To nie jest problem „administracyjny” ani pojedyncza awaria w jednym z obszarów funkcjonowania placówki. W Skarżysku-Kamiennej kryzys w szpitalu powiatowym ma wymiar bardzo konkretny: placówka ma zadłużenie wobec miejskiej spółki wodociągowej i – jak wynika z informacji opisanych w materiale – nie dysponuje w tej chwili obowiązującą umową na dostawę wody i odbiór ścieków. Przy ochronie zdrowia chodzi przecież o ciągłość działania, bo od tego zależy bezpieczeństwo pacjentów i praca personelu.
Szpital ma być zadłużony wobec wodociągów na poziomie ponad 1,3 mln zł, a łącznie jego kłopoty finansowe szacowane są na około 140 mln zł. W materiałach podkreślono też, iż placówka zalega miastu z podatkami – w kwocie bliskiej pół miliona złotych. Samorząd zaznacza przy tym, iż odcięcie szpitala od dostaw wody nie wchodzi w grę, bo mogłoby oznaczać konieczność działań ratujących życie i zdrowie, w tym ewakuację pacjentów.
NFZ i cięcia, które „ściągają” szpitale do roli dłużników
Skalę problemu w tle dobrze tłumaczy logika finansowania ochrony zdrowia. W źródłowym materiale zwrócono uwagę, iż kolejki do diagnostyki mają utrzymywać system w niedoborze, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje już w pełni świadczeń realizowanych ponad limity. W praktyce oznacza to, iż szpitale wykonujące więcej, niż przewidują „górne pułapy” otrzymują jedynie część należnych pieniędzy – co dla powiatowych placówek, działających na cienkiej poduszce, bywa prosta drogą do eskalacji zadłużenia.
Autor wskazuje także, iż dyrektorzy szpitali sygnalizują narastanie kryzysu w skali powiatów. Zwrócono uwagę na opracowanie Związku Powiatów Polskich, wedle którego ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło 2025 rok na minusie. W takim układzie trudno oczekiwać, iż problemy nie przeniosą się z rachunku na rachunek – aż do sytuacji, w której to nie kłopoty „z papierami”, ale brak rozwiązań w podstawowej infrastrukturze mogą stać się realnym zagrożeniem.
Restrukturyzacja zamiast gwarancji stabilności
Ratunkiem ma być proces restrukturyzacji: w marcu sąd otworzył wobec szpitala przyspieszone postępowanie układowe, aby umożliwić porozumienie z wierzycielami i spłatę zobowiązań w ratach. Dyrekcja deklaruje analizowanie kolejnych scenariuszy poprawy kondycji finansowej, w tym możliwość kredytu konsolidacyjnego oraz połączenie z inną placówką. W materiałach pojawia się również trop współpracy z innym podmiotem – szpitalem MSWiA w Kielcach – choć nie wyklucza się innych wariantów.
W perspektywie konserwatywnej najważniejsze jest jedno: kiedy szpital powiatowy traci płynność i nie potrafi zabezpieczyć choćby podstawowych usług komunalnych, problem przestaje być lokalny. Tego rodzaju przypadki są ostrzeżeniem, iż system musi działać tak, by placówki nie musiały „ratować się” restrukturyzacją w trakcie codziennej opieki. o ile finansowanie nie nadąża za kosztami, skutki w końcu trafiają nie tylko do budżetu instytucji, ale także do mieszkańców – pośrednio, przez ryzyko podnoszenia opłat w spółkach komunalnych, które wspierają działania szpitala.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Kolejny szpital na skraju. W Skarżysku zabrakło już choćby umowy na wodę i ścieki!.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

1 tydzień temu












