Izrael sprzeciwił się Trumpowi. Pierwszy atak na Iran od zawieszenia broni

2 godzin temu

W odpowiedzi na atak Iranu Izrael przeprowadził naloty odwetowe. Do eksplozji doszło m.in. w Isfahanie, Tebrizie i Teheranie. W niedzielę Donald Trump apelował, aby Tel Awiw wstrzymał się od retorsji. Jak informuje Axios, w rozmowie z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu amerykański przywódca argumentował, iż są "bliscy osiągnięcia czegoś dobrego w kwestii porozumienia".

X/HananyaNaftali/OSINTdefender
Izrael przeprowadził ataki w Iranie wbrew apelom Donalda Trumpa

Izraelskie siły powietrzne przeprowadziły w poniedziałek nad ranem ataki na cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie - podały Siły Obronne Izraela (IDF). Był to odwet za irański ostrzał Izraela, a doszło do niego godziny po tym, jak prezydent USA Donald Trump wzywał Izrael do powstrzymania się od uderzenia.

"Chwilę temu izraelskie siły powietrzne uderzyły w cele wojskowe należące do irańskiego reżimu terrorystycznego w zachodnim i centralnym Iranie" - przekazały IDF na platformie X w lakonicznym komunikacie, nie podając dalszych szczegółów.

Izrael zaatakował Iran pierwszy raz od zawieszenia broni z 8 kwietnia

Informacje o atakach w Iranie potwierdziła irańska agencja IRNA, podając, iż był to atak za pomocą rakiet balistycznych powietrze-ziemia. Do eksplozji miało dojść w kilku miastach, m.in. Isfahanie, Tebrizie i Teheranie.

Jak zauważa portal Axios, był to pierwszy izraelski atak na Iran od zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia. Wcześniej pierwszy od zawieszenia broni ostrzał Izraela przeprowadził Iran, co było z kolei odwetem za izraelskie bombardowania przedmieść Bejrutu przeciwko sprzymierzonemu z Iranem Hezbollahowi. Izrael powiadomił, iż wszystkie irańskie rakiety zostały zestrzelone.

ZOBACZ: Koniec rozejmu? Izrael ostrzelany irańskimi rakietami

Do izraelskiego ataku doszło godziny po tym, jak prezydent USA Donald Trump publicznie zapowiadał, iż powie premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu, by powstrzymał się przed odwetem.

- Zadzwonię teraz do Bibiego i powiem mu, żeby nie odpowiadał odwetem. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój. Nie potrzebujemy kolejnego – mówił Trump portalowi Axios. To samo mówił też gazecie "Financial Times", dodając przy tym, iż Netanjahu nie będzie miał innego wyboru, niż zaakceptować ewentualny układ USA z Iranem.

Według amerykańskiego urzędnika cytowanego przez Axios, podczas niedzielnej rozmowy telefonicznej Trump powiedział Netanjahu, aby powstrzymał się od dalszych ataków, ponieważ "jesteśmy bliscy osiągnięcia czegoś dobrego w kwestii porozumienia".

Atak Izraela wbrew apelom Trumpa. "Ja podejmuję wszystkie decyzje"

- Ja podejmuję wszystkie decyzje. Netanjahu nie podejmuje żadnych decyzji - powiedział. Dotąd żaden z przywódców nie wydał żadnego oświadczenia na temat rozmowy, którą odbyli, ani na temat izraelskiego odwetu. Wcześniej ambasada USA w Jerozolimie poleciła pracownikom schronienie się w miejscu przebywania ze względu na możliwość dalszych irańskich ostrzałów.

ZOBACZ: Donald Trump dał Iranowi wybór. "Zrobimy to razem albo sami"

Izraelskie siły zaatakowały wcześniej w niedzielę południowe przedmieścia Bejrutu, a celem były "centra dowodzenia". Zginęły dwie osoby, a 11 zostało rannych. W minionym tygodniu irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ostrzegł, iż wszelki atak Izraela na Bejrut zostanie uznany przez Teheran za pogwałcenie rozejmu i spowoduje retorsje.

Zaledwie trzy dni wcześniej po rozmowach w Waszyngtonie przedstawiciele Izraela i Libanu uzgodnili wznowienie zawieszenia broni, co miało być jednak uzależnione od całkowitego zaprzestania walk przez Hezbollah i wycofania wszystkich jego bojowników z południa Libanu. Hezbollah nie zgodził się na rozejm, a Netanjahu zdecydował w związku z tym, iż nie podda go pod głosowanie w Knesecie.

Idź do oryginalnego materiału