Gorąco w Jutrosinie. „Błędy formalne” zamroziły walkę o szkołę - dyrekcja ostrzega przed kryzysem

1 tydzień temu

Petycja w koszu przez błędy formalne

Podczas sesji Rady Miejskiej w Jutrosinie, która odbyła się 23 kwietnia 2026 roku, zapadła decyzja, która przekreśliła nadzieje absolwentów i słuchaczy szkoły „Dydaktyk”. Petycja dotycząca włączenia Zespołu Szkół dla Dorosłych do Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie została odrzucona z przyczyn technicznych.

Jak wyjaśnił na sesji przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji, Damian Szymkowiak, pismo zawierało „wady nieusuwalne”. Brakowało w nim m.in. wskazania osoby reprezentującej składających petycję oraz dokładnych adresów korespondencyjnych wszystkich sygnatariuszy.

- Nasza decyzja tak naprawdę nie mogła być inna. Petycja nie spełniała wymagań ustawy - tłumaczył Mateusz Janicki, przewodniczący rady.

Dyrektorzy alarmują: „Z siedmioma klasami nas nie ma”

Emocje podczas obrad były ogromne. Emilia Stelmach, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie, od miesięcy walczy o rozszerzenie oferty o szkołę dla dorosłych i szkołę branżową II stopnia. Według niej placówka stoi nad przepaścią demograficzną. W przyszłym roku mury szkoły opuści sześć klas maturalnych, a na ich miejsce może przyjść zaledwie jedna.

- Przyjmuję te informacje, ubolewam, ale jest nadzieja. Chciałabym, żeby każdy z państwa sobie odpowiedział, co zrobił dla naszej szkoły. o ile nie podejmiemy działań w kierunku włączenia szkoły zaocznej, to nie przetrwamy tego trudnego czasu - mówiła z goryczą Emilia Stelmach.

Podobnego zdania jest Jan Borucki, wieloletni dyrektor „Dydaktyka”. Ostrzegał jakiś czas temu, iż brak fuzji doprowadzi do odpływu około 130 uczniów do sąsiednich powiatów - Rawicza, Krotoszyna czy Milicza.

Mur finansowy i proceduralny

Radni pozostają jednak nieugięci, podnosząc argumenty ekonomiczne. Subwencja oświatowa na ucznia szkoły dla dorosłych jest dużo niższa (0,3) niż w przypadku młodzieży (1,0). Samorządowcy boją się, iż gmina będzie musiała dopłacać do kształcenia osób spoza swojego terenu.

Burmistrz Jutrosina, Romuald Krzyżosiak, uciął dyskusję o petycji krótkim podsumowaniem:

- Wystarczy spojrzeć, co w petycji ma być.

Co dalej z edukacją w Jutrosinie?

Mimo odrzucenia petycji, dyrekcja zespołu szkół nie składa broni. Dwa głosy wstrzymujące się podczas głosowania zostały odczytane przez dyrektor Stelmach jako sygnał, iż część radnych zaczyna dostrzegać powagę sytuacji.

Walka o „szkołę blisko domu” trwa, ale czas ucieka - niż demograficzny i konkurencja ze strony sąsiednich miast mogą sprawić, iż zanim uda się dopełnić formalności, w jutrosińskich ławkach nie będzie już kogo uczyć.

https://rawicz24.pl/edukacja/ciag-dalszy-walki-o-szkole-dydaktyk-w-jutrosinie-absolwenci-zbieraja-podpisy/esICDpt1gjVgK7z1TQpS
Idź do oryginalnego materiału