IPN potwierdził 11 września, iż pomnik członków UPA w uroczysku Białystok w gminie Dołhobyczów powstał bez wymaganych uzgodnień i zezwoleń. Grzegorz Braun opublikował nagranie, na którym uderza w obelisk siekierą. Dla Polski oznacza to podwójny obowiązek: usunąć bezprawne upamiętnienie zgodnie z prawem i nie pozwolić, by samowola zastępowała państwo.
IPN: brak zezwoleń i niepotwierdzony pochówek
W odpowiedzi przekazanej Wirtualnej Polsce Instytut Pamięci Narodowej stwierdził, iż obiekt w uroczysku Białystok w gminie Dołhobyczów wzniesiono bez jakichkolwiek uzgodnień i zezwoleń. Teren należał wówczas do Skarbu Państwa. Upamiętnienia nie opiniował IPN, a przed 2016 rokiem nie uzgadniała go także Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Dr hab. Jacek Romanek, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie, podał, iż pomnik w obecnej formie powstał pod koniec lat 90. XX wieku albo już po 2000 roku. Instytut nie dysponuje źródłami, które potwierdzałyby, czy upamiętnieni członkowie UPA zostali w tym miejscu pochowani. Nie ma też danych pozwalających ustalić ich udział w zbrodniach na Polakach.
Te ustalenia są zasadnicze. Na polskiej ziemi przez lata stał obiekt gloryfikujący członków formacji obciążonej odpowiedzialnością za ludobójstwo Polaków, choć nie przeszedł wymaganej procedury. Państwo nie może akceptować takich faktów dokonanych. Powinno jednak odpowiadać decyzją administracyjną, badaniami i legalnym demontażem, a nie pozostawiać sprawę ulicznej samowoli.
Nagranie Brauna i postępowanie prokuratury
Grzegorz Braun opublikował film, na którym wraz z Marcinem Mikszą uderza siekierą w kamienny obelisk. O nagraniu i pierwszych działaniach policji Dziennik Narodowy informował wcześniej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 6 września, po dożynkach powiatowych w Dołhobyczowie.
Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie prowadzi postępowanie dotyczące uszkodzenia monumentu. Śledczy zabezpieczyli nagranie i przesłuchali świadków. Badany jest między innymi wątek znieważenia grupy narodowości ukraińskiej oraz uszkodzenia mienia. Do 11 września nikomu nie przedstawiono zarzutów. jeżeli prokuratura uzna, iż zachodzi podstawa do postawienia zarzutów europosłowi, konieczna może być procedura uchylenia immunitetu w Parlamencie Europejskim. Odpowiedzialność karną można przypisać dopiero po prawomocnym wyroku.
To kolejny przypadek uszkodzenia tego obiektu. Na początku września informowaliśmy o wcześniejszej dewastacji pomnika pod Hrubieszowem, gdy monument pomalowano farbą i naruszono jego konstrukcję.
Pamięć ofiar wymaga prawdy i państwowej powagi
Spór nie dotyczy zwykłego głazu. Dotyczy prawa do kształtowania pamięci historycznej w Polsce. Sejm w uchwale z 26 lipca 2024 roku przypomniał, iż UPA uczestniczyła w zaplanowanych mordach na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Gloryfikacja tej formacji jest nie do pogodzenia z szacunkiem dla ofiar.
Równocześnie prawo do godnego pochówku nie zależy od narodowości zmarłego ani od politycznej oceny organizacji, do której należał. Trzeba więc rozstrzygnąć dwie odrębne kwestie: czy w uroczysku rzeczywiście spoczywają szczątki oraz czy istniejące upamiętnienie ma podstawę prawną. IPN potwierdził brak tej podstawy. Status pochówku przez cały czas wymaga badań.
Wójt gminy Dołhobyczów Grzegorz Drewnik wskazał możliwość przeprowadzenia ekshumacji i ewentualnego przeniesienia szczątków wraz z pomnikiem na Ukrainę. Taka decyzja wymaga działań adekwatnych organów i uzgodnień międzypaństwowych. Nie może zapadać pod naciskiem politycznego widowiska.
Państwo nie może abdykować
Najpoważniejsze pytanie brzmi: dlaczego nielegalny obiekt przetrwał tyle lat bez rozstrzygnięcia? Brak reakcji instytucji tworzy przestrzeń dla demonstracyjnych akcji, a potem dla dyplomatycznych napięć. Koszt tej bierności ponosi Polska, jej powaga oraz bezpieczeństwo polskich miejsc pamięci na Ukrainie.
Polski interes wymaga jasnej zasady. Nie ma zgody na bezprawne pomniki ku czci UPA, ale egzekwowanie prawa należy do państwa. Władze powinny pilnie ustalić status szczątków, wydać legalne decyzje i doprowadzić sprawę do końca. Pamięć o ofiarach ludobójstwa zasługuje na prawdę, konsekwencję i państwową powagę.
Źródło: Kresy.pl, Wirtualna Polska, Radio Lublin
Źródło: Kresy.pl











