Iran znowu ostrzelał statki. Ameryka znowu nałożyła sankcje na irańską ropę

2 godzin temu

Administracja prezydenta Donalda Trumpa ponownie nałożyła sankcje na eksport irańskiej ropy naftowej. Decyzja jest odpowiedzią na ataki Iranu na statki handlowe w Cieśninie Ormuz, które poważnie zagroziły stabilności kruchego rozejmu zawartego w czerwcu.

Amerykańskie Ministerstwo Skarbu cofnęło tymczasowe zwolnienie z sankcji, które pozwalało Iranowi na sprzedaż ropy naftowej, produktów petrochemicznych i ropopochodnych. Zwolnienie to, wydane dwudziestego drugiego czerwca jako część porozumienia ramowego z Iranem, miało obowiązywać do dwudziestego pierwszego sierpnia. Teraz transakcje muszą zostać zakończone do siedemnastego lipca.

Ataki Iranu na co najmniej trzy tankowce, w tym katarski gazowiec z gazem skroplonym i saudyjski tankowiec z ropą, w rejonie Cieśniny Ormuz doprowadziły do szybkiej reakcji Waszyngtonu. Stany Zjednoczone przeprowadziły również uderzenia lotnicze na irańskie cele wojskowe, w tym stanowiska rakietowe i obrony powietrznej. Amerykańscy urzędnicy podkreślają, iż jest to kara za naruszenie porozumienia z czerwca i zagrożenie dla międzynarodowej żeglugi. Cieśnina Ormuz to kluczowa arteria, przez którą transportowane jest około dwudziestu procent światowej ropy.

Tymczasowe złagodzenie sankcji na ropę miało być zachętą dla Iranu do negocjacji pokojowych i elementem memorandum of understanding podpisanego w czerwcu. Zwolnienie pozwalało Iranowi na sprzedaż ropy za dolary amerykańskie, co mogło przynieść Teheranowi miliardy dolarów dodatkowych dochodów po latach ograniczeń. Teraz administracja Trumpa wraca do polityki maksymalnej presji.

Iran potępił decyzję jako jawne naruszenie porozumienia i zagroził dalszymi konsekwencjami. Irański minister spraw zagranicznych ostrzegł, iż rozmowy finałowe nie rozpoczną się w warunkach gróźb. Z kolei w Stanach Zjednoczonych podkreślono, iż korzyści dla Iranu są uzależnione od zachowania się Teheranu.

Sankcje na irańską ropę to stały element amerykańskiej polityki wobec Teheranu od lat. Mają one na celu ograniczenie finansowania irańskiego programu nuklearnego, działalności wojskowej oraz wsparcia dla grup proxy na Bliskim Wschodzie. Tym razem decyzja przychodzi w szczególnie napiętym momencie – po miesiącach negocjacji i zaledwie kilka tygodni po tymczasowym rozejmie.

Ostateczny los porozumienia pozostaje niepewny. Obserwatorzy wskazują, iż eskalacja może skomplikować szersze wysiłki dyplomatyczne, w tym rozmowy z udziałem sojuszników Stanów Zjednoczonych. Na razie jednak Waszyngton jasno daje do zrozumienia: dalsze ataki Iranu spotkają się z konsekwencjami ekonomicznymi i militarnymi.

Idź do oryginalnego materiału