Hejnał Pilski. Styczeń 2026 r.

1 miesiąc temu

Oddajmy głos Radnym Koalicji Obywatelskiej:

Maria KUBICA

Przewodnicząca Rady Miasta Piły

Podlasie, Koszyce, Jadwiżyn

Podczas grudniowej, 26 sesji rady miasta Piły, radni podjęli m.in. uchwałę w sprawie Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Piły na lata 2026 – 2040, w której m.in. znajduje się zapis dotyczący wydatków majątkowych na najbliższe 3 lata. I tak, kwota zaplanowana na wydatki inwestycyjne w roku 2026 stanowi wartość 95 701 201,46 zł. W ramach tych zadań zostały przede wszystkim wyznaczone inwestycje, które są na etapie realizacji fizycznej lub dokumentacyjnej.

Do zadań, których ukończenie przewidziane jest na 2026 rok należą m.in.:

– Zasilenie w wodę jeziora Płotki – Dokumentacja przyszłościowa – lotnisko publiczne o ograniczonej certyfikacji – Rewitalizacja rejonu ul. Długosza z sięgaczami – Rozwój zachodniej strefy przemysłowej w Pile w tym parku przemysłowego Piła – lotnisko – Przebudowa nawierzchni parkingu przy ul. Bydgoskiej na ażurową – Przebudowa ul. Jastrzębiej od ul. Przemysłowej do ul. Łabędziej w tym budowa ścieżki rowerowej – przebudowa ciągu pieszo – rowerowego wzdłuż ul. Mickiewicza – Budowa drogi rowerowej z miejscami postojowymi prowadzącej z Piły w kierunku Kotunia – Zagospodarowanie terenu przy Rynku Koszyckim na osiedlu Zielona Dolina – Rozbudowa ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż obwodnicy śródmiejskiej w ul. Kusocińskiego – Budowa parkingu z miejscami dla rowerów oraz drogami dojazdowymi przy ul. 14 Lutego.

Do zadań, których ukończenie lub rozpoczęcie planuje się w 2027 roku należą m.in.:

– Przebudowa OTW Płotki

– Budowa ciągu pieszo-rowerowego przez rz. Gwdę pomiędzy osiedlem Motylewo a drogą nr 1151P

– Budowa ciągu pieszo-rowerowego łączącego osiedle Motylewo z centrum miasta

– Budowa ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż ul. Przemysłowej

– Rewitalizacja placu Zwycięstwa

– Rozbudowa systemu zarządzania informacją, systemu szybkiego i kryzysowego reagowania

– Przebudowa ul. Żeromskiego

– Budowa parkingu pod wiaduktem

– Przebudowa drogi wewnętrznej na ul. Królowej Jadwigi

– Budowa ulic Promiennej i Na Leszkowie.

Cieszy fakt, iż są finansowe możliwości, zarówno własne jak i zewnętrzne, podnoszenia jakości życia mieszkańców Piły, a także wpływanie na wizerunek naszego miasta.

Mirosław NALEPA

Zamość

Paraliż legislacyjny i Targowica, czyli 5 pytań do siebie.

Teza: Paraliż legislacyjny to stan, w którym proces stanowienia prawa w państwie ulega znacznemu spowolnieniu, zablokowaniu lub całkowitemu zahamowaniu, uniemożliwiając przyjęcie niezbędnych ustaw lub reform. Skutkuje to niemożnością uregulowania ważnych kwestii społecznych, gospodarczych czy prawnych, co prowadzi do stagnacji i niepewności prawnej. Z czego wynika paraliż legislacyjny? widać to dokładnie na polskiej scenie politycznej. I tu stawiam pierwsze i następne pytania.

