Izrael zamyka brytyjski konsulat w Jerozolimie. Odpowiedź na sankcje

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Izrael zamyka brytyjski konsulat w Jerozolimie. Odpowiedź na sankcje


Izrael ogłosił 8 września zamknięcie brytyjskiego konsulatu generalnego we wschodniej Jerozolimie, placówki utrzymującej kontakty z władzami palestyńskimi. Minister Gideon Saar wskazał, iż to odpowiedź na brytyjski zakaz handlu z izraelskimi osiedlami na okupowanym Zachodnim Brzegu. Decyzja zaostrza spór dyplomatyczny i ogranicza kanał rozmów w regionie.

Odpowiedź Izraela na decyzję Londynu

We wtorek 8 września izraelski szef dyplomacji Gideon Saar podał, iż brytyjski konsulat generalny we wschodniej Jerozolimie zostanie zamknięty. Placówka jest akredytowana przy władzach palestyńskich na Zachodnim Brzegu i stanowi istotny kanał kontaktu Londynu z Palestyńczykami. Decyzja ma być odpowiedzią na restrykcje handlowe ogłoszone przez Wielką Brytanię.

Brytyjski rząd zapowiedział zakaz importu towarów z osiedli izraelskich na okupowanym Zachodnim Brzegu. Londyn chce również objąć ograniczeniami część usług wspierających rozbudowę osiedli, w tym finansowanie, budownictwo i obrót nieruchomościami. Sankcje mają dotyczyć działalności na terenach okupowanych, a nie całego handlu z Izraelem.

Spór o osiedla przeradza się w kryzys dyplomatyczny

Izraelska odpowiedź pokazuje, iż spór przestał być wyłącznie rozmową o oznaczaniu pochodzenia towarów lub taryfach. Zamknięcie konsulatu uderza w stałą obecność dyplomatyczną Wielkiej Brytanii i ogranicza możliwość bezpośredniego kontaktu z władzami palestyńskimi. To ruch polityczny o ciężarze większym niż sam obrót produktami z osiedli.

Wcześniej państwa Unii Europejskiej nie osiągnęły zgody w sprawie sankcji handlowych. Londyn zdecydował się więc działać na poziomie krajowym wraz z Francją i Kanadą. Izrael uznał tę presję za wymierzoną w swoje interesy i odpowiedział tam, gdzie mógł wywołać natychmiastowy efekt dyplomatyczny.

Bezpieczeństwo nie daje prawa do ignorowania faktów

Izrael ma pełne prawo chronić swoich obywateli i walczyć z terroryzmem. Atak Hamasu z 7 października pozostaje zbrodnią, a antysemityzm trzeba zwalczać bez taryfy ulgowej. Te fakty nie znoszą jednak sporu prawnego i politycznego wokół osiedli na Zachodnim Brzegu. Krytyka działań rządu Izraela nie może być automatycznie utożsamiana z wrogością wobec Żydów.

Równie nieodpowiedzialne byłoby traktowanie każdej decyzji Londynu jako moralnie bezspornej. Wielka Brytania prowadzi własną politykę i odpowiada za skutki swoich sankcji, również dla palestyńskich pracowników zależnych od miejscowej gospodarki. Realizm wymaga oceny skuteczności środków, a nie samej ich surowości.

Polska musi zachować własny głos

Polska znalazła się w gronie 12 państw popierających krajowe lub europejskie ograniczenia dotyczące handlu z osiedlami. Warszawa powinna dokładnie określić, jakie rozwiązania popiera i jakie będą ich konsekwencje. Nie może podpisywać pustego czeku ani dla Londynu, ani dla rządu Izraela.

Nasze relacje z Izraelem wymagają twardości i konsekwencji także w sprawach bezpośrednio dotyczących Polaków. Postępowanie dotyczące śmierci Damiana Sobóla pokazało, jak ważne jest żądanie pełnych wyjaśnień. Ta sama zasada obowiązuje w dyplomacji: sojusze i pamięć historyczna nie mogą odbierać Polsce prawa do obrony własnego stanowiska.

Zamknięcie brytyjskiego konsulatu pogłębia izolację stron i zmniejsza przestrzeń rozmowy. Państwa mają prawo do sankcji oraz retorsji, ale powinny liczyć ich cenę. Dla Polski stawką jest zachowanie samodzielnej polityki na Bliskim Wschodzie, bez cudzych kompleksów i bez cudzych instrukcji.

Źródła: Wirtualna Polska, rząd Wielkiej Brytanii, Associated Press.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału