Obchody 258 rocznicy zawiązania Konfederacji Barskiej. Opactwo Tynieckie 1 marca 2026r. Zachęcamy do udziału w niedzielnej Mszy Św. dnia 1 marca 2026 r. o godz.10.30. w Opactwie Tynieckim, która zostanie odprawiona za dusze Konfederatów Barskich.
Przed nabożeństwem o godz.10.00 pod tablicą upamiętniającą obronę klasztornej twierdzy w latach 1771- 1772 zostaną złożone wieńce i wiązanki kwiatów. Wydarzenie związane jest z 258 rocznicą zawiązania Konfederacji będącej pierwszym polskim powstaniem mającym na celu obronę naszej suwerenności i tożsamości narodowej.
Uczcijmy pamięć naszych Bohaterów.
Europa Wolnych Ojczyzn
Krajowe Forum Przedsiębiorczości
Instytut Królowej Jadwigi
Order Świętego Stanisława
Więcej informacji można uzyskać dzwoniąc na nr tel. 507 777 969 oraz na stronach:
www.kfp.org.pl
www.ewopp.pl
W załączniku do niniejszego maila przesyłam tekst refleksyjny pt. “Bar był pierwszy”
Narzucony król, obce wojska w kraju, wrogi protektorat nad praworządnością, zabójstwa oponentów, porwania posłów, zsyłki na Sybir… Ambasadorzy sąsiadów pilnują obrad sejmu, tworzą zbrojne związki, przekupują elity. Zarzucają nam brak tolerancji, piętnują rzekomą ksenofobię, oskarżają katolików… Szerzą nienawiść, podjudzają mniejszości, dzielą społeczeństwo.
Degeneratom na szczytach władz ofiarują jurgielt, tytuły, zaszczyty. Niepokornych anihilują.
Wszystko to brzmi znajomo i jakoś nie budzi zdziwienia. Stan państwa dobrze nam znany, którego powodów nie przyjmują do wiadomości jedynie deklarowani zdrajcy i pożyteczni idioci. Polska potrzebna Polakom, dla sąsiadów częściej była problemem. W kontekście międzynarodowym realnym sojusznikiem polskiej niepodległości okazała się być jedynie Turcja z którą tak często w przeszłości wojowaliśmy.
Pierwszy był Bar. Wymuszony, jak każde polskie powstanie. Wynikłe z braku rzeczywistego wyboru. Będące czynnym żalem za zbyt długie pozostawienie spraw państwa w rękach łotrów i nieudaczników.
Rozległe czasowo i terytorialnie działania Konfederatów w momentach największej ich intensywności nie zgromadziły pod bronią więcej, niż 20 tys. ludzi liczonych łącznie, ale wzięło w nich udział ponad 100 tysięcy szlachty. Mieli przeciwko sobie de facto trzy wrogie armie i co najbardziej żałosne wojska posłusznej zaborcom władzy.
Wróg kontrolował teren, utrudniał organizację, oblegał obozy, twierdze, zdobywał miasta, rabował kościoły…
Walki trwały przez cztery lata obejmując tereny kilku obecnych państw. Trudno powiedzieć, czy miały wpływ na przyspieszenie zakładanego już wcześniej rozbioru Rzeczypospolitej. Na pewno nie zdołały mu jednak zapobiec.
Straty wg współczesnych szacunków liczono na ponad 60 tyś poległych i 14 tysięcy zesłanych, dużą liczbę jeńców przymusem wcielonych do rosyjskiej armii. Powstały pierwsze na naszych ziemiach obozy służące filtrowaniu, wywózkom i eksterminacji.
Ostatni król, zboczeniec i utracjusz, stał się natomiast animatorem innej konfederacji, której nazwa stała się synonimem narodowej zdrady. Była jawnie agenturalna i zorientowana na zgubę państwa. To Targowica.
Jeden z przełomowych momentów stanowiła uchwała Rady Senatu Rzeczypospolitej podjęta 27 dnia marca 1768 roku, która decydowała o prośbie skierowanej do Katarzyny II tyczącej wezwania dodatkowych tysięcy obcego wojska w celu stłumienia Konfederacji. Za nią poszły decyzje króla o udziale wiernych mu oddziałów w bratobójczych pacyfikacjach, przyjmowanie na to kolejnych kwot z rosyjskiej ambasady, zgoda na ostateczne zrzeczenie się suwerennego stanowienia praw. Traktat Wieczystej Przyjaźni. Z Rosją.
Zawsze potem, a choćby w naszej najnowszej historii łatwo odnajdujemy zarówno odpowiedników Pułaskich, Walewskiego, biskupa Sołtyka, księdza Marka… A z drugiej strony króla Ciołka, kolaborujących dowódców, nielojalnych mniejszości.
Historia Konfederacji Barskiej jest epopeją, której każdy epizod niesie ze sobą zarówno przepowiednię stuleci podobnych nieszczęść, jak też cały katalog nauk dla kolejnych pokoleń Polaków.
Dziś warto szczególnie przypomnieć znaczenie czynnika czasu, którego w żadnym przypadku nie można bezkarnie tracić ufając w samoistną poprawę ludzi, którzy się nie sprawdzają w służbie wspólnego dobra, gotowi własny porządek posłusznie zastąpić cudzym.
