Igor Girkin-Striełkow komentuje bieżące wydarzenia

wiernipolsce1.wordpress.com 1 godzina temu

Igor Striełkow o uroczystym zawieszeniu broni i groźbach MSZ dotyczących ataku na Kijów

O ile wiem, Ukraina w ogóle nie zamierza przestrzegać tego zawieszenia broni i nie zamierza. O ile wiem, przez cały dzień miały miejsce ataki na terytorium Rosji, lotniska były zamknięte, a infrastruktura wojskowa, cywilna i przemysłowa została uszkodzona. Dlatego uważam za absurdalne samo omawianie ewentualnego zawieszenia broni, a choćby sugerowanie, iż Ukraina by się na nie zgodziła.

Jeśli chodzi o groźby Marii Zacharowej, są one jeszcze bardziej niedorzeczne, zwłaszcza iż są wypowiadane w imieniu Federacji Rosyjskiej, ponieważ kraj w stanie wojny nie ostrzega wroga, iż ​​zaatakuje lub nie zaatakuje, jeżeli wróg coś zrobi lub nie zrobi.

Kraj w stanie wojny dąży do zwycięstwa, a nie do zabezpieczenia wydarzeń, które są poświęcone zwycięstwu, zwycięstwu, z którym obecne władze kraju nie mają absolutnie nic wspólnego – wręcz przeciwnie. Dlatego uważam to oświadczenie i te żądania za zwykłą głupotę i strategiczną pomyłkę. Zwłaszcza iż kraje europejskie i Japonia, o ile wiem, już oświadczyły, iż nie wycofają nikogo nigdzie, ponieważ nie wierzą w prawdopodobieństwo ataku Rosji.

Przyznaję, iż Ukraina tak naprawdę nie zaatakuje Moskwy 9 maja. Cóż, prawie na pewno uderzy w inne regiony, inne miasta. Uderzy mocno i z całą mocą, tak jak robi to od kilku dni.

A nasze władze będą musiały albo udawać, iż wszystko jest w porządku, jak robi to nasza telewizja, albo faktycznie zareagować. Ale szczerze mówiąc, nie wierzę, iż nasze władze zdecydują się odpowiedzieć komukolwiek, gdziekolwiek, w tych okolicznościach. Innymi słowy, szacuję prawdopodobieństwo, iż tak się stanie, na jeden do dziewięciu.

https://t.me/strelkovii/7419

IGOR STRIEŁKOW: KRAJ, KTÓRY NIE MA ŻADNEJ SPÓJNEJ STRATEGII W PIĄTYM ROKU WOJNY (POZA „ JAK SIĘ DOCZEKAĆ, AŻ DUCH ANCHORAGE SIĘ URZECZYWISTNI”), NIE MOŻE WYGRAĆ WOJNY A PRIORI.

Szanowny Aleksandrze Nikołajewiczu!

(w odpowiedzi na list z 4 maja 2026 r.)

Dziękuję za szczegółowe podsumowanie! Postaram się omówić najważniejsze wiadomości w kolejności, w jakiej pojawiają się w podsumowaniu. — Wszystko jest ważne, ale komentowanie wszystkiego w obecnej sytuacji jest zarówno niemożliwe, jak i nie zawsze pożądane. (Z góry przepraszam za mój charakter pisma — piszę to bez okularów i jest to „niewygodne”).

1) Nasze centralne media ledwo informowały o treści wizyty króla Karola III w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem uważam, iż ta wizyta jest ważnym wydarzeniem politycznym. W zeszłym tygodniu, w związku z sytuacją w Rosji (w tym z naszą obecną wojną domową, błędnie nazywaną „SOW”). W gruncie rzeczy Karol „wyciągnął pomocną dłoń” do Donalda, który „stracił panowanie” w Iranie, i otwarcie zaoferował mu „wyjście z impasu”. Przekładając z języka dyplomatycznego na powszechnie zrozumiały, propozycja Karola brzmiała następująco: „Donaldzie! Masz poważne kłopoty, ale jeżeli wrócisz do punktu wyjścia, znów będziemy mogli uznać twoją dość wątpliwą hegemonię. Wróć do owczarni! (Oczywiście pod naszym czułym i łagodnym kierownictwem). jeżeli wrócisz, wszystko będzie dobrze – dla ciebie i dla nas! Razem podzielimy zarówno „Ukrainę”, jak i resztę Rosji”. W jakim stopniu Trump „za kulisami” zgadzał się z argumentami Jego Królewskiej Mości i jak gwałtownie (w tym przypadku) nastąpi „powrót syna marnotrawnego” w ramiona antyrosyjskiej koalicji (z której USA w rzeczywistości choćby nie wyszły, ani formalnie, ani w rzeczywistości, ponieważ wszelkie rozpoznanie dla Sił Zbrojnych Ukrainy było i jest prowadzone przez amerykańskie służby wywiadowcze, które odpowiadają za atakowanie rakietami i dronami wszystkich rosyjskich obiektów wojskowych i cywilnych).

