
W rozmowie „Bez Uników” w „Trójce” Polskiego Radia - mecenas Jacek Dubois komentował zarzuty formułowane pod adresem swojego klienta Dawida Kacprzyka. Jak przekonywał, nie broni Kacprzyka, ale w jego imieniu oskarża(sic!). Jak bowiem stwierdził mec. Dubois, jego klient "padł ofiarą sygnalisty, który jest totalnie niewiarygodny, który był z nim w konflikcie".
Jak wiemy - klient mec. Duboisa pracował jako koordynator SOR w Szpitalu Południowym i w trzech)!) innych placówkach. 28-letni medyk bez specjalizacji(!) zarobił w ciągu roku łącznie 1,6 miliona złotych, a jego zarobki wyszły na jaw za sprawą oświadczenia majątkowego, jakie złożył w związku z pełnieniem funkcji radnego dzielnicy Ursus. Z danych Szpitala Południowego wynikało, iż Kacprzyk w ubiegłym roku przepracował łącznie 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin w miesiącu i niemal 11 godzin dziennie, wliczając niedziele i święta!
Media ujawniły, iż w czasie dyżurów miał zajmować się prowadzeniem działalności politycznej, występować w programach telewizyjnych i radiowych, a także uczestniczyć w sesjach rady dzielnicy. Ale to nie wszystko! Dawid Kacprzyk oprócz tego, iż był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, był również zatrudniony w Szpitalu Bródnowskim oraz radnym dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej! W Szpitalu Bródnowskim „przepracował” od początku tego roku 732 godziny, czyli średnio 5,5 godziny każdego dnia! „Pracował” także w SZPZLO Warszawa-Ochota!
Jak się jednak okazuje – Dawid Kacprzyk był od października 2025 jedynie słupem w grafikach, ale nie świadczył żadnych usług jako lekarz POZ. Więc po wybuchu afery w Szpitalu Południowym, Kacprzyka usunęli z SZPZLO Warszawa-Ochota, choć z datą wsteczną, tj. z dniem 30 kwietnia 2026…
Z prostych wyliczeń wynika, iż nie starczyło by 365 dni, a w nich choćby jednej doby na „pracę” lekarza bez specjalizacji w Szpitalach Południowym, Bródnowskim oraz w SZPZLO Warszawa-Ochota – przy równoczesnej funkcji radnego i uczestnika programów radiowych i telewizyjnych! Nic więc dziwnego, iż właśnie mec. Dubois przystąpił do ataku na wszystkich, którzy podważyli fakt, iż doba nie może mieć więcej niż 24 godziny i iż lekarz bez specjalizacji nie może być koordynatorem SOR-u.
Dubois pytany w radiowej „Trójce”, czy Dawid Kacprzyk spełnia określone ustawą warunki niezbędne do pełnienia funkcji koordynatora, czyli ukończenie kursu i posiadanie odpowiedniego stażu, odpowiedział: – Nie mam pojęcia. Z tego, co wiem, spełnił wszystkie warunki. Takie mam oświadczenia od ordynatora szpitala. Przecież ja nie jestem człowiekiem, który śledzi jego drogę… Dubois jednak potwierdził, iż w przypadku lekarza praca 11 godzin dziennie przez cały rok bez dnia wolnego nie jest niemożliwa, ale… – Z punktu widzenia fizycznego jest możliwe, bo dyżur polega na tym, iż spędza się pewien czas w szpitalu i udziela pomocy wtedy, kiedy trzeba tej pomocy udzielić. Proszę zobaczyć każdy serial telewizyjny o chirurgu na dyżurze. Śpi, przywożą kogoś, budzi go pielęgniarka i wykonuje zabieg. o ile lekarz w danym momencie nie wykonuje jakichś czynności, odpoczywa – wytłumaczył Dubois.
Tak więc mec. Dubois wsypał swojego klienta, który w istocie tylko spał na dyżurach, gdyż jako lekarz bez specjalizacji nie mógł wykonywać żadnego zabiegu bez nadzoru wyspecjalizowanego chirurga!
Jaką więc rolę pełnił - budzony przez pielęgniarkę protegowany Kierwińskiego w szpitalach nadzorowanych przez Trzaskowskiego i sejmik wojewódzki? Czy był to tylko nadzór nad sprawną obsługą Świętych Krów Koalicji Obywatelskiej, czy też Kacprzyk służył jako pas transmisyjny dla gigantycznej kasy, przepływającej przez jego konto do Koalicji Obywatelskiej?
Fakt, iż Dawid Kacprzyk – prawdopodobnie za poradą swojego pełnomocnika zaczął zwracać gigantyczną kasę, otrzymaną za spanie na dyżurach – zdaje się potwierdzać i tę, drugą tezę. Po nieudanym zwrocie pół miliona złotych na konto Szpitala Południowego, Dawid Kacprzyk zwrócił bowiem kolejne pieniądze – pozbywając się dowodu na swoją fikcyjną pracę. Tym razem 80 tys. zł z jego konta trafiło do Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Zwrot dotyczy godzin oznaczonych wcześniej jako przepracowane w placówce - Telewizja TVN24 ustaliła jednak, iż lekarz przepracował w Szpitalu Bródnowskim 732 godziny. Oznacza to, iż licząc dodatek za pełnienie funkcji koordynatora, Kacprzyk zarobiłby tam skromne ponad 350 tys. złotych…
"11 czerwca 2026 r. lek. Dawid Kacprzyk zaprzestał realizacji umowy. Pięć dni później, 16 czerwca, wystawił faktury korygujące na kwotę 108 600 zł i przekazał na konto szpitala 80 tys. zł" - przekazał w komunikacie Sejmik Województwa Mazowieckiego, który ten szpital „nadzoruje”. Dodajmy, iż Sejmik Województwa Mazowieckiego opanowała junta 13 grudnia, zaś marszałkiem województwa jest wiecznie żywy Adam Struzik z PSL-u…
