Warto przypomnieć, iż barscy Konfederaci nie znali jeszcze słowa „niepodległość”, która w od wieków niezwyciężonej Rzeczypospolitej wydawała się wszystkim oczywista, należna i dana na zawsze. Używali więc w sposób doraźny określenia „independent”. Stawali wtedy w obronie Wiary i Wolności, a czas pokazał, iż w grę wchodziło wręcz nasze prawo do życia.
Niestety nie można przyjąć, iż nauki jakie daje historia Konfederacji zostały z pożytkiem przyjęte przez całe kolejne pokolenia Polaków. Trwa recydywa obywatelskiej głupoty i zdrady władz. Społeczeństwo łatwo jest obcym dzielić. przez cały czas tracimy dobry czas, który daje historia.
Warto przypomnieć, iż do abdykacji przekonały ostatecznie Poniatowskiego obietnice zaborców tyczące spłaty jego długów. Król zadłużony był w listopadzie 1795 r na astronomiczną kwotę 40 milionów złotych, co w przeliczeniu na obecne pieniądze daje ich ok. 2 miliardy. Tego budżetu nie można było już uratować.
Najznakomitszym powstańcom udało się zostać ojcami niepodległości obcych narodów, symbolem zwycięskich walk, sukcesu wolnych ludzi na drugiej półkuli. Imię Kazimierza Pułaskiego znają miliony ludzi na całym świecie.
Ostatni polski król zmarł 12 lutego 1798 r. w Petersburgu. Pogrzeb urządził mu jego domniemany biologiczny syn – car Paweł I. Na koniec szczątki leżały w kościele z którego bolszewicy zrobili magazyn nawozów. Urny przepadły, zostało kilka przedmiotów. Planując w 1938r. rozbiórkę budynku bolszewicy zawiadomili Polakom o możliwym przekazaniu im tego, co jeszcze w krypcie zostało. Ówczesne władze nie wyraziły jednak zainteresowania. Dyskusje przerwała wojna.
17 lutego 2026r. Jan Szczepankiewicz
W dobie konfederacji barskiej
W ponad sto lat później doszło na terenie Tyńca do jeszcze bardziej dramatycznych wydarzeń, które były związane z walkami konfederatów barskich z wojskami rosyjskimi oraz królewskimi.
Pomimo stanowczych protestów ówczesnego opata tynieckiego Floriana Amanda Janowskiego, wzgórze klasztorne przez ponad rok, w okresie od kwietnia 1771 roku do początku lipca 1772 roku, pełniło funkcję jednej z najważniejszych twierdz konfederacji barskiej na terenie Małopolski.
W pracach przy fortyfikacji wzgórza klasztornego brali udział miejscowi chłopi tynieccy pod kierunkiem inżynierów francuskich, którzy pozostawali w szeregach konfederatów.
Celem lepszego zabezpieczenia się przed nieprzyjacielem ufortyfikowano także pobliskie wzgórza Szpitalkę oraz Winnicę. Dzięki naturalnemu położeniu i fortyfikacjom wzniesionym według najnowszych ówczesnych wzorów sztuki wojennej, forteca tyniecka stanowiła niezwykle silny bastion obronny. Warto wspomnieć, iż w celu oczyszczenia przedpola walki zostało zniszczonych wiele domów w Tyńcu oraz rozebrano kościół parafialny Św. Andrzeja. Jak wynika z przebiegu walk, twierdza tyniecka pomimo przeważających sił oddziałów rosyjskich stawiła niespotykanie dzielny opór, odpierając kolejne szturmy. Podczas toczących się zaciętych walk znacznie ucierpiała miejscowa ludność.
Początkowo komendantem twierdzy był Michał Walewski, późniejszy marszałek województwa krakowskiego. Wśród dowódców warto wymienić także pułkownika Klaudiusza Gabriela de Choisy, generała Antoniego Viomenila (starszego) oraz majora Tomasza Wilkońskiego. Wśród dowódców oddziałów rosyjskich próbujących zdobyć twierdzę był pułkownik Aleksander Suworow (1729 – 1800), późniejszy słynny generał, jeden z najwybitniejszych wodzów rosyjskich.
Konfederaci nie tylko odpierali ataki wojsk Suworowa oraz Franciszka Branickiego, ale także sami od czasu do czasu atakowali, robiąc wypady. Najsłynniejszy z nich miał miejsce w nocy z 1 na 2 lutego1772 roku, kiedy to oddziały konfederackie opanowały zamek królewski na Wawelu. Ostatecznie załoga tyniecka po długich negocjacjach poddała się w dniu 4 lipca1772 roku Austriakom pod dowództwem generała Richarda d’Altona.





![Zapadlisko na placu w centrum Lublina. Dziura ma ponad 3 metry szerokości i metr głębokości [ZDJĘCIA]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/02/zapadlisko_na_placu_lecha_kaczynskiego-3c1fe0e5353b.jpeg)

![Wymieniają nawierzchnię na Niecałej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/Niecala-remont-2026.02.24-4.jpg)






