Gminy na starcie, mieszkańcy na mecie

opowiecie.info 1 godzina temu

Czwarta edycja Rankingu Gmin Województwa Opolskiego znów pokazała, iż lokalny rozwój nie jest abstrakcyjną tabelką w Excelu, ale sumą codziennych decyzji, rozmów i marzeń mieszkańców. A także – co widać po tegorocznych wynikach – efektem konsekwentnej pracy samorządów, które naprawdę słuchają ludzi.

Tutaj statystyka przestaje być nudną kolumną cyfr, a zaczyna opowiadać historię. Ranking Gmin Województwa Opolskiego jest właśnie takim momentem. Raz w roku Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej zagląda w publiczne dane i sprawdza, gdzie rozwój nie jest pustym hasłem, ale realnym doświadczeniem mieszkańców. Ekonomia, społeczeństwo, środowisko, administracja, jakość zarządzania – pięć obszarów, które razem tworzą obraz gminy jako miejsca do życia, a nie tylko jednostki administracyjnej.

I choć ranking to tylko narzędzie, to samorządowcy traktują go jak lustro. Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu, mówi o „fajnej możliwości sprawdzenia siebie pośród innych”. W jego głosie słychać coś więcej niż satysfakcję – raczej świadomość, iż rozwój to maraton, nie sprint. Ujazd znów w czołówce, znów z nagrodą, ale przede wszystkim – znów z poczuciem, iż kierunek jest adekwatny.

Agnieszka Hurnik z Dobrodzienia podkreśla coś, co w lokalnej polityce bywa rzadkością: iż rozwój zaczyna się od rozmowy. Od pytań zadawanych mieszkańcom, od strategii pisanej nie zza biurka, ale w dialogu. Jej słowa o „gminie realizującej własne marzenia” brzmią jak deklaracja, ale też jak zobowiązanie. Dobrodzień – drugi w kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich – pokazuje, iż marzenia mogą mieć bardzo konkretne wskaźniki.

Z kolei Krzysztof Reinert z Gogolina przypomina, iż samorząd to nie solówka burmistrza, ale duet z mieszkańcami. „Staram się działać razem z mieszkańcami” – mówi, i trudno o bardziej trafne podsumowanie tego, co widać w wynikach. Gogolin nie tylko wygrał w powiecie krapkowickim, ale też sięgnął po pierwsze miejsce w kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich. To nie przypadek. To efekt wspólnoty, która wie, dokąd zmierza.

A jeżeli ktoś lubi konkrety, tegoroczne zestawienie prezentuje się następująco: wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich zwyciężył Gogolin, przed Dobrodzieniem i trzecim miejscem ex aequo Ujazdu, Prószkowa i Niemodlina. W kategorii gmin wiejskich triumfował Skarbimierz, drugie miejsce zajął Dobrzeń Wielki, a trzecie – wspólnie – Turawa, Komprachcice i Chrząstowice. W klasyfikacji powiatowej najwyżej oceniono kolejno: Kietrz (głubczycki), Reńską Wieś (kędzierzyńsko-kozielski), Kluczbork (kluczborski), Pokój (namysłowski), Nysę (nyski), Lubrzę (prudnicki), Dobrzeń Wielki (opolski), Ujazd (strzelecki), Dobrodzień (oleski) oraz Gogolin (krapkowicki).

W innych powiatach również nie brakowało mocnych akcentów: Skarbimierz z podwójnym zwycięstwem, Kietrz, Reńska Wieś, Kluczbork, Pokój, Nysa, Lubrza, Dobrzeń Wielki – każdy z tych samorządów ma swoją własną historię, ale łączy je jedno: konsekwencja. A także świadomość, iż ranking nie jest celem, ale drogowskazem.

Warto zauważyć, iż tegoroczne zestawienie powstało we współpracy z Urzędem Statystycznym w Opolu, GUS-em i Bankiem Gospodarstwa Krajowego. To ważne, bo pokazuje, iż za oceną stoją twarde dane, a nie opinie czy polityczne sympatie. Patronat marszałka Szymona Ogłazy dodaje przedsięwzięciu prestiżu, ale to nie patronat buduje wyniki – budują je codzienne decyzje w gminach.

Czy ranking zmienia rzeczywistość? Nie. Ale potrafi ją nazwać. A nazwanie rzeczy po imieniu bywa pierwszym krokiem do zmiany. W województwie opolskim widać, iż tych zmian jest sporo – od inwestycji w jakość życia po troskę o środowisko i administrację, która nie boi się nowoczesności.

Można więc powiedzieć, iż w tym biegu gminy startują osobno, ale na metę dobiegają razem – z mieszkańcami. Bo to oni są prawdziwymi beneficjentami tych wszystkich wskaźników, tabel i statystyk. I to ich codzienność jest najlepszym testem każdego rankingu.

A jeżeli w przyszłym roku znów zobaczymy podobne nazwiska i podobne gminy na podium? To będzie najlepszy dowód, iż w regionie dzieje się coś dobrego. I iż warto biec dalej.

Fot. UMWO
Idź do oryginalnego materiału