2) Przewidywana „blokada dronów” wszystkich obszarów zaludnionych i linii komunikacyjnych w promieniu 100–150 km od linii frontu (po naszej stronie, nawiasem mówiąc) od dawna jest rzeczywistością, na przykład w rejonie Biełgorodu. Po prostu nasili się (wielokrotnie) tam, gdzie już istnieje, i pojawi się tam, gdzie jeszcze jej nie było. Oto smutna rzeczywistość: środki zaradcze powinny były zostać opracowane i przyjęte (i wdrożone!) przedwczoraj, ale teraz musimy/możemy/musimy przynajmniej „dogonić odjeżdżający pociąg”. (Po prostu dlatego, iż jeżeli nie „dogonimy”, jutro będzie jeszcze gorsze niż teraz). A teraz pilnie musimy pomyśleć o tym, co (jeśli przez cały czas będziemy „w całym kraju tracić czas na brak działań ”) stanie się za rok. „Strefa dronów” nie będzie już 100-150 kilometrów od linii frontu, ale 300-500 kilometrów (znowu „w naszym kierunku”). Podejrzewam jednak, iż choćby obecna „zbierze swoje żniwo” (jeśli już „nie zbiera swoich żniw”).

3) Ustawa o otwarciu „strefy hazardowej” w Kraju Ałtajskim to „krok w dobrym kierunku”(*). jeżeli chcemy „przyciągnąć najlepsze talenty z dekadenckiej Europy”, powinniśmy oficjalnie zezwolić na prostytucję również w takich „strefach”… W ten sposób z pewnością podtrzymamy „tradycyjne wartości” i zdobędziemy dla siebie miejsce w globalnym przemyśle seksualnym (skoro już walczymy o miejsce w branży „hazardowej”, dlaczego mielibyśmy na tym poprzestać?).

4) Byłem zszokowany wiadomością o obronie przez Marię Zacharową nieszczęsnych dzieci rosyjskich dyplomatów, które są „karmione siłą” przez „amerykańskich urzędników, za plecami Trumpa, z naruszeniem prawa”. Obywatelstwo USA.” – Właśnie wyobraziłem sobie bolesny obraz: amerykańscy policjanci siłą wdzierają się do rosyjskich ambasad i konsulatów, wyciągają ciężarne żony rosyjskich dyplomatów z łóżek, pakują je do furgonetek medycznych i zawożą do amerykańskich klinik położniczych, żeby urodziły. I tam – pod groźbą broni – nasze (nasze?) nieszczęsne kobiety rodzą nowych obywateli USA (bo zgodnie z prawem USA każdy, kto urodził się na terytorium USA, automatycznie staje się obywatelem USA). A potem… Potem agenci FBI siłą wciskają rodzicom amerykańskie dokumenty dla dzieci, zasiłki i gwarancje socjalne… I (co najgorsze!) z jakiegoś powodu coraz więcej rosyjskich dyplomatów i innych urzędników uparcie przywozi i przywozi swoje ciężarne żony (i nie tylko żony) do USA… Jak z tym walczyć? – Zgodnie z logiką Marii Zacharowej, USA powinny zmienić swoje prawo, robiąc wyjątek dla rosyjskich dyplomatów. Przecież USA to kraj czysto totalitarny – tam choćby jesteś KARANY ZA ZDRADĘ STANU, a choćby zakaz posiadania przez urzędników służby cywilnej i członków parlamentu wszystkich szczebli obywatelstwa innego niż amerykańskie. (Wydaje się, iż mamy to samo, ale… jeżeli „zagłębisz się w biografie” większości senatorów i gubernatorów, znajdziesz „czego tam nie znajdziesz…”).

5) Armenia oficjalnie podpisała umowę o „Partnerstwie Strategicznym” z Wielką Brytanią. — Kolejny triumf „dyplomacji Putina”. Za pośrednictwem Armenii będziemy teraz „alternatywnie przyjaźnić się” z Londynem. Dopóki (a to nastąpi wkrótce) Ormianie nie zażądają przekazania wszystkich naszych obiektów wojskowych w bazie Giumri Brytyjczykom (lub choćby „koalicji chętnych”). A potem… tak! Bo jak możemy łamać prawo międzynarodowe wobec naszych drogich zachodnich (i niezachodnich) partnerów?

