IKEA reaguje ws. wstydliwego wyczynu Berkowicza, jest nagranie z monitoringu. „Na ekranie pojawia się…”

2 miesięcy temu
IKEA wydała oświadczenie ws. Konrada Berkowicza, którego przerosło zeskanowanie patelni i talerzy. Jak się okazuje, market ma też nagranie z monitoringu, na którym widać posła Konfederacji. Chce rządzić, a zakupy go przerosły Zdarzyło się wam kiedyś robić duże zakupy w pośpiechu, słuchawkach na uszach, będąc myślami w zupełnie innym miejscu? Idziemy o zakład, iż tak. Czy po opuszczeniu strefy kas trafiliście do pokoju ochrony i przyjechała zająć się wami policja? Idziemy o zakład, iż nie. Gdy robimy małe zakupy w markecie, to sprawdzamy czy wszystko się zeskanowało, żeby nie wyjść na złodzieja. Jak mamy problem ze znalezieniem produktu, to prosimy o pomoc pracownika sklepu. I wiecie co? Tyle wystarczy, żeby jako szary obywatel nie najeść się wstydu i nie zostać posądzonym o kradzież. Na przykład patelni z IKEA. Ale Konrad Berkowicz, z którym nie ubilibyśmy choćby muchy w kiblu, został pokonany. Przez zakupy, kasy samoobsługowe, ochronę i na końcu policję. Chłop, co rwie się do władzy z kolegami z Konfederacji i chciałby robić wielopoziomową rewolucję w 38 mln kraju, nie potrafił ogarnąć zakupów i kasy. Nie to, iż pomylił się przy liczeniu kajzerek. On nie ogarnął dużych zakupów w IKEA i pomylił się na niemal 400 złotych. Swoją drogą, wyobrażamy
Idź do oryginalnego materiału