  1. Czy na pewno, tylko na polskiej scenie? Choć faktem jest, iż dzieje się to na naszej scenie politycznej to również niezaprzeczalnie, pośrednio, korzystnie wpływa na scenę polityczną państw ościennych. W ich interesie jest bowiem osłabienie Polski i uzyskanie większego wpływu na wzmocnienie własnych interesów gospodarczych i potencjału ekonomicznego w regionie i na Świecie. Tak więc nasz kryzys to ich sukces.
  1. Czy rozgrywany jest na naszych oczach scenariusz rozkładu państwa? Dążenie do paraliżu legislacyjnego nie służy interesom państwa, żadnego bez wyjątku. W naszym, narodowym interesie jest nieustanne kreowanie i przekształcanie przepisów tak, aby nadążać ze zmianami społecznymi i gospodarczymi, wpływając na wzrost znaczenia ekonomicznego państwa na rynkach światowych. Innymi słowy realizując pogłębianie paraliżu legislacyjnego obniżamy swoje znaczenie i działamy na korzyść innych państw. Tym samym rozpoczynając wewnętrzny rozkład państwa i wzmacniając potencjał innych. Jakich? sądzę, iż powszechnie wiadomo.
  1. Jakie są przyczyny i powody paraliżu legislacyjnego? Konflikty polityczne czy głębokie podziały między koalicją rządzącą a opozycją, zwłaszcza gdy żadna ze stron nie ma wystarczającej większości do samodzielnego przegłosowania ustaw lub odrzucenia weta. Weto prezydenckie jak widać dokładnie, często jest wykorzystywane. Prezydent, korzystając ze swoich uprawnień, może wetować ustawy, a parlamentowi (Sejmowi) trudno jest zebrać wymaganą większość (co najmniej 3/5 głosów w obecności połowy posłów) do jego odrzucenia. Przypomnę, iż dotychczas, czyli w dniu pisania owych słów, prezydent zdążył zawetować 17 ustaw. Brak stabilnej większości to dość powszechna sytuacja w polskim parlamencie. Stan rzeczy, w którym rządząca koalicja ma chwiejną większość lub jest rządem mniejszościowym, skutecznie utrudnia przepychanie projektów ustaw przez parlament. Do tego dochodzą trudne, nadmiernie skomplikowane lub restrykcyjne procedury legislacyjne, które spowalniają proces uchwalania prawa. Wpływ na taką sytuację mają również najważniejsze instytucje (np. Trybunał Konstytucyjny) który jest obsadzony przez osoby powiązane z jedną opcją polityczną, co prowadzi do blokowania „niechcianych” przepisów.
  1. Jakie są tego skutki? Niebezpieczne i negatywne efekty tego stanu rzeczy zaczynają się od paraliżu inwestycyjnego wynikającego z braku jasnych i stabilnych przepisów co może wpływać na wstrzymanie lub brak inwestycji. Taka sytuacja jest najczęściej spotykana na szczeblu samorządowym, czyli dotyka bezpośredni nas, mieszkańców miast i wsi. Kolejnym bardzo istotnym, niepożądanym skutkiem paraliżu legislacyjnego jest niepewność prawna. To sytuacja, w której przedsiębiorcy, lokalny biznes i w rezultacie my, zwykli obywatele nie wiemy, jakie przepisy będą obowiązywać, co utrudnia podejmowanie kluczowych dla naszego rozwoju decyzji. Idąc dalej i szerzej w konsekwencji pojawia się problem z implementacją prawa Polskiego wobec praw Unii Europejskiej. Opóźnienia w przyjmowaniu polskich ustaw wdrażających unijne rozporządzenia (np. MiCA dotyczące kryptoportyków) mogą prowadzić do kar finansowych lub problemów dla działających na rynku firm. Jak pokazuje obecna sytuacja w tym kontekście prowadzi to bezpośrednio do wzrostu oszustw, nadużyć oraz sprzyja nielegalnemu procederowi wspierania obcych służb i akcji wymierzonych przeciwko Państwu Polskiemu. Kolejne konsekwencje takiego stanu rzeczy wiążą się z blokadą niezbędnych reform w kluczowych sektorach (np. energetyka, ochrona zdrowia). Przez to nie mogą zostać wprowadzone w życie, co powoduje nadmierne zadłużanie, chaos i dewaluację procedur. Myślę, iż tyle wystarczy choć to nie są wszystkie negatywne skutki paraliżu legislacyjnego.

