Trwa awantura wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, na miejsce przyjechała policja. Do akcji wkroczył Mariusz Gosek, ale po rozmowie z funkcjonariuszem gwałtownie przestał kozaczyć. Kolejna krucjata PiS Jakby mało było awantur na polskim politycznym podwórku, to doszła jeszcze jedna. Oto minister sprawiedliwości Waldemar Żurek utrzymał decyzję o odwołaniu Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. – Moja decyzja jest ostateczna i wykonalna z chwilą podpisania. Nie ma i nie będzie zgody na partyjną agitację na stanowisku Rektora Akademii odpowiedzialnej za kształcenie funkcjonariuszy Służby Więziennej – poinformował Żurek. Obowiązki rektora objął profesor Sławomir Cudak. Prof. Cudak pojawił się w budynku AWS i chciał rozpocząć pracę, ale okazało się, iż na miejscu są już przedstawiciele prawicy: politycy i pracownicy prawicowych mediów, którzy utrudniali mu przejście do gabinetu. – Polityk Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Gosek skutecznie pilnuje tego i blokuje wejście do gabinetu, tak żeby Sławomir Cudak nie mógł się do niego dostać – relacjonowała dziennikarka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska. Gosek vs. policja Na miejscu pojawiła się policja. Gosek ruszył do akcji i doszło do kuriozalnej wymiany zdań z jednym z funkcjonariuszy. Poseł PiS tłumaczył jakieś prawne zawiłości policjantowi, który ewidentnie – no nazwijmy to po imieniu – miał z niego bekę. Gosek dostrzegł uśmiech funkcjonariusza i… –