- Jedna wielka prawna manipulacja ze strony Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej - tak były prezydent Andrzej Duda zareagował na pytanie, czy odebrałby ślubowanie od sędziów, od których Karol Nawrocki odmawia odbioru ślubowania. Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym Duda określił "bolszewią".
"Jedna wielka manipulacja Tuska". Andrzej Duda o sytuacji w TK

Były prezydent Andrzej Duda w "Dniu na świecie" zwracał uwagę na "zastrzeżenia", jakie w sprawie sędziów zgłasza jego sukcesor - Karol Nawrocki.
- Sędziów wybrano po długim okresie całkowitej bierności Sejmu. To oznacza oczywiste przedłużenie kadencji. Jak pan Tusk mówił: swoich sędziów, czyli ich sędziów. Nie ukrywają, iż to są ich sędziowie, to nie są żadni obiektywni sędziowie, prawdziwi, niezawiśli, to są ich sędziowie - ocenił Duda.
ZOBACZ: Barbara Piwnik o wydarzeniach wokół TK. "Mam przed oczami sceny z lat osiemdziesiątych"
- Druga sprawa to słynna sprawa pana Macieja Berka. On nie spełnia kryteriów, żeby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Nie spełnił kryteriów materialnych, żeby zostać sędzią, kryteriów prawnych. Nie było podstaw prawnych, żeby można go było wybrać. Stąd wątpliwości prezydenta, które ja doskonale rozumiem - powiedział Duda.
"Próbują dokonać zabetonowania". Były prezydent o Donaldzie Tusku
Na uwagę Magdy Sakowskiej, iż Bogdan Święczkowski został wybrany pół roku po zakończeniu kadencji poprzedniego prezesa TK, Duda stwierdził, iż za rządów Zjednoczonej Prawicy "nie zawsze następowało natychmiast, ale nie następowało po latach".
- Tusk i jego koledzy próbują dokonać zabetonowania swoimi ludźmi Trybunału Konstytucyjnego, a dzisiaj w zasadzie dokonali jego likwidacji, można tak śmiało powiedzieć, biorąc pod uwagę iż ci, których wybierali, ci państwo, których wybierali, nie są legalnymi sędziami. Nie ma co do tego wątpliwości żadnych, ponieważ nikt z nich nie złożył ślubowania sędziowskiego wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - powiedział Duda.
Magda Sakowska dopytywała też polityka o jego poprzednie słowa, gdy powiedział, iż "nie może być tak, iż prezydent sobie przyjmie ślubowanie od kogoś innego niż jest wybrany przez Sejm albo tylko niektórych".
ZOBACZ: "Zamach stanu". Pierwszy Prezes SN grzmi ws. Trybunału Konstytucyjnego
- To cytat w odpowiedzi na pytanie, czy prezydent może sobie odebrać ślubowanie od kogo chce. Więc powiedziałem, nie, nie może sobie odebrać ślubowania od kogo chce, nie może sobie odebrać ślubowania od kogoś, kto nie został wybrany przez Sejm. Ale proszę zwrócić uwagę, iż to nie jest tak, iż prezydent zawsze musi odebrać ślubowanie - powiedział Duda.
- Po co jest ta obecność prezydenta? To nie jest tylko i wyłącznie kwestia statystowania. To jest właśnie materialny przepis, bardzo istotny przepis konstytucji, który mówi o tym, iż w istocie prezydent jest ostatnim elementem tego procesu wyboru - mówił. - Uważam, iż prezydent ma prawo podnosić tutaj swoje argumenty i prezydent te argumenty bardzo spokojnie i rzeczowo podnosi - dodał.
"Bolszewia". Andrzej Duda o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego
Zdaniem Dudy, premier Donald Tusk "chce pokazać, iż choćby o ile by kozę postawił, to i tak będzie ona sędzią Trybunału Konstytucyjnego". - Bo on tak sobie życzy - skwitował polityk.
- Nigdy nie było takiej sytuacji, żeby pozwalano sobie na takie lekceważone konstytucji i ustaw, iż przychodzą sobie kandydaci na sędziów do Sejmu i gdzieś przed kolumną czy przed marszałkiem Sejmu sobie składają ślubowania i opowiadają, iż zrobili to skutecznie. To jest oczywiste, iż to jest nieskuteczne - podkreślił Duda.
ZOBACZ: "Na mnie spoczął ten ciężar". Sędzia Korwin-Piotrowska o zamieszaniu ws. TK
Ocenił, iż "to, co dzisiaj widzimy, to jest kompletne bezprawie". - Jest to całkowicie pozbawione żadnych podstaw prawnych. To wejście do Trybunału Konstytucyjnego, to, co pani Korwin-Piotrowska oświadczyła, to jest kompletny bełkot. Mamy do czynienia z absolutnym bezprawiem, które niektórzy nazywają zamachem stanu. Być może tak rzeczywiście jest, natomiast z całą pewnością jest to bezprawie - mówił były prezydent.
- Bez wątpienia, mamy do czynienia z siłowym wejściem do konstytucyjnego organu państwa. o ile tak wygląda praworządność, to dziękuję bardzo. Mamy do czynienia ze zniszczeniem konstytucyjnego organu państwa przez jakąś panią, która powołuje się na bełkotliwą sytuację prawną, która według mnie w ogóle nie występuje. Mamy do czynienia po prostu z bolszewią. Przepraszam, ale tak to wygląda - ocenił Duda.
"P. Tusk i jego ludzie, którzy nas zadłużają i są gospodarczo żałośnie nieudolni, dziś okazali się także bandycką hołotą, która dokonała brutalnej napaści na konstytucyjny organ państwa. Nie umieją wygrać zgodnie z prawem, na demokratycznych zasadach, więc używają pały. Tacy są 'europejscy'" - pisał wcześniej w serwisie X były prezydent.


18 godzin temu










