Jak uratować młodych mężczyzn?

polska2031.wordpress.com 15 godzin temu

Czytam sobotnią Gazetę Wyborczą.

Marcin Matczak nie chce krytykować 10 milionów wyborców Nawrockiego, tylko chciałby się dowiedzieć, jakie są przyczyny, iż tak głosują, a nie inaczej. Ani słowa o nauczaniu przedmiotów ścisłych.

Karolina Słowik opisuje działalność Barbary Nowackiej jako Ministry Edukacji. Chwali za zmniejszenie lekcji religii, gani Tuska, Trzaskowskiego i Kosiniaka za słabą skuteczność wprowadzania edukacji zdrowotnej. Ani słowa o nauczaniu przedmiotów ścisłych.

Kamil Fajfer martwi się o kondycję młodych mężczyzn z małych miejscowości. Gorzej wykształceni niż kobiety, mieszkają z rodzicami, sfrustrowani i głosują na Konfederację. Ani słowa o nauczaniu przedmiotów ścisłych.

Czy naprawdę, do k…y nędzy, tak trudno pojąć, iż niemal wszystkie nieszczęścia w Polsce biorą się z tego, iż matematyka/fizyka/chemia/biologia/geografia nie są osią nauczania, tylko jego marginesem.

Dyskutujemy o nauczaniu religii, o kanonie lektur, a młody człowiek nie rozumie, jak działa tranzystor, nie wie jak działa silnik na wodór, nie potrafi lutować, nie potrafi frezować, ani uszczelnić kranu.

Czytam w googlach: „W 2025 roku, według danych z raportu RAD-on, studentki stanowiły 33% ogółu studentów na publicznych uczelniach technicznych w Polsce, podczas gdy ogólny odsetek studentek na wszystkich uczelniach w Polsce wynosił 58%”.

Widać, iż problemem nie jest zbyt wysokie wykształcenie kobiet, tylko zbyt duża ilość ludzi studiujących przedmioty nie techniczne.

Tak na mój ogląd, Polsce potrzeba 80% ludzi z wykształceniem ścisłym. Niekoniecznie wyższym, ale także i średnim. Potrzeba ludzi, co potrafią coś pożytecznego zrobić.

Michał Leszczyński

Idź do oryginalnego materiału