Komisja Europejska w końcu kwietnia zakończyła konsultacje publiczne nowelizacji GBER – rozporządzenia, które decyduje o tym, ile i jakiej pomocy publicznej państwa UE mogą udzielać bez uprzedniej zgody Komisji. Fundacja Instrat złożyła 10 konkretnych propozycji zmian.
Stawka jest wysoka: od kształtu nowego GBER zależy, czy Polska zdoła sfinansować transformację energetyczną swoich regionów i przemysłu w tempie zgodnym z celami Zielonego Ładu.
Nasz kraj odpowiada za ok. 11% emisji CO₂ w UE, a system elektroenergetyczny wciąż w znacznej mierze oparty o węgiel, a jednocześnie boryka się z deficytem budżetowym powyżej 6% PKB i jest objęty procedurą nadmiernego deficytu. Planowane nakłady na transformację energetyczną do 2040 r. szacuje się na 2,5-2,7 bln zł. jeżeli GBER nie stworzy odpowiednich warunków, Polska będzie musiała albo notyfikować każdy większy projekt indywidualnie (co kosztuje czas i pieniądze), albo po prostu rezygnować z inwestycji.
Zbyt niskie progi intensywności pomocy dla dekarbonizacji
Projekt GBER przewiduje bazową intensywność pomocy na inwestycje dekarbonizacyjne w przedziale 5-60% kosztów kwalifikowanych, z premią zaledwie +7,5 pp. dla regionów słabiej rozwiniętych. W polskich realiach ten próg jest niewystarczający. Infrastruktura jest przestarzała, koszty modernizacji proporcjonalnie wyższe niż na Zachodzie, jednocześnie dostęp do prywatnego kapitału jest ograniczony.
Instrat proponuje podwojenie premii regionalnej z 7,5 do 15 pp., dla inwestycji redukujących emisje o co najmniej 40%, dodatkowe 10 pp. dla projektów z technologią CCS/CCU, a także odrębną ścieżkę kwalifikacji dla istniejących instalacji osiągających redukcję emisji o 90% lub więcej, z intensywnością do 70%. Dziś taka możliwość istnieje wyłącznie dla nowych instalacji.
Regiony sprawiedliwej transformacji bez realnego wsparcia inwestycyjnego
Śląsk, Bełchatów, Turów, Konin, Łęczna, Kozienice, Połaniec, to polskie regiony węglowe, które przechodzą głębokie przemiany związane z transformacją energetyczną. Tymczasem projekt nowelizacji GBER pozwala wyłącznie na wyższe dofinansowanie szkoleń (+10 pp.). Dla regionalnej pomocy inwestycyjnej nie przewidziano żadnej dodatkowej premii dla obszarów objętych planami sprawiedliwej transformacji.
Instrat postuluje premię co najmniej +30 pp. do maksymalnej intensywności regionalnej pomocy inwestycyjnej dla wszystkich inwestycji na obszarach JTF, rozszerzenie katalogu kosztów kwalifikowanych o rekultywację terenów poprzemysłowych oraz podniesienie progu de minimis w tych regionach do 2 mln EUR. Doświadczenia programu Droga do zatrudnienia po węglu w Koninie – 257 mln zł z JTF, aktywizacja pracowników GK ZE PAK i ich rodzin pokazują, iż takie instrumenty działają. Ale wymagają odpowiednich ram prawnych.
Kumulacja pomocy – prawny labirynt spowalniający inwestycje
Większość dużych projektów inwestycyjnych w Polsce jest finansowana z kilku źródeł unijnych jednocześnie: EFRR, Funduszu Spójności, JTF i KPO. Obecny projekt GBER (art. 9) nie oferuje jasnej metodologii obliczania łącznej intensywności pomocy w takich przypadkach. Efektami są niepewność prawna po stronie beneficjentów i instytucji zarządzających oraz opóźnienia w uruchamianiu środków.
Instrat postuluje stworzenie technicznego załącznika do GBER ze standardową metodologią dla projektów hybrydowych, zasada jednego okienka przy ocenie kumulacji oraz jednoznaczne wyłączenie z obliczeń instrumentów stricte zwrotnych, tj. pożyczek i gwarancji.
MŚP w ETS – pominięta kategoria
Małe i średnie przedsiębiorstwa w sektorach energochłonnych, takich jak ceramika, szkło, cement, hutnictwo – już dziś ponoszą rosnące koszty uprawnień w ramach ETS 1. Od 2028 r. kolejna fala MŚP wejdzie w zakres ETS 2. Tymczasem korzystanie z dostępnych instrumentów pomocowych wymaga spełnienia warunków projektowanych z myślą o wielkich instalacjach przemysłowych. Dla małego zakładu to bariera nie do przeskoczenia bez pełnej notyfikacji.
Instrat proponuje dedykowaną sekcję GBER dla MŚP w sektorach narażonych na ucieczkę emisji, postulując przy tym zwiększenie intensywności pomocy do 70% oraz uproszczoną kwalifikację opartą na prognozowanej redukcji emisji zamiast złożonego benchmarkingu sektorowego.
Ciepłownictwo, magazyny energii i wodór – luki w projekcie
Polska ma największą liczbę gospodarstw domowych podłączonych do sieci ciepłowniczych w całej UE, wciąż w większości opartych na węglu. Tymczasem art. 64 projektu GBER przewiduje zbyt niskie progi intensywności i zbyt wąski katalog kosztów kwalifikowanych dla modernizacji tych systemów.
Instrat proponuje podniesienie intensywności do 75% dla ciepłowni całkowicie eliminujących węgiel (60% dla systemów znacząco redukujących emisje), rozszerzenie kosztów kwalifikowanych o podłączenie nowych odbiorców i modernizację węzłów cieplnych, dedykowane przepisy dla magazynów energii (do 60% kosztów) i elektrolizerów do produkcji zielonego wodoru (do 65%) oraz wyłączenie z ograniczeń de minimis pomocy dla miejskich przedsiębiorstw ciepłowniczych w gminach poniżej 50 tys. mieszkańców.

3 dni temu













