Jeszcze nigdy USA nie dzieliło tak niewiele, by przejść od symbolu demokracji do cyfrowej autokracji, cyfrowego feudalizmu – czegoś na wzór chiński. A wszystko za sprawą dostępu do niewiarygodnych wręcz zbiorów danych i wiedzy o konsumentach, a więc obywatelach, którymi dysponują bigtechy i ich właściciele składający Trumpowi hołd.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Jesteśmy pod wiedzowładzą bigtechów
Powiązane
Dzień zero na Węgrzech. Nowe otwarcie w Budapeszcie
1 godzina temu
Peter Magyar nowym premierem Węgier
1 godzina temu
Igor Girkin-Striełkow komentuje bieżące wydarzenia
1 godzina temu
Poczobut chce wrócić na Białoruś. Wskazał warunek
1 godzina temu
To zobaczyły załogi Apollo. "Błysk światła"
1 godzina temu
Polecane
Atak na sklep ŁKS-u Łódź. Sprawą zajmuje się policja
51 minut temu
Strzały przy synagodze. 18-latek zatrzymany przez policję
1 godzina temu

1 rok temu








