Gm. Gorzków. Krajobraz pod nadzorem czy szansa na rozwój?

3 godzin temu
Jak podkreśliła przedstawicielka LIR Marta Gawron, izby powstały, aby tworzyć struktury, które mają wspierać rozwój rolnictwa w Polsce i reprezentować interesy rolników, zapewniając im pomoc w procesach legislacyjnych, administracyjnych oraz monitorować prawo związane z funkcjonowaniem rolnictwa.- Zajmujemy się szkoleniami, doradztwem, śledzimy na bieżąco działalność samorządów, rządu, Ministerstwa Rolnictwa i w sprawach, które do nas docierają, podejmujemy stanowiska - wyjaśniała na wstępie.Przewodnicząca Gawron zauważyła, iż podczas posiedzenia Rady Powiatowej Lubelskiej Izby Rolniczej, które odbyło się 5 marca w Starostwie Powiatowym w Krasnymstawie, głównym i jedynym tematem obrad były plany utworzenia Kraszczackiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Było to pierwsze w ostatnim czasie spotkanie o charakterze wyłącznie monotematycznym. Jak relacjonowała, decyzja o skupieniu się wyłącznie na tym zagadnieniu wynikała z sygnałów napływających od rolników. Wyrażali oni zaniepokojenie potencjalnymi konsekwencjami wprowadzenia nowych form ochrony krajobrazu. Do udziału w posiedzeniu zaproszono szerokie grono interesariuszy. Wśród nich znaleźli się przedstawiciele samorządów gminnych – wójtowie i przewodniczący rad, a także reprezentanci instytucji zaangażowanych w proces tworzenia obszaru chronionego. W spotkaniu uczestniczył m.in. Marcin Szewczak, zastępca przewodniczącego zespołu ds. utworzenia tego obszaru, oraz Paweł Łapiński, dyrektor Lubelskich Parków Krajobrazowych. Obecni byli również przedstawiciele władz powiatu krasnostawskiego z udziałem starosty oraz sami rolnicy.Efektem spotkania było wypracowanie wniosku skierowanego do zarządu Lubelskiej Izby Rolniczej. Rada powiatowa zwróciła się o zajęcie jednoznacznego stanowiska w sprawie planowanego utworzenia obszaru chronionego krajobrazu na terenie powiatu krasnostawskiego. Jak przedstawiła Marta Gawron, we wniosku podkreślono, iż powiat krasnostawski ma charakter typowo rolniczy, a ewentualne ograniczenia wynikające z objęcia terenów dodatkowymi formami ochrony mogą znacząco wpłynąć na możliwości inwestycyjne gospodarstw, rozwój infrastruktury oraz konkurencyjność rolnictwa.- Każde istotne ograniczenie możliwości inwestycyjnych w rolnictwie będzie miało wymiar nie tylko indywidualny, ale systemowy, wpływając na rozwój całego powiatu - podkresliła w odczytywanym dokumencie przewodnicząca Gawron.Zwróciła także uwagę m.in. na ryzyko wydłużenia procedur administracyjnych, spadku wartości gruntów czy ograniczenia rozwoju gospodarstw rodzinnych.- W praktyce może to oznaczać ograniczenie możliwości modernizacji rozbudowy budynków inwentarskich, utrudnienie w realizacji inwestycji infrastrukturalnych w gospodarstwach, wydłużenie i skomplikowanie procedur administracyjnych, spadek wartości gruntów rolnych, osłabienie konkurencyjności gospodarstw rodzinnych wobec podmiotów funkcjonujących poza obszarami objętymi dodatkowymi ograniczeniami. Wprowadzenie dodatkowej formy ochrony przyrody na terenie o wyraźnie rolniczym charakterze może mieć skutki nieproporcjonalne do zakładanych efektów ochronnych. Należy także wskazać, iż rolnicy od pokoleń współtworzą krajobraz tego obszaru i prowadzą działalność w sposób, który nie doprowadził do degradacji jego walorów przyrodniczych. Krajobraz rolniczy, który ma podlegać ochronie, jest w istocie efektem pracy lokalnych gospodarstw - odczytywała.Rada we wniosku wskazała również na brak szczegółowych analiz dotyczących skutków społeczno-gospodarczych planowanych zmian, a także na niewystarczający udział przedstawicieli rolników w pracach zespołu przygotowującego projekt. Podkreślono konieczność prowadzenia szerokiego dialogu społecznego już na etapie tworzenia koncepcji, a nie dopiero podczas formalnych konsultacji. W związku z tym wnioskowano m.in. o wstrzymanie dalszych prac nad projektem do czasu przedstawienia pełnych analiz, zapewnienie udziału samorządu rolniczego w pracach zespołu, monitorowanie procesu legislacyjnego oraz wystąpienie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o opinię w tej sprawie. Jednocześnie zaznaczono, iż środowisko rolnicze nie sprzeciwia się samej idei ochrony przyrody, jednak – jak podkreślono – powinna ona uwzględniać realia gospodarcze regionu, zasadę proporcjonalności oraz ochronę prawa własności.Na wstępie między innymi przewodniczący rady gminy Waldemar Krzyżanowski zabrał głos w dyskusji.