Japonia: Niepokojący wzorzec rodzinnych zabójstw i samobójstw

1 godzina temu

Rodzinne zabójstwa połączone z samobójstwami regularnie trafiają na pierwsze strony gazet w Japonii. Na świecie temat ten znany jest m.in. z japońskich filmów związanych z romansami i tragediami rodzinnymi, zwłaszcza w okresie Edo (1603-1868). Ale, jak się okazuje, powraca on na nowo także w XXI wieku. Kościół katolicki stara się odpowiedzieć na ten problem.

Działający przez długie lata w Japonii polski dominikanin o. Paweł Janociński zauważa tu m.in. bardzo ofiarną działalność sióstr z polskiego Zgromadzenia Opatrzności Bożej.

Dziennik „The Japan Times” z 19 maja przytoczył jeden z takich przykładów. Przez lata Akiko Hashiguchi słyszała, iż zawodzi jako matka. Nauczyciele krytykowali jej sposób wychowywania dziecka. Inni rodzice trzymali się od niej z daleka. Krewni i obcy obwiniali ją za zachowanie jej syna, które dopiero później zrozumiano jako związane z ADHD (zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi). Nieustannie przepraszała. Według jej relacji, krytyka nie była jednym nagłym ciosem, ale stopniowo narastającą serią drobnych osądów, które z czasem doprowadziły ją do poczucia całkowitej izolacji w społeczeństwie, gdzie proszenie o pomoc często jest trudne.

W 2001 roku presja stała się nie do zniesienia. Hashiguchi, mająca wówczas 29 lat, pojechała z sześcioletnim synem w góry prefektury Shizuoka z zamiarem odebrania życia zarówno sobie, jak i jemu. W japońskich mediach takie przypadki często określa się terminem muri shinjū (dosł. przymusowe wspólne samobójstwo), używanym do opisu sytuacji dotyczących bliskich relacji, w których jedna osoba zabija drugą, a następnie odbiera sobie życie.

„Położyłam ręce na szyi mojego syna” – powiedziała Hashiguchi, wspominając chwilę, gdy postanowiła go zabić, a potem zjechać samochodem z klifu. „Ale kiedy powiedział: «Przepraszam, iż sprawiam ci cierpienie, mamo», nagle oprzytomniałam i puściłam go”.

Kościół stara się pomagać

Chociaż artykuł w „The Japan Times” nie porusza religijnych aspektów problemu „przymusowych wspólnych samobójstw” czy w ogóle samobójstw, to Kościół katolicki też stara się odpowiedzieć na ten problem. Działający przez długie lata w Japonii polski dominikanin o. Paweł Janociński zauważa tu m.in. bardzo ofiarną działalność sióstr z polskiego Zgromadzenia Opatrzności Bożej. „Niektóre z sióstr bezpośrednio pracują w schronisku dla samotnych matek i dzieci, także w nocy, co jest wyczerpującą pracą. Jedna z sióstr, Japonka, organizuje różnego rodzaju spotkania dla samotnych i cierpiących ludzi. Kilka razy prosiła mnie o wsparcie. Ci kulturowo delikatni ludzie potrzebują dużo delikatności i zarazem konkretnych wskazówek” – podkreśla zakonnik.

APW, KAI

Idź do oryginalnego materiału