Globalna wyprzedaż obligacji nabiera rozpędu. Rośnie oprocentowanie zamkniętych pożyczek hipotecznych

goniec.net 1 godzina temu

TOKYO / LONDYN / SINGAPUR, 1 września 2026 r. — Na światowych rynkach długu trwa silna fala wyprzedaży. Inwestorzy zrzucają rządowe papiery skarbowe od Tokio po Nowy Jork i Frankfurt, a rentowności — które rosną, gdy ceny obligacji spadają — osiągają poziomy niewidziane od dekad. Reuters donosił o tym już we wtorkowy ranek, wskazując na zbieg kilku czynników: eskalację napięć na Bliskim Wschodzie, drożejącą ropę, jastrzębią retorykę Rezerwy Federalnej oraz obawy o rosnące zadłużenie państw i korporacji.

Najbardziej symbolicznym ruchem było przebicie przez 10-letnie japońskie obligacje skarbowe (JGB) psychologicznej bariery 3 proc. — poziomu, którego rynek nie widział od września 1996 roku. Pięcioletnie JGB ustanowiły rekord, a dwuletnie osiągnęły 31-letnie maksimum. To koniec pewnej epoki: przez ponad dekadę Bank Japonii sztucznie utrzymywał koszty finansowania blisko zera, a japońscy inwestorzy byli jednym z największych nabywców zagranicznego długu. Teraz ta kotwica się poluzowuje.

Amerykańskie 10-letnie Treasuries wzrosły do ok. 4,78–4,79 proc. — najwyższego poziomu od stycznia 2025 r. Trzydziestoletnie papiery handlowały w okolicach 5,27 proc. Niemieckie bundy 10-letnie dotarły do 3,34–3,36 proc. (najwyżej od 2011 r.), francuskie OAT do ok. 4,21 proc. (najwyżej od 2008 r.), a brytyjskie gilt’y 10-letnie przekroczyły 5,24–5,25 proc. — poziom z czasów globalnego kryzysu finansowego.

W Europie kontrakty na bundy spadły do 15-letnich minimów, a futures na francuskie OAT — do najniższych poziomów od momentu ich wprowadzenia w 2012 r. Australijskie 10-latki zaliczyły najsilniejszy dzienny wzrost od pięciu miesięcy. Część analityków tłumaczy to obawą, iż wyższe rentowności w Japonii zmniejszą popyt japońskich funduszy na australijski dług.

Polski rynek na tle tej burzy wyglądał we wtorek względnie spokojnie. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosiła ok. 6,08 proc. i nie wykazywała gwałtownego skoku, choć pozostaje wyraźnie wyższa niż w krajach „rdzenia” strefy euro. Tego samego dnia Ministerstwo Finansów rozpoczęło wrześniową sprzedaż detalicznych obligacji oszczędnościowych (m.in. ROR, DOR, TOS, COI).

Wyższe rentowności oznaczają wyższe koszty obsługi długu dla rządów, droższe kredyty hipoteczne i korporacyjne oraz presję na wyceny spółek wzrostowych, które finansują się na rynku obligacji.

Trzy silniki wyprzedaży

Pierwszy i najbardziej natychmiastowy to geopolityka i energia. Wznowione starcia w konflikcie USA–Izrael–Iran (trwającym już około pół roku) podbiły cenę ropy Brent powyżej 91–92 dol. za baryłkę. Europejski gaz ziemny zamknął poniedziałek na najwyższym poziomie od ponad 3,5 roku. Droższa energia gwałtownie przekłada się na oczekiwania inflacyjne — a inflacja jest wrogiem obligacji o stałym kupo

Drugi silnik to polityka pieniężna. W piątek prezes Fed Kevin Warsh wygłosił na sympozjum w Jackson Hole wyraźnie jastrzębie wystąpienie. Podkreślił, iż inflacja wciąż przekracza cel 2 proc. i iż „Fed ma pracę do wykonania”, jeżeli tendencje bazowe nie poprawią się wystarczająco szybko. Rynki zaczęły wyceniać podwyżkę stóp już we wrześniu (prawdopodobieństwo wzrosło do ok. 65 proc. z 40 proc. tydzień wcześniej). Podobne oczekiwania dotyczą EBC (podwyżka już w przyszłym tygodniu) i Banku Japonii.

Trzeci, bardziej strukturalny czynnik to podaż długu i wiarygodność fiskalna. Amerykański dług publiczny przekroczył 40 bln dol. Japońskie ministerstwa mają zgłaszać rekordowe wnioski budżetowe. W Europie narastają obawy o deficyty Francji i Niemiec. Jednocześnie wielkie spółki technologiczne (tzw. hyperscalers) emitują ogromne ilości obligacji, by finansować boom inwestycyjny w sztuczną inteligencję. Rządy i korporacje konkurują o ten sam kapitał, a inwestorzy żądają wyższej premii za ryzyko (term premium).

Jak ujął to jeden ze strategów: to raczej „strajk kupujących” niż paniczna wyprzedaż. Inwestorzy mniej martwią się recesją, a bardziej inflacją i skalą emisji.

Presja na obligacje gwałtownie przeniosła się na giełdy. Kontrakty na S&P 500 spadały o ok. 0,6 proc., paneuropejski Stoxx 600 tracił 0,2–0,7 proc., Hang Seng ok. 0,7–1 proc. (słaby debiut Shein w Hongkongu pogorszył nastrój). Nikkei lekko zniżkował. Wyższe stopy dyskontowe szczególnie bolą spółki technologiczne, które masowo zadłużają się na inwestycje AI.