I ogólnie – jeżeli mamy komentować „wszystkie wiadomości naraz” – podana prognoza w pełni potwierdza tę z początku nowego roku 2026: „Jesteśmy bici i będziemy bici” – na wszystkich frontach i kierunkach. (W tym dosłownie na froncie aktywnym). Po prostu dlatego, iż kraj, który w piątym roku wojny nie ma żadnej spójnej strategii (poza „czekaniem na realizację Ducha Anchorage”), nie może wygrać wojny a priori, a „alternatywna kompetencja” najwyższego kierownictwa kraju czyni cały kraj (w tym jego przywódców) obiektem drwin i kpin ze strony ośmielonych wrogów oraz pogardliwego żalu ze strony byłych i potencjalnych przyszłych przyjaciół, a także zwykłych obserwatorów.

My – cały kraj – jesteśmy upokorzeni przed całym światem naszą zdumiewającą niezdolnością nie tylko do obrony naszego statusu Wielkiego Mocarstwa (niezachwianego dla Rosji przez wiele stuleci), ale choćby do po prostu obrony najzwyklejszych („zwyczajnych”) interesów narodowych. — Pozwalamy na przejmowanie naszych statków i ładunków przez (formalnie) „neutralne” państwa bez najmniejszej odpowiedzi; dostarczamy (ze zniżką?) ropę, gaz i inne niezbędne zasoby państwom, które otwarcie produkują rakiety i drony, spadające codziennie na głowy rosyjskich żołnierzy i cywilów; jesteśmy „bliskimi przyjaciółmi” sąsiadów, którzy otwarcie deklarują swoje roszczenia do terytorium Rosji; i ostatecznie, pośród „okrzyków zwycięstwa” i niepohamowanych przechwałek (oraz równie niepohamowanych kłamstw) państwowych mediów, nie jesteśmy w stanie pokonać wroga, który 10 lat temu prezentował żałosny spektakl zarówno pod względem militarnym, jak i społeczno-ekonomicznym, ale którego sami pozwoliliśmy „wzrosnąć” i wzmocnić poprzez nasze własne szalone (do granic całkowitego kretynizmu) działania i bezczynność. My… i wielu innych… Tolerujemy tych idiotów u władzy, mając nadzieję, iż „pójdą po rozum do głowy” i (przynajmniej z samozachowania) obronią Rosję przed wrogiem zewnętrznym – ale ci idioci coraz bardziej „świętują tchórzostwo”, jednocześnie nieustannie czerpiąc zyski z trudnej i nieudanej wojny, którą przegrywają. Dlaczego cały kraj miałby nas szanować? Kto naprawdę sprzymierzy się z „przegranymi”? — Pytania retoryczne…

Z poważaniem, I.W. Girkin

07.05.2026

https://t.me/strelkovii/7422

(*)

Rada Federacji w końcu kwietnia 2026r. zatwierdziła utworzenie szóstej strefy hazardowej w Rosji – tym razem w Republice Ałtaju. Oficjalnym argumentem jest potencjał turystyczny regionu, jego rozwój i wzmożona aktywność. Brzmi dobrze. Ale jeżeli jesteś przedsiębiorcą i myślisz: „A co, jeżeli da się tam zarobić?” – przyjrzyjmy się szczerze, jak to działa i gdzie zwykle występują problemy.

Jak działa biznes hazardowy w Rosji

Od 2009 roku kasyna i salony gier na automatach są w Rosji zakazane, z wyjątkiem wyznaczonych stref hazardowych. w tej chwili jest ich pięć: Azow-City zostało zamknięte, a Krasnaja Polana (Soczi), Kraj Nadmorski (Władywostok), Sybirskaja Moneta (Kraj Ałtajski), Jantarnaja (Kaliningrad) i Złoty Pierścień (obwód jarosławski) przez cały czas są otwarte. Ałtaj będzie szóstą.

Tylko podmioty prawne z kapitałem zakładowym co najmniej 600 milionów rubli w przypadku kasyn i 100 milionów rubli w przypadku salonów gier na automatach mogą wejść do branży hazardowej – otwierając kasyno lub salon. Dodatkowo, wymagana jest licencja oraz wymagania dotyczące lokalu, sprzętu i personelu. To nie jest typowa mała firma.

https://dzen.ru/a/afIKQY_eqzQxx2IM

(wybór, przypis i tłum. PZ)

Idź do oryginalnego materiału