Przy ścieżce w Borku pojawiły się kłody drewna, które śmiało mogą spełniać rolę siedziska. Ktoś dokleił do nich kartki z zachętą do okorowania bali. Sęk w tym, iż nie było na to niczyjej zgody.
Jak udało nam się ustalić, kłody w pobliżu ścieżki pozostawiło nadleśnictwo. Była to odpowiedź na wniosek społeczny, jaki skierowano do leśników. Jednak kartki zachęcające do pomocy, jak przypuszczamy w okorowaniu kłód, to już jakaś prywatna inicjatywa, która z nikim ustalana nie była.
– Drewno zostało przez nas wyłożone w porozumieniu z przedstawicielami inicjatorów pomysłu. Nie było jednak nigdy mowy o samodzielnym korowaniu kłód, ponieważ to narusza zasady bezpieczeństwa – wyjaśnia Wojciech Kamiński, sekretarz Nadleśnictwa Chełm. – Ponadto kora chroni drewno, które dłużej będzie dzięki niej służyć wypoczywającym.
Jak podkreśla Kamiński, nadleśnictwo chętnie odpowiada na inicjatywy mieszkańców, jednak muszą one być uzasadnione i bezpieczne. Dlatego po naszej interwencji kartki zostały zdjęte.










![Kraków: kardynałowie Grzegorz Ryś i Stanisław Dziwisz odwiedzili synagogę [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/55205446468_52a2074f57_o.jpg)

![Pierwszy dzień historycznej podróży Leona XIV: Pokój! Jesteśmy rodziną [SYNTEZA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/epa12887368.jpg)


