Hiszpania: masowa regularyzacja migrantów. Policja ostrzega przed „załamaniem” systemu

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Hiszpania: masowa regularyzacja migrantów. Policja ostrzega przed „załamaniem” systemu


Rząd Pedra Sáncheza uruchomił dekretem nadzwyczajną regularyzację nielegalnych imigrantów. Oficjalnie ma ona objąć do pół miliona osób, ale hiszpańska policja szacuje, iż wraz z łączeniem rodzin liczba beneficjentów może sięgnąć choćby trzech milionów, i ostrzega, iż kontrola imigracyjna „się załamie”.

Na czym polega regularyzacja

Program wprowadzono królewskim dekretem, jako rozwiązanie nadzwyczajne. Skorzystać z niego mogą osoby, które przebywały w Hiszpanii przed 1 stycznia 2026 roku, wykażą co najmniej kilkumiesięczną obecność w kraju i nie mają poważnej przeszłości kryminalnej. Warunkiem jest też zatrudnienie, więzy rodzinne albo sytuacja szczególnej podatności społecznej. Wnioski przyjmuje resort do spraw migracji, a karty pobytu wydaje policja krajowa. Uzyskanie legalnego statusu otwiera przy tym prawo do swobodnego poruszania się w strefie Schengen.

Skąd bierze się liczba trzech milionów

Rząd mówi o pół milionie osób, które mają zostać zalegalizowane. Analizy policji dają jednak znacznie wyższe szacunki: choćby od miliona do 1,35 miliona bezpośrednich beneficjentów. Prawdziwym mnożnikiem ma być łączenie rodzin. Jak ostrzegają funkcjonariusze, na każdą osobę, która otrzyma legalny status, może przypaść co najmniej trzech kolejnych migrantów sprowadzonych w ramach reunifikacji. Stąd przywoływana liczba trzech milionów ludzi wchodzących do systemu. Według doniesień wniosków złożono już ponad milion.

Ostrzeżenia funkcjonariuszy

Wysocy rangą przedstawiciele policji krajowej, wypowiadający się anonimowo, nie kryją niepokoju. „System się załamie” — mieli stwierdzić, oceniając całe przedsięwzięcie jako nieprzemyślane. Wskazują kilka zagrożeń naraz. Po pierwsze, ryzyko oszustw, w tym podrabiania dokumentów potwierdzających pokrewieństwo. Po drugie, brak odpowiedniego przygotowania urzędników do weryfikowania zagranicznych dokumentów i danych o karalności. Po trzecie, efekt zachęty do dalszej nielegalnej migracji. Do tego dochodzi obawa przed rosnącą presją na służbę zdrowia, szkoły i pomoc społeczną.

Polityczne tło

Decyzja rządu Pedra Sáncheza budzi ostry spór wewnątrz kraju. Sięgnięcie po królewski dekret oznacza potraktowanie sprawy jako pilnej sytuacji nadzwyczajnej, co pozwoliło ominąć zwyczajną drogę parlamentarną. Generalny komisariat policji do spraw imigracji i granic zakwestionował zasadność takiego trybu. Regularyzację krytykuje lider Vox Santiago Abascal, a głos w sprawie zabrała także polska europosłanka Anna Bryłka. Termin składania wniosków wyznaczono nieprzekraczalnie na 30 czerwca 2026 roku. Dla zwolenników programu to akt uporządkowania sytuacji setek tysięcy pracujących już w Hiszpanii ludzi. Dla krytyków to precedens, który może uruchomić kolejną falę migracji do całej Europy.

Źródło: RMX

Idź do oryginalnego materiału