Jak przekonuje Sylwester Ziemkiewicz, starosta płocki, to finał wieloletnich rozmów i ustaleń oraz przejaw dobrej woli odpowiednich ludzi.
PortalPłock: Wszystko wskazuje na to, iż w nieodległej przyszłości pojedziemy drogą S10, co więcej, wjedziemy na nią niedaleko Płocka. Temat tej drogi szybkiego ruchu pod Płockiem poruszany jest od lat. Teraz mamy konkrety, które wskazują, iż dożyjemy realizacji S10 w naszym regionie!
Sylwester Ziemkiewicz: Ciekawe stwierdzenie panie redaktorze, takie trochę humorystyczne [ŚMIECH]. Faktycznie, wiele osób może to tak odbierać, bo o S10 zabiegamy od wielu, wielu lat. Trzeba jasno sobie to powiedzieć i stwierdzić: brak takiej drogi to jeden z największych problemów komunikacyjnych Płocka i całego powiatu płockiego oraz subregionu. Powiedzmy wprost: około 300 tys. mieszkańców Płocka i okolic od lat było i jest przez cały czas wykluczonych komunikacyjnie. Ta informacja dotycząca przyspieszenia prac związanych z S10 bardzo cieszy.
PP: Dlaczego trasa S10 blisko Płocka jest tak ważna?
SZ: Jest to temat najważniejszy pod kątem rozwoju. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak, wspólnie z wicemarszałkiem Sejmu Piotrem Zgorzelskim ogłosili informację, iż został wybrany wariant najkorzystniejszy dla nas. I to bardzo cieszy!
PP: Jak wyglądały kulisy "walki" o czwarty, najbliższy Płocku wariant S10?
SZ: Pracowaliśmy tak naprawdę ostatnie miesiące nad tym wariantem. Było wiele spotkań, które organizowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Ostatnie miesiące i tygodnie to rozmowy, ustalenia, konsultacje i spotkania z samorządami. Został wypracowany wariant tak zwany hybrydowy. O to nam chodziło. Wybrano wariant zlokalizowany najbliżej Płocka, który zakłada wjazd w S10 w miejscowości Goślice. Taka lokalizacja będzie wspierała rozwój. Z punktu widzenia samorządu powiatu cenne jest to, iż będą zjazdy również w innych miejscowościach na naszym regionie.
PP: Jaki jest harmonogram działań?
SZ: W ostatnich miesiącach prace bardzo przyspieszyły i jest to na pewno efekt dużych zabiegów wspomnianego wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego i zespołu, który zajmuje się kwestią S10. Na jego czele stoi pani poseł Elżbieta Gapińska. Harmonogram zakłada, iż lada chwila zostanie złożony wniosek o decyzję środowiskową. Miałem już spotkanie wspólnie z panem marszałkiem w Sejmie, z dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. To ta instytucja, gdzie za kilka dni zostanie złożony wniosek o decyzję środowiskową. Następnie, po przepracowaniu całej tej procedury, w końcówce 2027 lub na początku 2028 roku zostanie wyłoniony wykonawca w formule zaprojektuj i wybuduj. Trasa powstanie w cztery lat.
PP: Kiedy zatem pojedziemy drogą S10?
SZ: Założenia są takie, iż w 2032 roku powinniśmy pojechać tą trasą, która ma dla nas ogromne znaczenie. Bardzo to cieszy, bo jest to ogromny sukces. Myślę, iż wszystkich samorządowców z naszego subregionu.




