Przez lata faktury za prąd były krytykowane za nadmierną złożoność. Wielu odbiorców miało problem z ustaleniem, jaka część należności wynika ze zużycia energii, a jaka z dodatkowych opłat związanych z jej dostarczeniem. W odpowiedzi na te problemy rząd przygotował pakiet deregulacyjny dla sektora energetycznego.
Najważniejszym założeniem reformy jest uproszczenie dokumentów rozliczeniowych. Na pierwszym planie mają znaleźć się informacje, których konsumenci poszukują najczęściej: koszt energii, opłaty dystrybucyjne, całkowita kwota do zapłaty oraz dane dotyczące obowiązującej umowy.
Zmiany zostały wpisane do pakietu deregulacyjnego przygotowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort argumentuje, iż przejrzystość rachunków ma zwiększyć świadomość odbiorców i ułatwić kontrolowanie domowych wydatków.
Koszt energii elektrycznej pokazany wprost
Jedną z najważniejszych zmian będzie wyraźne wyodrębnienie kosztu samej energii elektrycznej. Dotychczas informacja ta często ginęła wśród wielu pozycji i dodatkowych opłat.
Po wejściu w życie nowych przepisów odbiorca będzie mógł gwałtownie sprawdzić, ile faktycznie zapłacił za zużyty prąd. Rozwiązanie ma ułatwić porównywanie kolejnych rachunków oraz ocenę wpływu zmian cen energii na domowy budżet.
To szczególnie istotne w okresie, gdy koszty energii pozostają jednym z najważniejszych elementów wydatków gospodarstw domowych.
Opłaty dystrybucyjne oddzielone od ceny prądu
Drugim obowiązkowym elementem nowych faktur będzie czytelne wskazanie kosztów dystrybucji energii. Chodzi o opłaty związane z utrzymaniem sieci elektroenergetycznej oraz dostarczeniem energii do odbiorcy końcowego.
Dotychczas wielu klientów nie miało świadomości, jak dużą część rachunku stanowią właśnie koszty przesyłu i dystrybucji. Po zmianach będą one prezentowane oddzielnie od ceny energii elektrycznej.
Dzięki temu odbiorca łatwiej oceni strukturę swoich kosztów i zrozumie, za jakie usługi faktycznie płaci.
Łączna kwota do zapłaty w centralnym miejscu
Nowe rachunki mają być projektowane w taki sposób, aby najważniejsza dla klienta informacja była widoczna natychmiast po otwarciu dokumentu.
Całkowita kwota do zapłaty zostanie wyeksponowana i umieszczona w łatwo dostępnym miejscu. Według założeń reformy ma to ograniczyć ryzyko pomyłek oraz usprawnić proces regulowania należności.
Zmiana wpisuje się w szerszy trend upraszczania dokumentów kierowanych do obywateli, który obejmuje również inne obszary administracji publicznej i usług komercyjnych.
Informacja o terminie obowiązywania umowy
Na nowych fakturach znajdą się również dane dotyczące okresu obowiązywania umowy zawartej ze sprzedawcą energii.
To ważna zmiana z punktu widzenia odbiorców, ponieważ pozwoli łatwiej kontrolować termin wygaśnięcia kontraktu. W praktyce oznacza to większą możliwość reagowania na zmiany ofert rynkowych oraz uniknięcia automatycznego przedłużania niekorzystnych warunków umowy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, iż rozwiązanie ma zwiększyć świadomość konsumentów i wspierać konkurencję na rynku energii.
E-faktury staną się podstawowym rozwiązaniem
Pakiet zmian przewiduje również dalszą cyfryzację rynku energetycznego. Standardową formą przekazywania rachunków mają stać się faktury elektroniczne.
Klienci zachowają możliwość otrzymywania dokumentów papierowych, jednak będzie to wymagało wyraźnego zgłoszenia takiego żądania. Rząd argumentuje, iż elektroniczny obieg dokumentów pozwoli ograniczyć koszty administracyjne, przyspieszyć komunikację oraz zmniejszyć zużycie papieru.
To kolejny krok w kierunku cyfrowej obsługi klientów, która już dziś jest standardem w wielu branżach.
Krótszy czas montażu liczników energii
Nowelizacja obejmuje także kwestie techniczne związane z przyłączaniem nowych odbiorców do sieci.
Operatorzy systemów dystrybucyjnych będą zobowiązani do zamontowania licznika w terminie do 21 dni od momentu zgłoszenia zawarcia umowy sprzedaży energii przez sprzedawcę.
Ma to znacząco przyspieszyć proces uruchamiania dostaw energii do nowych mieszkań, domów i lokali użytkowych. Dotychczas czas oczekiwania w niektórych przypadkach był znacznie dłuższy.
Ułatwienia dla branży energetycznej i rozwój OZE
Pakiet deregulacyjny nie ogranicza się wyłącznie do zmian widocznych dla gospodarstw domowych. Przewidziano także ograniczenie części obowiązków sprawozdawczych nakładanych na przedsiębiorstwa energetyczne.
Według resortu ma to zmniejszyć poziom biurokracji i obniżyć koszty działalności firm funkcjonujących na rynku energii.
Nowe przepisy obejmują również rozwiązania wspierające rozwój odnawialnych źródeł energii. Wśród nich znalazły się uproszczenia związane z przyłączaniem instalacji OZE do sieci oraz rozszerzenie możliwości wykorzystania tzw. cable poolingu, czyli współdzielenia infrastruktury sieciowej przez różne źródła energii, także przy udziale magazynów energii.
Eksperci wskazują, iż rozwiązania te mogą w kolejnych latach przyczynić się do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym i poprawić stabilność krajowego systemu elektroenergetycznego.














