Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia satelitarne, które mają dowodzić zniszczenia amerykańskiego radaru wczesnego ostrzegania na Bliskim Wschodzie. Według strony irańskiej chodzi o instalację AN/FPS-117 w bazie Ahmad al-Dżaber w Kuwejcie, powiązaną z systemami Patriot. Doniesienie opiera się jednak wyłącznie na przekazie samego Iranu.
Irański komunikat
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej udostępnił zdjęcia satelitarne, które według tej formacji pokazują skutki uderzenia w istotną instalację wojskową Stanów Zjednoczonych. Na fotografiach widać okrągłą konstrukcję oraz obraz sytuacji po trafieniu pociskiem.
Zdaniem strony irańskiej celem był radar wczesnego ostrzegania AN/FPS-117. To urządzenie służące między innymi do obsługi systemów przeciwrakietowych Patriot. Według Teheranu obiekt miał się mieścić w kuwejckiej bazie Ahmad al-Dżaber, wykorzystywanej przez Amerykanów.
Jednostronny przekaz
Cały obraz zdarzenia pochodzi na razie z jednego źródła. Jest nim wojsko irańskie, czyli strona bezpośrednio zainteresowana pokazaniem własnej skuteczności. Zdjęcia satelitarne bez niezależnej weryfikacji nie przesądzają ani o skali zniszczeń, ani o tym, kiedy dokładnie miały powstać.
Strona amerykańska nie przedstawiła własnej wersji, a doniesienie nie zostało potwierdzone przez niezależne podmioty. W konfliktach tego typu komunikat jednej strony bywa równie ważnym narzędziem jak sam atak. Ma budować wrażenie przewagi.
Radar, który liczy się dla obrony
Gdyby irańskie doniesienia okazały się prawdziwe, celem byłby element systemu wczesnego ostrzegania. Radary tego rodzaju wykrywają nadlatujące pociski i naprowadzają obronę przeciwrakietową. Ich uszkodzenie realnie osłabiałoby zdolność do reagowania na kolejne uderzenia.
Właśnie dlatego takie instalacje są jednym z pierwszych celów w każdej eskalacji. Kto oślepi przeciwnika, ten zyskuje przewagę, zanim padnie kolejny strzał.
Wojna komunikatów
Bliski Wschód od miesięcy jest areną napięcia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Każda ze stron prowadzi nie tylko działania militarne, ale i walkę o przekaz. Zdjęcia satelitarne, komunikaty i nagrania są dziś częścią tej samej kampanii co rakiety.
Dla Polski, która buduje własną obronę powietrzną w oparciu między innymi o Patrioty, płynie z tego praktyczna lekcja. Nowoczesne systemy są tak silne, jak silne są chroniące je radary i cała sieć wczesnego ostrzegania.
Źródło: Kresy.pl











