Islandia ogłasza referendum. TO pokłosie roszczeń Trampa wobec Grenlandii

7 godzin temu

Negocjacje w sprawie dołączenia Islandii do Unii Europejskiej, które zamrożono w 2013 r., mogą zostać wznowione. 29 sierpnia ma odbyć się referendum, podczas którego obywatele zabiorą w tej sprawie głos. Decyzja o możliwości wznowienia procesu akcesyjnego zapada w następstwie roszczeń Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Istotną kwestią pozostaje także kwestia rybołówstwa.

AP Photo/Omar Havana
Premierka Islandii i przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas spotkania

Rząd Islandii w piątek wyznaczył na 29 sierpnia datę referendum, w którym obywatele zdecydują, czy państwo wznowi przerwane negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie kryzysu finansowego.

Islandia. Referendum ws. wznowienia negocjacji z UE

Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro. Ostatecznie starania wstrzymano w 2015 r.

Mamy lepszą pozycję negocjacyjną niż po kryzysie ekonomicznym. W rozmowach z UE będziemy zabiegać o zachowanie naszych zasobów oraz stabilności finansowej – podkreśliła premierka Kristrun Frostadottir, liderka socjaldemokratycznego Sojuszu na konferencji prasowej.

ZOBACZ: Islandia przyspiesza drogę do Unii Europejskiej. Wszystko przez Trumpa

Zbliżenie Islandii do UE jest komentowane jako strategiczne w obliczu rosnącego znaczenia Arktyki i roszczeń prezydenta USA Donalda Trumpa do położonej w tym regionie Grenlandii.

Kluczową kwestią w debacie o UE, jak informował w styczniu korespondent Polsat News, pozostaje jednak rybołówstwo. Dla Islandczyków to sprawa fundamentalna: czy zachowają pełną kontrolę nad połowami i sposobem ich organizacji w przyszłości. - To jest w tej chwili najważniejszy temat. Chodzi o rybołówstwo i o to, czy Islandczycy sami będą decydować o swoich zasobach - wyjaśniał Tomasz Lejman.

Sondaż Gallupa. 57 proc. Islandczyków za wznowieniem negocjacji

W sondażu Gallupa, przeprowadzonym między 19 lutego a 4 marca, 57 proc. respondentów opowiedziało się za kontynuowaniem negocjacji akcesyjnych z UE, a ponad 30 proc. było temu przeciwnych. Rozpisanie referendum musi jeszcze zaakceptować parlament Islandii.

Szefowa dyplomacji Islandii Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir podkreśliła, iż nie spodziewa się długich negocjacji z UE, gdyż jej kraj już należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, co oznacza, iż rynek jest w dużej części zintegrowany. Jej zdaniem obszary akcesyjne, które zostały już omówione, zostaną zaktualizowane.

Referendum w Islandii. "Naród stoi przed istotną decyzją"

"Naród islandzki stoi przed istotną decyzją. W świecie rywalizujących ze sobą stref wpływu członkostwo w UE daje zakotwiczenie we Wspólnocie bazującej na wartościach, dobrobycie i bezpieczeństwie" - podkreśliła komisarka UE ds. rozszerzenia Marta Kos w oświadczeniu przekazanym agencji AFP.

ZOBACZ: USA nie rezygnują z Grenlandii. "Tak szybko, jak to możliwe"

W wyniku przedterminowych wyborów w 2024 r. w kraju powstała większościowa koalicja socjaldemokratycznego Sojuszu, liberalnego Odrodzenia oraz Partii Ludowej. Ugrupowania te w umowie koalicyjnej ustaliły, iż referendum w sprawie wznowienia negocjacji akcesyjnych z UE odbędzie się do 2027 r. Nie podano wówczas konkretnej daty.

Islandia jest strategicznie położona na północnym Atlantyku, należy do NATO, a także ma podpisaną umowę obronną z USA. Kraj jest bogaty w zasoby naturalne, ważną gałęzią gospodarki jest rybołówstwo, którego ochrona przed unijnymi kwotami była wcześniej przedmiotem debaty.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Atak na Iran to jego największe zwycięstwo w historii". Wojciech Szewko jednoznacznie
Idź do oryginalnego materiału