Jedyną twoją partią jest POLSKA

niepoprawni.pl 2 godzin temu

Pytanie kto będzie rządził prawicą jest ze wszech miar niepotrzebne, niebezpieczne, nie wróżące niczego dobrego. A to wcale nie dlatego, iż prawica to coś wstydliwego, do czego nie warto się przyznać. Warto i trzeba jasno określić wartości, jakie się z tym wiążą. Rządy koalicji 13 grudnia jasno pokazują, co rodzi się z antywartości i to w każdym wymiarze, gospodarczym, społecznym, światopoglądowym i moralnym. Przeciwstawione im wartości, jak obrona życia, kształtowanie człowieka w zgodzie z prawami natury, to przecież regulamin życia dany przez Stwórcę. Nawet, jeżeli odrzucając Boga. uznamy w miejsce jego samą naturę, to i to sprzeciwia się ideologii wyznawanej przez Tuska i jego ludzi. Te wartości odwieczne zastępują oni nową wiarą tzw. europejskości, zasadami rzekomo naukowymi narzucanymi m. in. przez Światową Organizację Zdrowia, która z integralnym zdrowiem mało ma wspólnego. Krótko mówiąc, tam gdzie człowiek choćby genialne, ale sztuczne zdobycze swego rozumu przeciwstawia temu, co bez jego udziału wyrasta z korzenia życia, przychodzi w końcu zmierzyć mu się z prawdą, jaka by ona nie była.

Przechodząc na płaszczyznę naszej codzienności, nie odnoszę się do tego, czego w końcowej – ufajmy – fazie swej działalności dokonają sprawujący dzisiaj rządy w Polsce. Złe ziarno nie wyda dobrego plonu. Ale przysłowie mówi: psie głosy nie idą pod niebiosy, a inne: wolno psy na księżyc szczekać. Dlatego tego, co wygaduje komunista, dziś kumpel Tuska, o prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej nie warto ani zauważać ani komentować. Dla obu ta Rzeczpospolita była zawsze i jest asumptem dla nienawiści, jaką otaczają oni Naród i polskość.

Nas, Polaków, powinno interesować coś zgoła innego. Czym jest prawica podzielona? Dlaczego podzielona i czy tym samym stoi naprzeciwko siebie z obcymi sobie zasadami i celami? To trzeba by rozstrzygnąć, gdyż o to zapyta każdy wyborca, choćby najmniej obznajomiony z polityką. I jaką odpowiedź dadzą politycy podzielonej prawicy? Z pewnością żadnej zadowalającej. Bo nie jest ważne ile głosów otrzyma ta czy tamta prawica. Nie jest ważne, kto będzie wodzem, a ściślej mówiąc już raczej kim będą dwaj wodzowie. Czyż wszystko to razem nie jest jakąś potworną bzdurą? Pomyślmy, co w ten sposób chcemy i możemy osiągnąć? Zaspokojenie czyjejś ambicji, parcia na władzę? Stworzenie wygodnych stołków dla akolitów? Bo cóż by innego?

jeżeli mamy dość skorumpowanych do cna rządów Tuska i jego ferajny, to idźmy pod jednym czytelnym hasłem: Polska, Naród i Tożsamość wpisana w karty historii.

Müller, dziś polityk Rozwoju Plus zapewnia, iż Kongres, który organizujemy lada tydzień jest tego najlepszym dowodem. Tam zgłaszają się prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, którzy nigdy by na kongresie PiS-u się nie pojawili. Jeszcze raz powtórzę - to Prawu i Sprawiedliwości powinno zależeć na tym, aby Rozwój Plus było silne, dlatego, iż inaczej Tusk będzie dalej rządził. Müller, który zawsze sprawiał wrażenie polityka trzeźwo myślącego, powiedział też, mając na myśli ewentualny sojusz z PiSem: "z chęcią się dogadają po wyborach". - Jak widać, układ sił politycznych jest taki, iż będzie rząd koalicyjny w przyszłości - czy to jednej strony, czy drugiej... mam nadzieję, iż prawicowej. Dodał, iż iż Rozwój Plus startuje samodzielnie i "to jest wariant bazowy". Ten „wariant bazowy”, to taka łamigłówka. Enigmatyczności tej wypowiedzi nie należy się dziwić, bo ruch Morawieckiego, jak na razie, ma na swoim koncie frondę, a ta jak wiadomo z historii, jest jak wóz bez dyszla.

Tym dyszlem dla innych także ugrupowań mających w programie odsunięcie od władzy obecnej ekipy jest nie prawica, bo jeżeli sama jest w kryzysie, to niech najpierw uleczy siebie samą. Tromtadracja Rozwoju Plus tego nie obiecuje, Podobnie zresztą PiS. Obie formacje mają z pewnością dobre plany dla Polski, ale zjednoczyć się powinny nie tyle partie, ale Polacy, także ci, którzy dziś jeszcze stoją za niszczącą Polskę formacją Tuska. Trudno przyjąć, by 1/3 Polaków popierała powolny rozkład państwa, bo dotyczący i władzy i morale narodu. Prezydent czyni wszystko, by to udaremnić, dlatego jest tak znienawidzony przez tych, którzy Polskę do przepaści wiodą. Jego program ratowania instytucji zagrożonych, jak teraz Trybunał Konstytucyjny, jego dążenie do rozliczenia licznych dziś nieprawości w polskiej polityce to najprostsza, a zarazem rokująca powodzenie droga uratowania tego, co jeszcze jest do ocalenia. Dlatego, nieważne w jakiej jesteś partii, jeżeli jesteś Polakiem i nie trzyma Cię na uwięzi żadna korupcja, jedyną twoją partią jest POLSKA.

Idź do oryginalnego materiału