Wizyta duńskiej premier Mette Frederiksen na Grenlandii pokazała, iż całe zamieszanie wokół wyspy paradoksalnie wzmacnia jej więzy z Danią. Mieszkańcy kolejny raz zademonstrowali, po czyjej stronie stoją w tym sporze. - Nie chcę tracić swojego domu - mówi jeden z nich. Ze stolicy Grenlandii - Nuuk - dla Wirtualnej Polski pisze Tomasz Waleński.