Grupa Orlen zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej

1 godzina temu

Grupa Orlen zakontraktowała w ostatnich kilku dniach dla swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej m.in. z Norwegii, Wlk. Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i z obu Ameryk – poinformował w środę (16 września) koncern.

Informujemy, iż dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie

– zapewniło biuro prasowe koncernu we wpisie na platformie X.

Podało jednocześnie, iż „w związku z sytuacją na rynku surowcowym Grupa Orlen od piątku zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim, m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i obu Ameryk”.

Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem

– dodał Orlen.

Koncern podkreślił przy tym, iż „Grupa Orlen monitoruje sytuację na rynku surowcowym i na bieżąco korzysta ze zdywersyfikowanego portfela dostawców”.

Reuters, powołując się na czterech traderów rynku ropy naftowej, podał we wtorek, iż Orlen szuka ładunków tego surowca z Morza Północnego i z dalszych kierunków, aby zastąpić zakłócone dostawy z Arabii Saudyjskiej w związku z konfliktem trwającym na Bliskim Wschodzie.

Stały monitoring sytuacji na globalnym rynku ropy

Pytany przez PAP o te informacje Orlen odpowiedział, iż „nie komentuje szczegółów dotyczących konkretnych transakcji handlowych ani prowadzonych postępowań zakupowych”. Koncern podkreślił przy tym, iż „prowadzi stały monitoring sytuacji na globalnym rynku ropy i na bieżąco zarządza portfelem dostaw, tak aby zapewnić ciągłość pracy aktywów rafineryjnych”.

Orlen zwrócił też uwagę, iż „uzupełnianie i optymalizacja wolumenów zakupowych jest standardowym, ciągłym elementem działalności operacyjnej Grupy Orlen, wynikającym zarówno z bieżących potrzeb produkcyjnych, jak i ze zmiennych uwarunkowań rynkowych”.

Obecnie dostawy surowca do rafinerii Grupy Orlen realizowane są bez zakłóceń

– zaznaczył jednocześnie koncern we wtorkowej informacji przekazanej PAP.

Sytuacja jest „superpoważna”

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zadeklarował w środę, iż rząd robi wszystko, aby stabilność dostaw ropy była zachowana. Podkreślił, iż sytuacja jest „superpoważna”. – Orlen jest w miarę zabezpieczony i zdywersyfikowany, co nie znaczy, iż możemy spocząć na laurach, bo sytuacja jest superpoważna, od wielu lat czy dekad nie mieliśmy tak skrajnie trudnej i nieprzewidywalnej sytuacji – powiedział Balczun w radiowej Jedynce.

We wtorek Reuters podał, iż w ostatnim czasie Orlen aktywnie poszukiwał alternatywnych dostaw z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym ataków jemeńskich rebeliantów Huti na saudyjskie instalacje. Jak podano w informacji agencyjnej, w ciągu ostatnich dni roboczych spółka ogłosiła co najmniej pięć przetargów na zakup ropy naftowej i kupiła kilka ładunków gatunków z Morza Północnego, takich jak Grane, Johan Sverdrup i Johan Castberg i ogłosiła też przetarg na amerykańską ropę WTI Midland oraz kazachską ropę CPC Blend.

Reuters przypomniał, iż Saudi Aramco dostarcza około 40 proc. ropy naftowej przerabianej w rafineriach Orlenu. Wspomniał również, iż koncern konsekwentnie dywersyfikuje źródła dostaw i wykorzystuje własne możliwości wydobywcze, w tym aktywa w Norwegii, aby zapewnić stabilność operacyjną w całej swojej sieci rafineryjnej, czyli w Polsce, Czechach i na Litwie.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

KRAJ I ŚWIAT

Orlen stracił 230 mln USD na handlu ropą, to jeden z największych skandali korporacyjnych w historii Polski

15 września 2026

„Jak Polska straciła 230 milionów dolarów próbując kupić za kryptowaluty ropę z Wenezueli” - taki tytuł nosi obszerny tekst we wtorkowym (15 września) „Financial Times”, poświęcony nieudanym transakcjom spółki Orlenu,...

Czytaj więcejDetails

Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w miniony piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach, jakie miały miejsce wcześniej w rejonie Rijadu i Medyny. Zamknięty ropociąg, który przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód, w ostatnich miesiącach stał się alternatywą w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym właśnie szlakiem saudyjski państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.

W poniedziałek Associated Press podała, powołując się na informacje przekazane przez dwóch przedstawicieli lokalnych władz, iż saudyjska magistrala naftowa Wschód-Zachód ma być wyłączona z eksploatacji przez kilka tygodni.

Z kolei we wtorek amerykański minister energii Chris Wright powiedział, iż uszkodzony przez proirańskie bojówki ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej wznowi działanie w ciągu kilku dni. – To będzie krótka i tymczasowa przerwa – powiedział Wright w wywiadzie dla telewizji CNBC podczas spotkania ministrów energii G20 w Houston. Dodał, iż przerwa w działaniu saudyjskiego ropociągu będzie „liczona w dniach”.

Ropociąg Wschód-Zachód transportuje ropę ze złóż we wschodniej części półwyspu arabskiego do portu Janbu nad Morzem Czerwonym i pozwala na częściowe ominięcie eksportu ropy przez cieśninę Ormuz. W ubiegłym tygodniu został on uszkodzony przez ataki dronowe. Przerwa w dostawach ropy tą drogą spowodowała kolejne wzrosty cen surowca.

Drogą tą przesyłano dotąd około 4 mln baryłek ropy naftowej dziennie, co stanowi mniej więcej 4 proc. światowej podaży.

Na początku września Huti rozpoczęli w Jemenie zbrojną ofensywę, w wyniku której przejęli kontrolę nad całym jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego. Zajęli port Mokka w pobliżu przeprawy łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim, a także co najmniej jedną z wysp archipelagu Hanisz, który leży na północ od strategicznej cieśniny Bab al-Mandab, przez którą także odbywa się transport ropy naftowej i gazu.

Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który posiada rafinerie w Polsce, w Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw, w tym także w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija również segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, petrochemiczny, a także energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej o modułowe reaktory SMR.

Idź do oryginalnego materiału