Hodowcy koni podsumowali rok. Spadek pogłowia i nadzieja na poprawę rynku.

sokolka.tv 1 miesiąc temu

Dziś w Starostwie Powiatowym w Sokółce odbyło się zebranie sprawozdawcze Terenowego Koła Hodowców Koni w Sokółce, działającego w strukturach Wojewódzkiego Związku Hodowców Koni w Białymstoku. W spotkaniu uczestniczyło 24 hodowców z terenu koła sokólskiego, które jest największym z czterech działających w powiecie.

Było to tradycyjne, coroczne podsumowanie działalności organizacyjnej i hodowlanej.
Podczas zebrania przedstawiono dane dotyczące liczby źrebiąt i klaczy zgłaszanych do przeglądów. Niestety, statystyki potwierdzają spadkowy trend.
No niestety populacja koni spadła. W ubiegłym roku w porównaniu do roku 2024 opisaliśmy około sześciuset sztuk źrebiąt mniej. W 2024 roku było ponad cztery tysiące sto, a w 2025 roku opisaliśmy trzy tysiące pięćset sześćdziesiąt parę sztuk. Klaczy do przeglądów też przedstawiono mniej, niż planowaliśmy – poinformował Marek Niewiński, dyrektor Biura Wojewódzkiego Związku Hodowców Koni w Białymstoku.
Hodowcy nie ukrywają, iż ostatnie lata były trudne ekonomicznie. Wielu z nich ograniczyło krycie klaczy, czekając na poprawę koniunktury.
Mam nadzieję, iż ta tendencja spadkowa się zatrzyma. To są typowe prawa ekonomii rynku – popyt, podaż. o ile popyt wzrasta, jest szansa, iż cena wzrośnie – mówił dyrektor.
Pewnym sygnałem ożywienia jest rosnące zainteresowanie kupnem koni.
Pocieszające jest to, iż jest coraz więcej ogłoszeń w internecie, na facebooku, iż ktoś kupi konia, bo jeszcze trzy, cztery miesiące takich ogłoszeń w ogóle nie było. Były tylko sprzedaż. W tej chwili zainteresowanie kupnem zaczyna wzrastać, cena delikatnie drgnęła, ale to jest bardzo delikatnie – powiedział Marek Niewiński.
Jednym z najważniejszych tematów była nowa ocena liniowa koni, która od 2027 roku ma stać się obligatoryjna w rasach Polski Koń Zimnokrwisty oraz Arden Polski.
Nowy system przewiduje szczegółową analizę typu rasowego i płciowego, budowy głowy, szyi, kłody, kończyn, kopyt, umięśnienia oraz indeksu dojrzewania i kościstości. Ma to umożliwić bardziej świadomą selekcję hodowlaną i utrzymanie wysokiej jakości materiału genetycznego.
Omawiano również zmiany w programach ochrony zasobów genetycznych, szczególnie koni sokólskich, a także zaostrzenie wymagań rodowodowych dla koni ardeńskich.
Koń, żeby być Ardenem polskim, musi posiadać co najmniej 75 procent krwi ardeńskiej, żeby ta krew się nie rozrzedzała, tylko była konsolidacja tej rasy – podkreślono.
Ważnym punktem obrad były także zmienione regulaminy aukcji jesiennej. Powrót do wcześniejszych zasad oznacza, iż ogier kierowany na aukcję musi mieć zdaną próbę dzielności, komplet badań weterynaryjnych (m.in. na nosaciznę, zarazę stadniczą i niedokrwistość zakaźną koni) oraz orzeczenie o dopuszczeniu do rozrodu.
Kupujący dostaje ogiera z kompletem dokumentów hodowlanych. Ma paszport, orzeczenie lekarsko-weterynaryjne, zdaną próbę dzielności. Nie musi się już o to martwić – zaznaczono.
Poruszono również kwestie transportu i dobrostanu koni oraz omówiono zasady funkcjonowania punktów kopulacyjnych ogierów i obowiązującą dokumentację.
Walne zgromadzenie zatwierdziło sprawozdanie zarządu Terenowego Koła w Sokółce i udzieliło absolutorium jego władzom.
Obecny na spotkaniu prezes Terenowego Koła Związku Hodowców Koni - Ryszard Moroz podziękował za zaangażowanie całego środowiska.
Chcę podziękować wszystkim hodowcom, którzy przybyli na to zebranie, aby wspólnie omówić sprawy związane z hodowlą. Niestety, jest nas coraz mniej, jednak ci najbardziej wytrwali pozostają wierni tej pracy i konsekwentnie ją kontynuują – dziękował prezes.
Podkreślił, iż pocieszające jest rosnące zainteresowanie końmi z regionu.
Widać już większe zainteresowanie końmi oraz samą hodowlą. Coraz częściej odbieramy telefony z różnych stron Polski od osób zainteresowanych zakupem koni sokólskich z naszego terenu, a także polskiego konia zimnokrwistego. Nie ukrywam, iż u nas konie sokólskie są jednymi z najlepszych w całym kraju, ponieważ właśnie stąd się wywodzą.
Zebranie w Sokółce pokazało, iż mimo trudności i spadku liczby koni, środowisko hodowców pozostaje aktywne i zdeterminowane, a kolebka konia sokólskiego na Podlasiu wciąż odgrywa kluczową rolę w hodowli koni zimnokrwistych w Polsce.
{gallery}zdjecia/2026/Luty/39{/gallery}
KP
fot. KB
Idź do oryginalnego materiału