- Odnośnie tego chronionego krajobrazu, to powstała taka fobia i tak rolników się ogłupia (...). Są inne obszary chronionego krajobrazu i tam wszystko normalnie się dzieje, normalnie rolnicy uprawiają ziemię - mówił podczas sesji przewodniczący.Głos zabrał też wójt gminy Piotr Cichosz. Odnosząc się do przedstawionych informacji, zwrócił uwagę na potrzebę spokojnego i odpowiedzialnego podejścia do tematu. Podkreślił, iż planowane utworzenie obszaru chronionego krajobrazu to decyzja, która może mieć długofalowe skutki dla mieszkańców, zwłaszcza rolników, dlatego nie powinna być podejmowana pochopnie. Zaznaczył, iż samorząd musi brać pod uwagę zarówno kwestie ochrony przyrody, jak i realne warunki życia oraz pracy mieszkańców. W jego ocenie najważniejsze jest dokładne poznanie wszystkich konsekwencji – nie tylko środowiskowych, ale przede wszystkim gospodarczych i społecznych.- Spraw związanych z procesami inwestycyjnymi na obszarach wiejskich jest naprawdę bardzo dużo, a same procedury są skomplikowane. Obawiam się, iż w tej sytuacji zaciera się granica między ograniczeniami wynikającymi z ochrony przyrody a tymi, które już dziś obowiązują w ramach istniejących przepisów. W praktyce wiele z zakazów, które potencjalnie mógłby wprowadzić obszar chronionego krajobrazu, funkcjonuje już choćby w zapisach planu zagospodarowania przestrzennego. Każdy, kto planuje inwestycję – czy to w gospodarstwie, czy przy budowie domu – dobrze o tym wie. I to jest zasadniczy problem – mówił podczas sesji wójt gminy.Wójt podkreślił również znaczenie głosu radnych i lokalnej społeczności. To właśnie na poziomie gminy zapadają decyzje, które bezpośrednio wpływają na przyszłość danego terenu. Włodarz gminy podkreślił, iż Gorzków musi szukać nowych impulsów rozwojowych, gdyż w ciągu ostatnich 25 lat liczba mieszkańców spadła o 25%. Jego zdaniem, status obszaru chronionego mógłby stać się atutem przyciągającym nowych mieszkańców i inwestorów z zewnątrz, którzy szukają „estetycznych walorów” i spokoju.- Są zapytania o działki budowlane, są zapytania o osiedliska. Jest jakiś taki proces zainteresowania naszą gminą. Uważam, iż trzeba robić wszystko, aby zachęcać ludzi do zamieszkania na terenie naszej gminy, bo oczywiście rolniczy charakter gminy pozostanie i te 90% gruntów rolnych będzie dalej gruntami rolnymi - podkreślał wójt.Nie ukrywał, iż temat budzi emocje, dlatego – jego zdaniem – tym bardziej potrzebna jest rzetelna dyskusja oparta na konkretnych danych, a nie przypuszczeniach.- Musimy być otwarci na to, co może wnieść każdy nowy mieszkaniec, który zdecyduje się kupić siedlisko w naszej gminie, choćby jeżeli nie będzie rolnikiem. Często są to osoby prowadzące własne firmy i realizujące interesujące przedsięwzięcia. W tym kontekście obszar chronionego krajobrazu może pełnić rolę swoistego bufora bezpieczeństwa dla takich inwestycji. Podkreślam jednak, iż kluczowa jest dyskusja i włączenie odpowiednich instytucji w cały proces – komentował wójt.Co interesujące Gorzków jest jedną z zaledwie dwóch gmin w powiecie (obok Fajsławic), która nie posiada takich obszarów, gdy tymczasem z tytułu tzw. subwencji ekologicznej sąsiednie samorządy otrzymują wsparcie. W regionie różnice w wysokości tych środków są wyraźne. Gmina Kraśniczyn, położona w całości na terenie Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego, otrzymała około miliona złotych. Rybczewice – blisko 400 tysięcy, Jabłonna – ponad 300 tysięcy, a Krzczonów – około 700 tysięcy złotych. Jeszcze większe środki trafiają do gmin z obszarami o najwyższym stopniu ochrony – w przypadku Urszulina jest to około 4 milionów złotych. Brak obszarów chronionych wpływa także na możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych. Projekty realizowane na takich terenach są często dodatkowo punktowane, co zwiększa ich szanse na dofinansowanie. Warto dodać, iż na terenach objętych ochroną funkcjonują zarówno duże gospodarstwa rolne, jak i instytucje prowadzące gospodarkę leśną, co pokazuje, iż możliwe jest łączenie ochrony przyrody z aktywnością gospodarczą.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału