Jako polonista cieszę się z cięć w kanonie lektur szkolnych. Zmiany są potrzebne, jeżeli dzieci mają polubić czytanie. przez cały czas jednak wygląda to tak, jakby w środowisku, które układa listy lektur, dominowało przekonanie, iż jeżeli dziecko przeczyta „Pana Tadeusza” i poprawi „Syzyfowymi pracami”, to nabierze szacunku dla narodowej tradycji, przeżyje moralny wstrząs, poznając szczegóły rusyfikacji w XIX wieku, zapłonie miłością do martyrologicznej literatury, a potem do III klasy liceum będzie dyszało pragnieniem czytania „Przedwiośnia”.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Jak zachwyca, jeżeli nie zachwyca? Spór o listę lektur
Powiązane
List do Marka / Rozar
47 minut temu
Prawie milion osób za odebraniem koncesji stacji naziemnej
1 godzina temu
O fałszywych obrońcach Trybunalu / janko
1 godzina temu
Polecane
Wielki mecz Luki Doncicia. I takie słowa
1 godzina temu
Policja podsumowała derby. Są zatrzymania i wysokie mandaty
1 godzina temu
Chojna planuje kanalizację i wodociąg przy sześciu ulicach
1 godzina temu
Radzyń Podlaski. Policjanci otrzymali odblaski
1 godzina temu

2 lat temu











