Hołownia już żali się na KO i puszcza oko do PiS. I jeszcze TE słowa o Nawrockim. „Jest polskim patriotą”

1 tydzień temu
Gdy Szymon Hołownia był marszałkiem Sejmu, to nie narzekał i nie stękał. Teraz oddala się od koalicji, o czym może świadczyć rozmowa z Bogdanem Rymanowskim. Przestał być marszałkiem, przestało się podobać Pod koniec września 2025 r. Szymon Hołownia odpalił polityczną bombę albo wywiesił białą flagę. Jak kto woli. Dotychczasowy lider Polski 2050 zakomunikował, iż kończy z polską polityką i gdy przestanie pełnić funkcję marszałka Sejmu, to się stąd zawija. – To moja rzeczywiście ostatnia konferencja, wszystko na to wskazuje, jako marszałka Sejmu. Stabilność funkcjonowania państwa zawsze była dla mnie absolutnie najważniejszą rzeczą, której ode mnie oczekiwano i której ja sam od siebie oczekiwałem. Uważam, iż dzisiaj Polsce potrzebny jest taki marszałek, ktokolwiek nim będzie, kto będzie starał się raczej być sędzią, który dba o reguły gry niż ten, który jest tylko napastnikiem, strzelającym gole jednej z drużyn – mówił na początku listopada 2025 r. Szymon Hołownia, gdy żegnał się z funkcją marszałka Sejmu. Mamy wrażenie, iż jeszcze wtedy marszałek nie wylewał żali, nie narzekał na Telewizję Publiczną, ani na koalicjantów, o kłanianiu się Karolowi Nawrockiemu i Jarosławowi Kaczyńskiemu nie wspominając. Czy to dlatego, iż jeszcze wtedy myślał, iż wyjdzie z pokoju, zamknie za sobą drzwi i rozpocznie międzynarodową karierę? Nie
Idź do oryginalnego materiału