Kto ponosi za ten stan odpowiedzialność? Wszyscy! politycy i wyborcy. Dlaczego? Otóż po pierwsze, przegrana w wyborach prezydenckich to skutek źle prowadzonej kampanii oraz głębokiej polaryzacji społecznej – to oczywiste. Brak konsolidacji i skupienia większości wyborców na jednym z kandydatów, okazał się czynnikiem destrukcyjnym i przyniósł w rezultacie jeszcze większe wzmocnienie podziałów. Choć przegranie wyborów było wręcz niemożliwe to stało się faktem. No i mamy to co mamy. Obecny prezydent ma prawo weta, co oznacza, iż może odmówić podpisania ustawy i przekazać ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Niestety dla nas wszystkich to działanie na niekorzyść. Prezydent wykorzystuje to narzędzie do walki politycznej, co już wielokrotnie udowodnił i nic nie wskazuje na zmianę tej strategii. Celem tego działania jest sabotowanie prac rządu prowadzące do jego rozwiązania a w rezultacie do przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Sejm z kolei może odrzucić weto prezydenta większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, co jest trudniejsze do osiągnięcia niż zwykła większość. Nic niestety nie wskazuje na to, aby było to możliwe. Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego również znacząco wpływa na spowolnienie czy wręcz wstrzymanie prac, dodatkowo komplikując proces legislacyjny. Zażarta walka o władzę demoluje nasze życie i niekorzystnie wpływa na każdy jego aspekt szczególnie ekonomiczny. W efekcie, paraliż legislacyjny jest często postrzegany jako konsekwencja braku współpracy między różnymi ośrodkami władzy, rządem i prezydentem, co utrudnia sprawne uchwalanie i wdrażanie niezbędnych przepisów prawa. Przykładem aktualnego problemu wynikającego z braku działań legislacyjnych jest sytuacja gmin, które muszą przyjąć plany ogólne, aby uniknąć paraliżu inwestycyjnego, a także opóźnienia w dostosowaniu polskiego prawa do unijnego rozporządzenia MiCA, co jak widać niektórym środowiskom politycznym jest na rękę.

Cóż polaku po szkodzie, nad swym losem łkasz, przecież co wybrałeś, no to dzisiaj masz! (M.N)

Życząc wszystkim, bez różnicy, Szczęśliwego Nowego 2026 – pragnę jednak, jak to ja, dodać do powyższego tekstu kontekst historyczny. Wszystko w Świecie jest powtarzalne, w szczególności błędy. Sens ich powtarzalności wynika z nadrzędnego interesu kogoś lub czegoś… zbyt enigmatycznie? No proszę… Był rok 1791, kiedy to w atmosferze wielkiego zawirowania, uchwalano drugą konstytucję na Świecie, a rok później w 1792 zdrady dopuścili się konfederaci targowiccy. Patrząc na wschód spowodowali, iż nasz kraj, ostatecznie w roku 1795 na ponad 120 lat zniknął z mapy Europy. Wesołych Świąt Rodacy!

Jan SZWEDZIŃSKI

Górne, Gładyszewo, Staszyce, Motylewo

Pewne przysłowie mówi: „Raz nie zawsze a dwa razy nie wciąż”. No więc to będzie ten mój „pierwszy raz” gdy trochę nadużyję tego miejsca i gościnności p. Red. Naczelnego. Jednak od początku. Kilka miesięcy temu byłem obecny przy odsłonięciu tablicy pamiątkowej na SP 7 związanej z początkami historii polskiego lotnictwa w Pile. Tablica informowała o tym, iż w gmachu szkoły w latach 1952 – 1957 funkcjonowało Dowództwo 16 Dywizji Lotnictwa Szturmowego, sama ceremonia zaś odbyła się 3 października, czyli w rocznicę lądowania pierwszego samolotu – Iła-10 z biało-czerwoną szachownicą na naszym pilskim lotnisku (niezbyt fortunnym). Po jej zakończeniu jeden z bohaterów tej ceremonii „pociągnął mnie za surdut” ze słowami: „napisałbyś lotniczy przewodnik po Pile”. Przyznam szczerze, iż początkowo ten pomysł nie wydał mi się jakiś szczególny. Początkowo. Ale ta propozycja gdzieś trwale utkwiła w mojej głowie. o ile przyjrzeć się temu pomysłowi to nasuwa się pytanie – a czemu nikt tego do tej pory nie napisał? Przecież jest mnóstwo miejsc w mieście związanych z lotnikami. Wiele tych miejsc już nie istnieje. Wiele miejsc jest związanych w niezbyt oczywisty, ale konkretny sposób z lotnictwem. A więc DO ROBOTY! Odbyłem już w tej sprawie kilka istotnych rozmów i mam nadzieję, iż dzieło się powiedzie. Jednak proszę o wsparcie NIE FINANSOWE, ale o fotografie a przede wszystkim opowieści. Zwracam się w takim razie do wszystkich mieszkańców, którzy chcą mnie wesprzeć swoimi opowieściami, zdjęciami itd. Proszę o kontakt. Jan Szwedziński [email protected] tel. 515-277-444. Pozdrawiam i do następnego spotkania. O ewentualnych postępach będę informował i o ile Red. Naczelny dopuści to zamieszczę co nieco w Tętnie Regionu.

Już teraz zapraszam do spotkania z radnymi w lutowym numerze Tętna Regionu.

mm

Idź do oryginalnego materiału