Iraccy bojownicy przygotowują się na "długą wojnę". Dostali wezwanie

10 godzin temu

Iracka grupa zbrojna Kata’ib Hezbollah poleciła swoim bojownikom, by przygotowali się na "długą wojnę" w Iranie, jeżeli Stany Zjednoczone zdecydują się na atak. Dowódca frakcji powiedział w wywiadzie dla AFP, iż USA mogą spodziewać się "ogromnych strat" w przypadku interwencji na Bliskim Wschodzie.

Pixabay; Wikimedia Commons
Iraccy bojownicy gotowi na wojnę z USA, dostali apel

Jak przekazała radykalna grupa zbrojeniowa Iraku, jeżeli Stany Zjednoczone zaatakują Iran, jest "wysoce prawdopodobne", iż Kata’ib Hezbollah dołączy do walki przeciwko armii Donalda Trumpa.

"W obliczu gróźb ze strony Amerykanów i koncentracji sił zbrojnych, które wskazują na niebezpieczną eskalację konfliktu w regionie, konieczne jest, aby wszyscy bojownicy 'przygotowali się na potencjalnie długą wojnę na wyniszczenie' – oświadczyła organizacja.

Dowódca irackich bojowników przyznał, iż jego grupa postrzega Iran jako kraj strategiczny dla własnych interesów, dlatego każdy atak w niego wymierzony jest dla nich bezpośrednim zagrożeniem.

Iraccy bojownicy gotowi na wojnę z USA. Wystosowano apel

Choć Kata’ib Hezbollah powstrzymał się od interwencji zbrojnej podczas 12-dniowej wojny między Izraelem a Iranem w 2025 roku, tym razem organizacja ma być "mniej powściągliwa", szczególnie w przypadku chęci obalenia irańskiego reżimu.

ZOBACZ: Trumpowi przedstawiono opcje ataku na Iran. W grze kolejne państwo

Oświadczenie w sprawie mobilizacji na Bliskim Wschodzie w obliczu konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi wydał również libański Hezbollah, obok Hamasu w Strefie Gazy i Huti w Jemenie wchodzący w skład tzw. osi oporu.

Przedstawiciel organizacji powiedział w rozmowie z agencją AFP, iż Hezbollah nie podejmie bezpośredniej interwencji militarnej w przypadku ataku USA, ale uzna każdy cios wymierzony w Najwyższego Przywódcę Iranu za "czerwoną linię".

Spór na Bliskim Wschodzie. niedługo kolejne negocjacje pokojowe

Trwające od lutego negocjacje irańsko-amerykańskie nie przyniosły dotychczas żadnych rezultatów. Ostatnia runda rozmów odbyła się w czwartek w szwajcarskiej Genewie i została zawieszona po trzech godzinach, bez konkretnych ustaleń ws. porozumienia nuklearnego.

Jak podał portal Axios, USA oferują Iranowi jedynie minimalne złagodzenie dotychczasowych sankcji, co stanowi kolejny punkt zapalny w negocjacjach. Amerykanie oczekują ponadto gwarancji, iż Teheran nie będzie dążył do posiadania broni jądrowej. W swoim dorocznym orędziu o stanie państwa Donald Trump zapewnił jednak, iż jego celem jest dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie.

ZOBACZ: "Otwarta wojna". Pakistan przeprowadził naloty, Kabul w ogniu

- Opracowali już rakiety, które mogą zagrozić Europie i naszym bazom za granicą, i pracują nad budową rakiet, które niedługo dotrą do Stanów Zjednoczonych Ameryki - stwierdził. - Jedno jest pewne. Nigdy nie pozwolę głównemu światowemu sponsorowi terroru (...) na posiadanie broni jądrowej - dodał amerykański prezydent.

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi podsumował czwartkowe rozmowy w Genewie jako "najdłuższe i najbardziej intensywne" z dotychczasowych. Zapowiedział także kolejną rundę negocjacji w przeciągu tygodnia oraz rozmowy techniczne obu delegacji w poniedziałek w Wiedniu.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Intruz na terenie posiadłości Trumpa. Nie żyje uzbrojony mężczyzna
Idź do oryginalnego materiału