Jak głosi legenda, żaba miała nazywać się Bufo i… zjadać ludzi. To jednak tylko bajka, a tymczasem figura kamiennej żaby stała się jedną z atrakcji Gostynina. Z komentarzy, które pojawiły się pod postem burmistrz miasta, Agnieszki Korajczyk – Szyperskiej, wynika, iż rzeźba płaza, który stanął na brzegu Jeziora Zamkowego, została ciepło przyjęta przez mieszkańców.
– Gostynińska Żaba, znana z lokalnej legendy, otrzymała swoje miejsce w przestrzeni naszego miasta – informuje burmistrzyni miasta w swoich mediach społecznościowych. – Rzeźba autorstwa Tadeusza Biniewicza powstała z głazu znalezionego właśnie tutaj, nad Jeziorem Zamkowym. Artysta wydobył z kamienia kształt żaby, pozostawiając jej naturalną formę – wyjaśnia Agnieszka Korajczyk – Szyperska. – Trudno nie zadać sobie pytania: czy to tylko przypadek, czy może ten kamień rzeczywiście od dawna czekał, aby opowiedzieć swoją historię?
Podczas uroczystego odsłonięcia rzeźby odbyły się warsztaty tworzenia legend. Były one okazją dla mieszkańców do spojrzenia na dobrze znaną opowieść o żabie – potworze z zupełnie nowej perspektywy.
– Dziękujemy wszystkim, którzy byli dziś z nami i wspólnie odkrywali kolejną historię Gostynina – zaznacza gospodyni Gostynina. – Niech Gostynińska Żaba od dziś pilnuje swojej legendy i zaprasza kolejnych mieszkańców oraz gości do poznawania naszego miasta.
Co głosi legenda o żabie?
Na stronie Urzędu Miasta Gostynina w zakładkach Legendy i ciekawostki znajdujemy wpis o żabim potworze. Jego fragment brzmi: „Opowieść przytoczył Andrzej Dzierożyński w „Kobiecie i Życiu” w 1975 r.: „(…) w wieży jednej straszna żaba Bufo znajdowała się, niewolników pożerająca, znaleziona i zabita, długa na łokci dwa, szeroka na jeden: której zrazu skóra na bramie zamkowej, a potem jej odmalowanie dawało się widzieć ciekawym. Zjawiła się była w roku 1642.
(…) Według [Benedykta] Chmielowskiego (…) ok. 1656 r. w zamku gostynińskim był więziony królewicz szwedzki, oficer Baldisius. Jeszcze wcześniej, bo już w 1689 r. Jakub Haur w swoim dziełku Skład albo skarbiec znakomitych sekretów ekonomii ziemiańskiej, przeplatanym różnymi dykteryjkami, anegdotami i kuriozami, pisał, iż w gostynińskim zamku była w lochu tak wielka żaba, iż ludzi w więzieniu tym siedzących zjadała. Jeden na śmierć dekretowany więzień odważył się ją zabić. Obłupiona była ze skóry i długo była na bramie tam przybita, która od dawna już zbutwiała i zgniła...”.
Uroczyste odsłonięcie gostynińskiej żaby odbyło się w niedzielę, 13 września.
Fot. Archiwum prywatne Agnieszka Korajczyk – Szyperska (Facebook)

55 minut temu








