Jest zawiadomienie do prokuratury, chodzi o Rzeczniczkę Praw Dziecka. „W związku z interwencją…”

2 dni temu
Dzieje się ws. Rzeczniczki Praw Dziecka. Jak się okazuje, wpłynęło zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnianie przestępstwa przez Monikę Horną Cieślak. Krzyczała i szarpała 4-letnie dziecko Cała sprawa dotyczy rodziny z warszawskiej Białołęki, która rozpoczęła się od ulicznego incydentu z udziałem Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak, wchodzi na kolejny etap. Do prokuratury trafiło zawiadomienie dotyczące możliwości przekroczenia uprawnień przez RPD. Autor zawiadomienia chce, aby śledczy zbadali m.in. działania rzeczniczki i jej biura wobec rodziny oraz kontakty z policją i sądem rodzinnym. Początek sprawy sięga 14 sierpnia. Horna-Cieślak miała być świadkiem sytuacji, w której matka szarpnęła kilkuletnie dziecko i krzyczała na nie używając wulgaryzmów. Rzeczniczka zwróciła kobiecie uwagę, a gdy to nie przyniosło rezultatu zawiadomiła policję. Matka później tłumaczyła, iż jej reakcja wynikała z tego, iż dziecko nagle weszło na jezdnię. Zawiadomienie do prokuratury Sprawa trafiła następnie do sądu rodzinnego. Początkowo ani policja, ani kurator, ani sąd nie uznali, iż istnieją podstawy do natychmiastowego odebrania dzieci rodzicom. Mimo to w kolejnych dniach doszło do dalszych działań, po których rodzicom nakazano opuścić mieszkanie i zakazano zbliżania się do dzieci. W efekcie dwoje małych dzieci trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Sąd rodzinny później nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców. W uzasadnieniu bardzo krytycznie odniósł
Idź do oryginalnego materiału