Homoadopcje i dramat dzieci. Kolejny skandal

3 godzin temu

Para brytyjskich sodomitów, którzy kilak lat temu zostali pierwszymi „rodzicami” zastępczymi dla ośmiorga dzieci pochodzących z surogacji, oskarżona została o handel ludźmi, gwałt i napaść seksualną.

Homoadopcje przynoszą skandal za skandalem, a rzekomy „postęp” społeczny raz po raz zderza się z brutalną rzeczywistością. Brytyjskie media obiegła właśnie informacja o zatrzymaniu Barriego Drewitt-Barlowa — jednego z najbardziej znanych homoseksualnych „ojców” w Wielkiej Brytanii, promowanego przez lata jako symbol nowoczesnego rodzicielstwa.

Komunikat brytyjskiej policji z Essex z 21 maja 2026 roku informuje, iż śledztwo w sprawie Barriego Drewitt-Barlowa i jego analnego partnera Scotta Drewitt-Barlowa zostało rozszerzone, a policja dokonała kolejnych zatrzymań w sprawie dotyczącej „handlu ludźmi do wykorzystywania seksualnego, gwałtów i innych przestępstw seksualnych”.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie nie tylko dlatego, iż chodzi o osoby medialne (pierwszą oficjalną parę dewiantów, którzy legalnie uzyskali w Wielkiej Brytanii dzieci metodą surogacji), ale przede wszystkim dlatego, iż od lat establishment polityczny i medialny przedstawia związki dewiacyjne jako postępowe, wręcz lepsze od związków kobiet i mężczyzn. Wszyscy byliśmy atakowali hasłami o tym, iż „lepiej gdy dzieci trafią do pary kochających się gejów, niż mają żyć wśród patologicznych rodzin hetero”.

Co więcej każdy, kto próbował podnosić pytania o dobro dzieci i fakt, iż związki sodomickie z założenia są patologią, był natychmiast oskarżany o „homofobię” i „nienawiść”. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, iż eksperymenty społeczne prowadzone na dzieciach kończą się dramatycznie i co więcej – jest to adekwatnie norma.

Warto przypomnieć, iż Drewitt-Barlow był jednym z pionierów homoseksualnego „rodzicielstwa” w Wielkiej Brytanii. Przez lata media kreowały go na celebrytę i wzór nowoczesnej rodziny, alternatywy wobec tradycyjnych rodzin. Przedstawiano go jako poważnego męża i ojca dla przybranych dzieci. Dziś ten sam człowiek znajduje się w centrum bardzo poważnych zarzutów kryminalnych.

W ostatnich latach pojawiło się kilka głośnych spraw dotyczących przemocy wobec dzieci w środowiskach adopcyjnych tworzonych przez pary jednopłciowe. W Stanach Zjednoczonych William i Zachary Zulock zostali skazani na 100 lat więzienia za seksualne wykorzystywanie adoptowanych chłopców. Z kolei w tej samej Wielkiej Brytanii szerokim echem odbiła się sprawa 13-miesięcznego Prestona Daveya, który zmarł po brutalnych nadużyciach, gdy znajdował się pod opieką dwóch dewiantów starających się o adopcję.

Szczególnie niepokojące jest to, iż systemy opieki społecznej coraz częściej ignorują sygnały ostrzegawcze. Niedawny raport dotyczący tzw. „Beastie House” w Glasgow ujawnił, iż urzędnicy i służby społeczne przez lata ignorowali alarmujące sygnały dotyczące wykorzystywania dzieci przez grupy sodomitów-pedofili.

Media oczywiście będą przekonywać, iż nie każdy sodomita stanowi zagrożenie dla dzieci. Tymczasem problem realnie istnieje i narasta. Rosnąca ilość skandali pedofilskich z parami sodomitów w roli głównej wskazuje, iż tzw. „orientacja seksualna” ma spore znaczenie w kontekście przestępczości związanej z adopcją i pieczą zastępczą. Pary sodomickie to po prostu grupa podwyższonego ryzyka zachowań patologicznych i pedofilskich, podobnie jak jest to grupa podwyższonego ryzyka zakażeń wirusem HIV. Niestety władze bagatelizuję tę sprawę, w imię politycznej poprawności.

Państwo powinno kierować się przede wszystkim zasadą maksymalnego bezpieczeństwa dziecka, a nie ideologiczną presją aktywistów. Coraz więcej ludzi zaczyna zadawać pytania, które jeszcze kilka lat temu były praktycznie zakazane w debacie publicznej. Czy dziecko rzeczywiście powinno być traktowane jak „prawo” dorosłych? Czy pragnienie posiadania dziecka automatycznie oznacza, iż państwo powinno takie dziecko powierzyć? I wreszcie — czy politycy oraz aktywiści nie posunęli się zbyt daleko, redefiniując pojęcie rodziny?

Dobro dziecka powinno stać ponad modą ideologiczną, polityczną poprawnością i oczekiwaniami środowisk aktywistycznych. Każdy przypadek przemocy wobec dzieci jest tragedią, ale szczególnie niebezpieczne staje się sytuowanie lewicowej ideologii ponad ostrożnością. A właśnie taki kierunek dominuje w krajach zachodnich.

NASZ KOMENTARZ: Skoro tak poważnych przestępstw przeciwko dzieciom dopuścili się dwaj sodomici z samego świecznika medialnego, łatwo sobie wyobrazić co robią ci mniej znani, w swoich domowych pieleszach, poza zasięgiem kamer.

Zdjęcie poglądowe: Barrie Drewitt-Barlow i Scott Drewitt-Barlow wraz z dziećmi pozyskanymi drogą surogacji.

Polecamy również: Jest apelacja w sprawie zoofilki z Kłodzka

Idź do oryginalnego materiału