„Nowoczesna, funkcjonalna, na miarę 20. gospodarki świata” – tak nową siedzibę ambasady RP w Waszyngtonie określił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski na nagraniu z dachu budynku, w którym wcześniej mieścił się John Hopkins University, a który w grudniu został zakupiony przez Polskę za kwotę 20 milionów dolarów. Według przedstawicieli MSZ w tej chwili używany budynek polskiej ambasady „nie odpowiada już współczesnym wymogom dyplomacji”, a nowy – po szacowanej na cztery lata przebudowie i renowacji – pomieści ambasadę, konsulat i ataszat. Czy będzie to zmiana na lepsze?

Dotychczasowa (górne zdj.) i nowa siedziba polskiej ambasady RP w Waszyngtonie. Fot. Wikimedia, GoogleSzef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przebywał w dniach 4-7 lutego w USA, gdzie m.in. wziął udział w konferencji ministerialnej poświęconej minerałom krytycznym oraz spotkał się z Polonią.
Wizyta odbyła się na zaproszenie sekretarza stanu USA Marca Rubio i zbiegła się również z 280. rocznicą urodzin generała Tadeusza Kościuszki – bohatera obojga narodów. Z tej okazji minister Sikorski zainaugurował obchody 250-lecia amerykańskiej niepodległości oraz polsko-amerykańskiej przyjaźni.
W ramach wizyty w Waszyngtonie wicepremier Radosław Sikorski wziął udział w zorganizowanej przez Departament Stanu USA konferencji ministerialnej na temat zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych. – Stany Zjednoczone zidentyfikowały problem, z którym mierzą się nasze firmy. Najpierw niedobory magnesów, a później mieliśmy do czynienia z propozycjami, które ustanowiły de facto reglamentację krytycznych minerałów. To jest coś, wobec czego stanowisko ma już Unia Europejska. A teraz Stany Zjednoczone zaproponowały wielką międzynarodową inicjatywę – relacjonował szef polskiego MSZ. Sikorski był również pytany o inne tematy rozmów między nim a sekretarzem stanu Marco Rubio. – Siedzieliśmy przy wspólnym stole, więc to wiele ułatwia. Rozmowa była wielowątkowa. Ale jak to wszystko przy stole bywa w wąskim gronie, zeszło i na Wenezuelę, i na Iran, i na Kubę, i na wojnę rosyjsko-ukraińską. I stwierdzam, iż z sekretarzem stanu podzielamy większość ocen i działań – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Nowa siedziba polskiej ambasady w Waszyngtonie mieścić się będzie przy 1740 Massachusetts Ave. Fot. MSZKolejnym punktem wizyty były spotkania w Waszyngtonie. Kongresmeni, przedstawiciele środowisk analitycznych oraz polscy i amerykańscy dziennikarze rozmawiali z wicepremierem na temat współpracy transatlantyckiej w obszarze bezpieczeństwa i obrony. Minister Sikorski złożył również kwiaty pod popiersiem generała Tadeusza Kościuszki w Kongresie.
Wizyta w Waszyngtonie stała się też okazją do zaprezentowania nowej siedziby polskiej ambasady. Sikorski w swoich mediach społecznościowych zamieścił nagranie, w którym opisuje zakupiony przez Polskę pod koniec grudnia budynek jako miejsce, które będzie nową wizytówką Polski w Waszyngtonie i w całych USA – „nowoczesną, funkcjonalną i na miarę 20. gospodarki świata”.
Podczas pobytu w stolicy USA Sikorski spotkał się z kilkoma kongresmenami i senatorami. Na zdj. z senator polskiego pochodzenia Lisą Murkowski z Alaski. Fot. MSZGmach, zlokalizowany przy 1740 Massachusetts Avenue, wcześniej należał do Johns Hopkins University. Polska kupiła go za 20 milionów dolarów pod koniec grudnia ubiegłego roku, co zostało przez amerykańskie media skomentowane jako bardzo korzystna transakcja. Kilkukondygnacyjny budynek mieści się w prestiżowej części amerykańskiej stolicy, blisko stacji metra, ale przede wszystkim niedaleko Białego Domu, Departamentu Stanu, Kapitolu i ambasad innych państw. Przedstawiciele MSZ podkreślają jednak, iż nowy budynek trzeba przebudować tak, aby dostosować go do nowych zadań. – Plan inwestycyjny zakłada, iż potrwa to mniej więcej cztery lata – poinformował rzecznik MSZ, dodając, iż jest to inwestycja konieczna, ponieważ w tej chwili używany budynek polskiej ambasady „nie odpowiada już współczesnym wymogom dyplomacji”. Nowy budynek ma pomieścić ambasadę, konsulat i ataszat – a dotąd te miejsca były rozrzucone w różnych punktach miasta. Plany są zatem ambitne, pytaniem pozostaje, jak nowa lokalizacja placówki i jej potencjalnie większa funkcjonalność przełoży się na wydajność polskiej dyplomacji w Waszyngtonie – zarówno w zakresie obsługi spraw Polonii, jak i zacieśniania relacji i współpracy między Polską a USA. Na razie, patrząc na zabytkowy budynek dotychczasowej placówki i porównując go z nieurzekającym urodą nowym gmachem, naprawdę duża funkcjonalność pozostaje główną nadzieją…
TR, WEM

















