J.D. Vance: najważniejszy cel wobec Iranu został już osiągnięty

6 godzin temu

Irańczycy w ciągu ostatnich kilku tygodni nie atakowali statków, a ropa przez cały czas płynie przez cieśninę Ormuz – zwrócił uwagę Vance.

Według niego jest to częściowo efekt stanowczej postawy prezydenta USA, który zapowiedział zdecydowaną reakcję w przypadku ataków na żeglugę.

Nadzieja na trwałą zmianę

Vance podkreślił, iż niezależnie od przebiegu rozmów Waszyngton znajduje się w silnej pozycji. Jego zdaniem powodzenie negocjacji mogłoby doprowadzić do trwałej zmiany polityki Iranu, obejmującej rezygnację ze wspierania terroryzmu i działań destabilizujących region, a także definitywne porzucenie programu broni jądrowej. W takim scenariuszu Iran mógłby ponownie zostać włączony do światowej gospodarki, co byłoby korzystne dla całego regionu.

Z drugiej strony, jeżeli Irańczycy nie będą postępować adekwatnie, jeżeli nie zgodzą się na ustępstwa, których oczekujemy w trakcie negocjacji, to ich program nuklearny i tak pozostanie zniszczony, ich konwencjonalne siły zbrojne również będą zniszczone, a Stany Zjednoczone przez cały czas będą znajdować się w znacznie silniejszej pozycji wobec Iranu – zaznaczył wiceprezydent USA.

Vance dodał, iż choćby niepowodzenie rozmów nie zmieni faktu, iż podstawowy cel Waszyngtonu, czyli uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej, został już osiągnięty.

Rozłam w Iranie

Odnosząc się do sytuacji wewnętrznej w Iranie, wskazał na istnienie różnic zdań wśród tamtejszych elit politycznych. Według niego część przedstawicieli władz dostrzega popełniane w ostatnich latach błędy i opowiada się za zmianą kursu politycznego, podczas gdy środowiska bardziej radykalne sprzeciwiają się takim reformom.

Wiceprezydent podkreślił również, iż celem negocjacji jest ocena rzeczywistej gotowości Iranu do zmian.

A jeżeli mają być traktowani poważnie, nie wystarczy, iż będą mówić adekwatne rzeczy – muszą dokonać rzeczywistych ustępstw – dodał.

Vance przyznał, iż Waszyngton dostrzega zarówno sygnały świadczące o możliwości postępu, jak i oznaki budzące obawy. Dodał, iż administracja USA będzie kontynuowała działania dyplomatyczne i obserwowała rozwój negocjacji, zachowując jednocześnie inne możliwości działania. Jego zdaniem Stany Zjednoczone już teraz osiągnęły istotne korzyści z punktu widzenia własnych interesów.

Idź do oryginalnego materiału