Jaki przyszedł do Polsat News i się zaczęło. Nagle wypalił: Piłsudskiego to by powiesili

4 dni temu
Patryk Jaki wpadł w duże tarapaty, ale sam odwraca kota ogonem, odpiera zarzuty prokuratury i dowcipkuje. – To jest po prostu śmiech na sali – mówił polityk PiS. Czarne chmury nad Jakim Gdy Waldemar Żurek został nowym ministrem sprawiedliwości, z miejsca w środowisku Prawa i Sprawiedliwości stał się wrogiem numer jeden. A już na pewno najmniej lubianą postacią rządu Donalda Tuska. Politycy PiS reagują alergicznie słysząc nazwisko szefa resortu sprawiedliwości. Wiedzą coś o tym Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński. Teraz do tej dwójki dołączył Patryk Jaki. Nad europosłem PiS zebrały się ciemne i gęste chmury. We wtorek 2 czerwca minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał wniosek o uchylenie immunitetu europosła PiS Parlamentu Europejskiego. Powód? Chodzi o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w czasach, gdy był wiceministrem sprawiedliwości. „Z ustaleń śledztwa wynika, iż decyzje kadrowe podejmowane przez kierownictwo Centralnego Zarządu Służby Więziennej na polecenie Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryka Jakiego wobec ustalonego funkcjonariusza Służby Więziennej zostały wydane bez spełnienia ustawowych przesłanek warunkujących zarówno zastosowanie rozwiązań kadrowych przewidzianych dla przypadków uzasadnionych ważnymi potrzebami służby, jak i przyznanie awansu” — czytamy w komunikacie opublikowanym przez prokuraturę. Jaki odpiera zarzuty Zdaniem śledczych zajmujących się sprawą, działania Jakiego „naruszały obowiązujące przepisy prawa, skutkując uzyskaniem przez
Idź do oryginalnego materiału