"Islandia głosuje nad swoją przyszłością w niezwykle zaciętym referendum unijnym Wysoka frekwencja i wstępne wyniki ujawniły głębokie podziały dotyczące suwerenności, praw do połowów oraz tego, czy ten kraj – będący członkiem-założycielem NATO – powinien zbliżyć się do Brukseli."

grazynarebeca.blogspot.com 11 godzin temu

Updated 30 Aug, 2026 06:31

https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxs/6a935c0c85f5403b1102ce65.jpg 560w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xs/6a935c0d85f5403b1102ce66.jpg 640w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/thumbnail/6a935c0c85f5403b1102ce64.jpg 920w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/m/6a935c0d85f5403b1102ce67.jpg 1080w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/l/6a935c0e85f5403b1102ce68.jpg 1536w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/article/6a935c0b85f5403b1102ce63.jpg 1960w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxl/6a935c0e85f5403b1102ce69.jpg 2480w " media="(-webkit-min-device-pixel-ratio: 2) and (min-resolution: 120dpi)">
Rolnicy w pobliżu wodospadu Skógafoss prezentują bele siana z hasłem „UE – nie, dziękujemy” w dniu 29 sierpnia 2026 r. w Skógar na Islandii © Micah Garen / Getty Images



Islandczycy tłumnie ruszyli do urn, by zdecydować, czy wznowić rozmowy akcesyjne z Unią Europejską; kraj ten – będący członkiem-założycielem NATO – jest niemal równo podzielony w kwestii przyszłych relacji z Brukselą.

Lokale wyborcze zamknięto w sobotę o godzinie 22:00 czasu lokalnego, a najnowsze cząstkowe wyniki wskazują na niewielką przewagę głosów na „nie” po niezwykle wyrównanym liczeniu.

Po podliczeniu około 152 000 głosów, ogólnokrajowy wynik wynosił 50,1% na „nie” i 49,9% na „tak”, przy czym przedstawiciele komisji wyborczej ostrzegali, iż wiarygodny wynik końcowy może być znany dopiero w niedzielę.

Premier Islandii Kristrún Frostadóttir, która popierała wznowienie negocjacji, wyraziła nadzieję, iż ta niezwykle zacięta rywalizacja nie podzieli kraju ani nie pozostawi trwałych podziałów.

– Najważniejsze, byśmy pozostali zjednoczeni... niezależnie od tego, czy wynik będzie brzmiał „tak”, czy „nie” – powiedziała.

Zainteresowanie referendum było wyjątkowo duże. Do piątkowego wieczora ponad 63 000 osób – blisko jedna czwarta uprawnionych do głosowania – oddało już głosy w trybie przedterminowym.

Frekwencja w dniu wyborów w niektórych częściach Reykjavíku również przewyższała tę odnotowaną podczas wyborów parlamentarnych w 2024 roku.

Karta do głosowania zawiera jedno pytanie: „Czy Islandia powinna wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską?”.

Głosowanie na „tak” nie oznaczałoby automatycznego przystąpienia Islandii do UE.

Doprowadziłoby ono do wznowienia negocjacji zarzuconych ponad dekadę temu, a ewentualna umowa akcesyjna musiałaby zostać poddana pod głosowanie w drugim referendum.

Samo głosowanie ma charakter doradczy, choć Frostadóttir zobowiązała się uszanować jego wynik.

Kampania była niezwykle zacięta do samego końca. Ostatni sondaż instytutu Maskína wskazywał na 50,4% poparcia dla opcji „tak” i 49,6% dla „nie”, podczas gdy wcześniejsze badanie Gallupa pokazywało niemal odwrotny obraz sytuacji, z niewielką przewagą przeciwników akcesji.

Islandia po raz pierwszy złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 roku, po druzgocącym załamaniu sektora bankowego, a negocjacje rozpoczęła w kolejnym roku.

Proces ten został zawieszony po zmianie rządu w 2013 roku, a następnie faktycznie porzucony w 2015 roku, w miarę jak gospodarka się ożywiała, a entuzjazm dla przekazywania uprawnień Brukseli słabł.

Zwolennicy wznowienia rozmów argumentowali, iż ściślejsza integracja z UE mogłaby zapewnić większą stabilność gospodarczą i walutową oraz dać temu liczącemu niespełna 400 tysięcy mieszkańców krajowi większy wpływ na przepisy, które i tak przyjmuje on w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Kraj ten należy również do strefy Schengen i jest silnie zintegrowany z rynkami europejskimi.

Przeciwnicy kładli silny nacisk na kwestie suwerenności, rolnictwa oraz – przede wszystkim – islandzkich łowisk, ostrzegając, iż ewentualne członkostwo mogłoby podporządkować tę kluczową strategicznie gałąź gospodarki unijnej Wspólnej Polityce Rybołówstwa.

Istotną rolę odegrały również argumenty geopolityczne.

Sojusznicy Frostadottir przedstawiali UE jako dodatkową ochronę w coraz bardziej niestabilnym świecie, zwłaszcza w obliczu wielokrotnych gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia kontroli nad sąsiednią Grenlandią.

Niepokój podsyciła dodatkowo styczniowa wypowiedź Billy’ego Longa – kandydata Trumpa na ambasadora w Islandii – który zażartował, iż kraj ten mógłby stać się „52. stanem” USA, a on sam objąłby funkcję jego gubernatora.

Z kolei eurosceptycy argumentowali, iż sama Bruksela staje się coraz bardziej zmilitaryzowana i nastawiona konfrontacyjnie.

Islandia jest już członkiem-założycielem NATO i utrzymuje rozległe więzi wojskowe z Waszyngtonem.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644821-iceland-nato-eu-vote/

Idź do oryginalnego materiału