Husaria i rycerze Jedi w obronie Polski

myslpolska.info 10 godzin temu

Kiedyś w jakiejś relacji dziennikarza z Stanów Zjednoczonych zobaczyłem człowieka bizona związanego z ruchem QAnon. W tym momencie zdałem sobie sprawę, iż dziwaczna moda przyjdzie również do mojego kraju. Bo wszystko co głupie w Stanach Zjednoczonych i szeroko pojętym Zachodzie legnie się w końcu nad Wisłą. Na szczęście zwykle w mniejszej skali.

Nic mnie tak bardzo nie zniechęca do brania udziału choćby w słusznych demonstracjach jak dziwaczna menażeria, która coraz liczniej obecna jest tego typu protestach. Husaria, rycerstwo z odpustowych stanic, mężczyźni z ryngrafami wielkości ściennych portretów weselnych, wszechobecne ekscentryczne mundury jakby wykupione w sex-shope, plastikowe złote Chrystusy, liczni Piłsudscy płci dwojga [niektórzy z Mieczami Chrobrego] i panie w wiankach wielkości wieńców pogrzebowych. Starcy wrzeszczący: „kto nie skacze ten za Tuskiem” lub chcący współżyć z całym PiS-em i Konfederacją.

Flaki mi się przewracają jak widzę transparenty pisane solidarycą i bezmyślnie hasła sławiące jednego lub drugiego proroka. Świry od zamachów w Smoleńsku lub widzący prezydenta Putina w każdej studzience kanalizacyjnej. Bredzenia o rubelkach dla Brauna, Korwina, Mentzena, winie Charzastego i Biedronia za zbrodnie w Katyniu lub o tym, iż Tusk jest Niemcem. Do tego praktycznie wszechobecny kreteński okrzyk „Precz z komuną” i porównywanie polskiej policji do Gestapo.

Wśród tłumków aktualnie protestujących przeciskają się zwykle jeszcze podnieceni aktualnymi wydarzeniami dziennikarze jakiejś Republiki, zadając kompletnie kretyńskie pytania z postawioną tezą. Wszystko tam jest groteskowo krańcowe i ostateczne.

I ten cedowany szantaż moralny – jak nas nie poprzesz tu i teraz to Polaka umrze przez ciebie. Teraz k…a My – albo dziesięć plag egipskich, najazd Mongołów, wojska radzieckie w Przesmyku Suwalskim, Niemcy w lasach Opolszczyzny, Netanjahu na dachu, emigranci w paczkach DHL i koniec Polski.

Wiem, ze bywają protesty istotnie na które należy iść. Sam byłem na kilku w ostatnim roku dotyczących sprawy ukraińskiej lub pokoju. prawdopodobnie znów w tym miesiącu wybiorę się na katowicki protest dotyczący sprzeciwu wobec unijnej polityki niszczenia polskich kopalń. Ale robię to z coraz większą obawą, iż przybędą na gumowych rydwanach husarze …

Łukasz Jastrzębski

Idź do oryginalnego materiału