Nowy rozkład jazdy pociągów przyniósł mieszkańcom Gorzowa Wielkopolskiego nieprzyjemną niespodziankę. Zlikwidowano łącznik pociągu IC „Zamoyski”, który umożliwiał wygodne podróże do Warszawy przez Bydgoszcz i Toruń. Posłanka Paulina Matysiak interweniuje w tej sprawie, wskazując na pogorszenie dostępności komunikacyjnej miasta. Ministerstwo Infrastruktury odpowiada, iż wprowadzenie zmian nie wchodzi w grę.
Co się zmieniło w rozkładzie?
Dotychczas pasażerowie z Gorzowa mogli korzystać z łącznika IC „Zamoyski”, który był dołączany do składu na stacji Piła Główna. Połączenie to zapewniało bezpośredni dojazd do kluczowych miast województwa kujawsko-pomorskiego oraz dalej na wschód kraju. W zamian uruchomiono drugie połączenie na trasie Gorzów Wielkopolski–Gdynia Główna w postaci pociągu TLK „Krajna”.
Zmiana ta, choć korzystna dla podróżujących nad morze, odbiła się negatywnie na mieszkańcach zainteresowanych jazdą w kierunku Bydgoszczy, Torunia czy Olsztyna. Osoby te muszą teraz polegać wyłącznie na połączeniach przesiadkowych, co wydłuża czas podróży i komplikuje planowanie tras.
Ministerstwo wskazuje na alternatywy
W odpowiedzi na interpelację poselską Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, iż dostępność komunikacyjna została utrzymana. Podsekretarz stanu Piotr Malepszak wymienia szereg możliwości przesiadkowych. Pasażerowie jadący pociągiem nr 85112 z Gorzowa do Piły mają możliwość przesiadki na pociąg regionalny PR 85424, który dojeżdża do Bydgoszczy i Torunia. Stamtąd można kontynuować podróż do Olsztyna pociągiem IC 6503 MAMRY.
Resort wskazuje również na alternatywną trasę przez Poznań, która ma być krótsza o 41 minut niż przez Piłę i zapewniać szybsze dotarcie do Torunia. PKP Intercity planuje ponadto systematyczne rozwijanie oferty dla relacji Gorzów Wielkopolski–Bydgoszcz–Toruń po pozyskaniu dodatkowego taboru, w tym Hybrydowych Zespołów Trakcyjnych.
Połączenie z Rzeszowem również zmienione
Posłanka Matysiak poruszała także kwestię połączeń z południowo-wschodnią Polską. Ministerstwo tłumaczy, iż obecny rozkład oferuje szybszą możliwość dotarcia z Rzeszowa do Gorzowa niż dotychczas. Zamiast pociągu nr 3836 podróżni mogą skorzystać z IC 3814 MATEJKO z przesiadkami we Wrocławiu i Poznaniu.
Nowe połączenie skraca czas podróży o 52 minuty – z 9 godzin 9 minut do 8 godzin 17 minut. Po dotarciu do Piły możliwa jest przesiadka na pociąg PR 58333 i dojazd do Gorzowa. Jak zaznacza ministerstwo, w miejsce IC „Zamoyski” pasażerowie mają do dyspozycji dwie pary pociągów relacji Gorzów Wielkopolski–Gdynia Główna.
Nie będzie marcowej korekty
Posłanka Matysiak proponowała wprowadzenie zmian w ramach marcowej korekty rozkładu jazdy. Sugerowała przesunięcie odjazdu pociągu nr 8334 o około dwie godziny wcześniej oraz późniejsze kursowanie pociągu nr 58112 na trasie Gdynia–Gorzów. Takie rozwiązania miałyby przywrócić wygodne połączenia z Bydgoszczą, Toruniem i dalej na wschód.
Ministerstwo stanowczo odrzuca te propozycje. Jak tłumaczy podsekretarz Malepszak, proces układania sieci połączeń poprzedzony jest szeregiem analiz, a zmiana jednego elementu powoduje duże zakłócenia na znacznym jej przebiegu. Ostateczny kształt oferty przewozowej to kompromis między oczekiwaniami pasażerów, możliwościami finansowymi organizatora, uwarunkowaniami infrastrukturalnymi i dostępnością taboru.
W związku z tym przesunięcia pociągu nr 58112 nie są przewidziane w marcowej korekcie rozkładu. Mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego muszą zatem pogodzić się z koniecznością przesiadek przy podróżach do kluczowych miast regionu.

2 godzin temu