Dolar umacniał się jako bezpieczna przystań. Euro osłabło do ok. 1,16 dol., jen osłabł do okolic 160 za dolara.

W najbliższych dniach rynki będą śledzić dane z amerykańskiego rynku pracy (piątek), decyzję banku centralnego Nowej Zelandii (środa) i posiedzenie EBC. jeżeli inflacja w strefie euro utrzyma się powyżej 3 proc., a Fed potwierdzi jastrzębi kurs, wyprzedaż może się pogłębić.

Dla Polski najważniejsze będą dwa kanały: koszt refinansowania długu Skarbu Państwa oraz wpływ globalnych stóp na kurs złotego i apetyt zagranicy na polskie papiery. Na razie krajowy 10-latek nie podążył gwałtownie za bundami czy Treasuries, ale w środowisku rosnącej premii za ryzyko fiskalne i inflacyjne presja może wrócić.

Era taniego pieniądza, która przez lata pozwalała rządom i firmom zadłużać się niemal bezkarnie, wyraźnie się kończy. Wtorkowa sesja pokazała, iż inwestorzy zaczynają żądać realnej ceny za pożyczanie pieniędzy państwom, które jednocześnie zwiększają wydatki na obronność, infrastrukturę, emerytury i wyścig AI. Reuters oddał to już rankiem: to nie jest lokalna korekta. To globalne przeszacowanie.

W Kanadzie kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu są finansowane i wyceniane właśnie przez rynek obligacji. Globalna wyprzedaż długu, o której pisał Reuters, nie omija więc kanadyjskich hipotek. Działa to jednak inaczej niż w przypadku raty zmiennej.

Stałe 5-letnie hipoteki (najpopularniejszy produkt w Kanadzie) idą za rentownością 5-letnich obligacji rządu Kanady, a nie bezpośrednio za stopą Banku Kanady. Banki i pożyczkodawcy monoline dodają do tej rentowności marżę (spread) — zwykle ok. 0,8–1,5 pkt proc. przy najlepszych stawkach brokerskich, więcej przy stawkach „posted”. Gdy rentowność 5-latek rośnie, koszt pozyskania pieniądza na stałe 5 lat rośnie i banki podnoszą oferty fixed.

Zmienne (variable / adjustable) idą za prime rate, a ten za stopą overnight Banku Kanady. Dziś prime to 4,45 proc., najlepsze zmienne ok. 3,50 proc. Tu wyprzedaż obligacji nie działa od razu — dopiero gdy BoC podniesie stopy.

  • banki pakują ubezpieczone hipoteki w NHA MBS (papiery gwarantowane przez CMHC),
  • Canada Housing Trust kupuje te MBS i emituje Canada Mortgage Bonds (CMB) — zwykłe, „obligacjopodobne” papiery 5- i 10-letnie, które kupują fundusze emerytalne, ubezpieczyciele i inwestorzy zagraniczni,
  • dodatkowo banki emitują covered bonds (zabezpieczone pulą hipotek nieubezpieczonych).

CMB i NHA MBS są więc prawdziwym mostem między rynkiem obligacji a twoją ratą. Gdy inwestorzy żądają wyższej rentowności od amerykańskich Treasuries, japońskich JGB i bundów, żądają jej też od kanadyjskiego długu i od CMB. Koszt finansowania hipotek idzie w górę.

Dlatego analitycy od lat powtarzają: fixed w Kanadzie wycenia się od 5-letniego GoC, nie od posiedzenia BoC.

Co widać dziś (1 września 2026)

  • 5-letnia obligacja rządu Kanady: ok. 3,30–3,37 proc. (wzrost w ostatnich dniach, w ślad za USA).
  • 10-letnia: ok. 3,77 proc.
  • Najlepsze 5-letnie fixed (ubezpieczone, przez brokera): ok. 4,04–4,09 proc.
  • Oficjalna stawka „posted” 5-letnia banków: ok. 6,09 proc. (to głównie punkt odniesienia do stress testu i kar za wcześniejszą spłatę).
  • Stopa BoC: 2,25 proc. (decyzja jutro, 2 września).

Spread między 5-letnim GoC a najlepszym fixed wynosi więc mniej więcej 70–80 punktów bazowych — dość ciasno jak na ten cykl. jeżeli globalna wyprzedaż pociągnie kanadyjskie 5-latki w stronę 3,5 proc. i wyżej, pierwsze, co się ruszy, to oferty fixed, jeszcze zanim BoC cokolwiek zrobi.

Skutek praktyczny dla kogoś w GTA:

  • kto odnawia 5-letni fixed w najbliższych tygodniach, może dostać ofertę wyższą niż tydzień temu, choćby jeżeli BoC jutro zostawi stopy bez zmian;
  • kto ma variable, na razie nic nie czuje — aż do ewentualnej podwyżki overnight;
  • kto bierze nowy kredyt, bank już dziś wycenia ryzyko, iż koszt CMB i hedgingu wzrośnie.

Globalna wyprzedaż obligacji to nie abstrakcja z Tokio — to bezpośrednio koszt pieniądza na 5-letnią ratę w Mississaudze czy Toronto. Zmienne zostają przy BoC; fixed jadą z rynkiem długu.

Artykuł oparty na depeszach Reutersa z 1 września 2026 r. oraz notowaniach rynkowych z tego dnia. Dane rynkowe zmieniają się w czasie rzeczywistym.

Idź do oryginalnego materiału