Jastrzębski: Dom wariatów Polska

myslpolska.info 11 godzin temu

Wczorajszej debacie w Sejmie RP na temat związków partnerskich oraz głosowaniem nad SAFE przysłuchiwali się dyplomacji obcych państw. Bardziej złośliwi – a ja do nich zdecydowanie należę – uważają, iż nadzorowali zarówno debatę i głosowania. Realnie o Polsce decyduje zagranica – ośrodki międzynarodowe, koterie i loże, obcy dyplomaci i lobbyści, rezydenci różnorakich fundacji i ich stypendyści.

Ambasador Niemiec Migiel Berger, napisał w mediach społecznościowych: „Godność i bezpieczeństwo, pewność prawna dla obywateli pozostających w związkach osób tej samej płci.” Dodał, iż jest tutaj wraz z innymi ambasadorami, by wesprzeć Katarzynę Kotulę i projekt ustawy o statusie osób najbliższych.

W kolejnym wpisie Bergera w mediach społecznościowych czytamy: „Śledziłem debatę SAFE w Sejmie. Zaskakująca kontrowersja wokół programu o wartości €150 miliardów, z którego Polska otrzymuje lwią część €44 miliardów. SAFE ma na celu wzmocnienie europejskich zdolności obronnych. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, nie ma czasu do stracenia”. Ambasador nie miał odwagi by napisać, iż program realnie wspiera Ukrainę i umacnia Niemcy.

Za uchwaleniem ustawy wdrażającej unijny program SAFE zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, a czterech wstrzymało się od głosu. O przyjęciu przepisów zdecydowała większość rządowa – poparły je kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050.

W tym samym dniu Sejm uchwalił ustawę o niekaraniu ochotników broniących udział w wojnie na Ukrainie. Od dłuższego czasu zabiegał o takie rozwiązanie tzw. Legion Polski. Ustawa, wniesiona została do Sejmu przez posłów KO w grudniu 2024 roku, zakłada „przebaczenie i puszczenie w niepamięć” określonych przestępstw i wykroczeń polegających miedzy innymi na wstąpieniu do armii ukraińskiej bez zgody adekwatnego organu oraz prowadzeniu werbunku do tej służby.

Uchwała zwalnia z odpowiedzialności karnej Polaków, którzy wstąpili do ukraińskich sił zbrojnych i walczyli z Rosjanami. Abolicja ma obejmować czyny popełnione od 24 lutego 2022 roku do 31 grudnia 2026 roku i dotyczyć wyłącznie służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Czy można być wiernym zarówno Polsce jak i Ukrainie? Odpowiedź jest dla wszystkich średnio inteligentnego człowieka zupełnie oczywista. To styropianowe pokłosie kuklińszczyzny.

Należy odnotować, iż w głosowaniu nad całością ustawy przeciwko abolicji dla polskich ochotników na Ukrainie głosowali Roman Fritz, Włodzimierz Skalik i Sławomir Zawiślak z Konfederacji Korony Polskiej oraz Witold Czarnecki z PiS. Za co posłom dziękuję.

PS. Wyobrażacie sobie Państwo skowyt mediów, komentatorów, polityków, ekspertów, duchownych i celebrytów gdyby na debatę obserwowali i w ten sposób komentowali dyplomaci nie z Niemiec, Szwecji i Holandii, ale z Rosji, Chin i Białorusi?

Rządzą nami sługusy obcych, ludzie bez godności, skundlenie nie ma żadnych granic …

Łukasz Jastrzębski

Idź do oryginalnego materiału