Ja… czyli eksponat cierpliwości narodowej

7 godzin temu
Siedzę sobie. Od lat. Coraz bardziej ekologicznie, bo bez ruchu, bez oddechu i bez złudzeń. Piasek demokracji osypuje mi się z ramion, a wiatr historii robi przeciąg w czaszce. Gdzieś daleko słychać morze – to obywatele, którzy jeszcze wierzą, iż „następne wybory wszystko zmienią”. Czekam na demokrację w Polsce jak mumia na reanimację: z [...]
Idź do oryginalnego materiału