„Serwis Niezależna.pl” publikuje komentarz Katarzyny Góskiej opublikowany w „Gazecie Polskiej”, w którym autorka przekonuje, iż niezależność ma dla niej wymiar praktyczny, a nie deklaratywny.
Gójska zaczyna od przypomnienia, jak – jej zdaniem – powinna działać demokracja: dziennikarze mają kontrolować władzę w imieniu obywateli, a przy tym prowadzić uczciwą krytykę zarówno wobec polityków odległych światopoglądowo, jak i tych bliższych. W tym sensie niezależność to nie tylko prawo do ocen, ale też konsekwencja w ich formułowaniu.
Autorka argumentuje, iż w Polsce znaczna część mediów funkcjonuje według schematu postkomunistycznego. Wskazuje też, iż część projektów ma – jej zdaniem – silne powiązania interesów zewnętrznych, co może wpływać na sposób przedstawiania spraw publicznych i na decyzje podejmowane przez władze. Jej zdaniem gra polityczna toczy się nie tylko w gabinetach, ale także w przestrzeni publicznej, gdzie media mogą torpedować interesy państwa, manipulując opinią i kształtując sympatie wyborcze.
Nie uleganie naciskom
W dalszej części Gójska podkreśla, iż „Telewizja Republika” – według jej oceny – nie mieści się w tych dominujących schematach. Autorka przedstawia to jako kontrę wobec układów, które jej zdaniem dominują w debacie publicznej, i jako deklarację tropienia zależności oraz ich demaskowania.
Kolejny wątek to odpowiedź na krytykę i presję. Autorka pisze, iż media niezależne stają się celem ataków ze strony rządzących, a jednocześnie są krytykowane także przez osoby, które oczekują bezwarunkowego przyklaskiwania. Gójska zaznacza jednak, iż – w jej ocenie – nie powinno się ulegać ani takim atakom, ani „pomrukom niezadowolenia” płynącym z innych stron.
Uczciwe dziennikarstwo: dyskusja i merytoryczna krytyka
Z tekstu wynika też konkretny model pracy dziennikarskiej: realna dyskusja i krytyka o charakterze merytorycznym także wtedy, gdy chodzi o środowiska, z którymi zwykle jest się zgodnym. Gójska przedstawia to jako istotę niezależności i uczciwości w relacjonowaniu spraw publicznych.
Na koniec autorka wskazuje, iż niezależność oznacza brak zgody na podporządkowanie się rządzącym oraz brak rezygnacji z ocen, gdy pojawiają się głosy sprzeciwu. Jej stanowisko sprowadza się do tezy, iż dziennikarstwo ma kontrolować władzę, a nie działać zgodnie z oczekiwaniami politycznych lub medialnych nacisków.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Potrzeba niezależności. Katarzyna Gójska: nie będziemy ulegać rządzącym ani pomrukom niezadowolenia innych.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

1 tydzień temu











