Jan Pietrzak gwiazdą odpustu, proboszcz dostaje po głowie. „Agitacja polityczna”

2 dni temu
Jan Pietrzak wystąpi na odpuście w parafii na warszawskim Ursynowie. Zaproszenie wywołało ogromny niesmak ze względu na obrzydliwe wypowiedzi Pietrzaka dotyczące imigrantów. Haniebne słowa na wizji Czy jest ktoś, kogo jeszcze bawi Jan Pietrzak? Może znajdzie się jakiś promil odbiorców, których wciąż śmieszą żarty z brodą o komunie. Co ciekawe, satyryk (?) raz na jakiś czas jest zapraszany w roli komentatora do prawicowych stacji, gdzie przedstawia swoje wizje otaczającego go świata, a przy okazji obraża wszystkich tych, z którymi się nie zgadza. Przykład? Za czasów TVPiS Jan Pietrzak gościł w programie „Jedziemy” u jednej z naczelnych twarzy pisowskiej propagandy, Michała Rachonia. Gwiazdor sceny PRL-u mówił m.in. o Donaldzie Tusku, którego nazwał „brudnym i głupim”, a także „obrzydliwym facetem”. – Istotą jego poglądów jest nienawiść do Polski. Przyjeżdża tutaj po epizodzie brukselskim po to, żeby Polsce szkodzić. Nienormalne w tej sytuacji jest to, iż jednak spory procent Polaków mu ufa. Nienormalni są ci ludzie, którzy głosują na Tuska. Tak bym powiedział. (…) To są kompletnie nienormalni ludzie. Jak można na kogoś z takimi poglądami głosować? – grzmiał pan Jan i dodawał, iż lider PO to „produkt germanizacji i produkt rusyfikacji, to jest może w jednej dziesiątej Polak”. Najgłośniej zrobiło się jednak
Idź do oryginalnego materiału