Po pięciu podejściach Bartłomiej Kubkowski – rekordzista świata w 24-godzinnym pływaniu i twórca projektu Ultra Baltic Swim, w końcu dopiął celu. Długodystansowy pływak pokonał wpław ponad 160 kilometrów przez Morze Bałtyckie, docierając ze Szwecji do Dziwnowa po blisko 55 godzinach nieprzerwanego wysiłku. Na mecie przywitały go tłumy kibiców.
Podczas przeprawy sportowcowi towarzyszył zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo, nawigację i żywienie. By nie było wątpliwości co do uznania wyniku, podczas pokonywania trasy Kubkowski nie mógł odpoczywać na łodzi, ani choćby jej dotykać, a na docelowym brzegu musiał stanąć samodzielnie.
Największym wyzwaniem okazał się jednak nie sam wysiłek fizyczny, ale wyczerpanie połączone z brakiem snu. Podczas drugiej nieprzespanej nocy pojawiły się oznaki wycieńczenia i halucynacje, jednak dzięki starannemu przygotowaniu treningowemu, żywieniowemu i wsparciu zespołu udało się ograniczyć skutki kryzysów do minimum.
Po wyjściu z wody Kubkowski przyznał, iż jest tak zmęczony, iż nie wie, co czuje. Swój wyczyn zadedykował podopiecznym Fundacji Cancer Fighters, dla których prowadzona była zbiórka.

3 godzin temu












