Ceny benzyny przekraczające 8 zł i oleju napędowego powyżej 9 zł za litr, dziura budżetowa sięgająca 150 miliardów złotych oraz obniżka ratingu przez agencję Moody’s – to główne powody czwartkowego orędzia Prezydenta RP. Głowa państwa poinformowała o podpisaniu ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, kierując ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego. W ostrą krytykę polityki gospodarczej rządu Donalda Tuska wpisano twarde żądanie: natychmiastowego obniżenia cen paliw do poziomów z deklaracji wyborczych.
W swoim orędziu skierowanym do Polaków prezydent skupił się na rosnących kosztach życia, wskazując, iż drogie paliwo bezpośrednio przekłada się na ceny żywności, usług i materiałów budowlanych. Jak podkreślił, sytuacja finansowa wielu rodzin, rolników i przedsiębiorców stała się na progu jesieni krytyczna.
Podpis pod ustawą i wniosek do Trybunału Konstytucyjnego
Mimo krytyki rządowego projektu i oskarżeń pod adresem koalicji o „szantaż polityczny”, prezydent podjął decyzję o złożeniu podpisu pod ustawą o opodatkowaniu nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
„Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw” – oświadczył prezydent.
Jednocześnie zapowiedział, iż nie wycofuje zarzutów o niekonstytucyjność przepisów i skieruje ustawę do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny w trybie następczym.
Twarde oczekiwania: Obniżki na stacjach „od razu”
Głowa państwa zaznaczyła, iż złożenie podpisu nakłada na rząd natychmiastowy obowiązek działania na rzecz konsumentów. Prezydent przedstawił listę konkretnych żądań:
- Natychmiastowe obniżki cen paliw: Zniżki mają pojawić się na stacjach bez zbędnej zwłoki i zmierzać do poziomu 5,19 zł za litr, deklarowanego przez obecnego premiera w kampanii wyborczej.
- 100% środków na obniżki: Każda złotówka pozyskana z nowego podatku ma trafić na spadek cen detalicznych, a nie zasilać ogólny budżet państwa.
- Wsparcie dla rolników: Zwiększenie zwrotu podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa rolniczego, by przywrócić opłacalność produkcji rolnej.
- Odmrożenie projektu prezydenckiego: Odblokowanie przez Marszałka Sejmu prezydenckiej ustawy narzucającej sztywne ograniczenie marż koncernów naftowych, co – zdaniem prezydenta – obniżyłoby ceny paliw o ponad 2 złote na litrze.
Ostra ocena stanu gospodarki: Dług, deficyt i obniżony rating
Większa część orędzia została poświęcona kondycji finansowej państwa. Prezydent wskazał na szereg niepokojących wskaźników ekonomicznych:
Głowa państwa ostrzegła przed planowanymi przez rząd podwyżkami choćby kilkunastu podatków, zapowiadając sprzeciw wobec przerzucania kosztów kryzysu na obywateli. „Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących” – podkreślił prezydent.
Apel o koniec politycznej wojny
Podsumowując swoje wystąpienie, prezydent odniósł się do kwestii bezpieczeństwa państwa oraz napiętej atmosfery politycznej. Przestrzegł przed „dystrybucją strachu” i wykorzystywaniem trudnej sytuacji międzynarodowej do usprawiedliwiania zaniechań w polityce wewnętrznej.
Zadeklarował, iż jego celem jest poprawa codziennego bytu Polaków, a nie polityczne spory. Apelował do rządzących o odejście od konfliktów i skupienie się na realnych potrzebach gospodarstw domowych przed nadchodzącą zimą.
źródło: prezydent.pl

10 godzin temu










