W mediach społecznościowych niektórzy żychlinianie pytają się wzajemnie, czy urząd gminy zapomniał o wywieszeniu flag na ulicy Narutowicza w święta majowe.
- Każdego roku ulica była ozdobiona flagami, jednak po remoncie ktoś zapomniał zamontować uchwyty pod flagi. W grudniu urząd powiesił lampki na ulicy, jednak zapomniał o uchwytach na flagi - zgłasza nam jeden z czytelników.
Przypomnijmy, iż w maju ubiegłego roku ruszyły roboty drogowe związane z modernizacją ul. Narutowicza. Równolegle przeprowadzono także wymianę słupów energetycznych. Okazuje się, iż to właśnie te zmiany spowodowały, iż w trakcie majówki flagi nie pojawiły się na głównej żychlińskiej ulicy.
"Wszystko wróci do normy"
O komentarz w sprawie poprosiliśmy burmistrza Grzegorza Ambroziaka.
- Nie mieliśmy obejm dostosowanych do tego typu słupów. W związku z tym, iż w tym roku ten budżet jest skromniejszy, nie zdążyliśmy z zakładem energetycznym tego ustalić i zapłacić za taką usługę, a to jednak parę groszy kosztuje. I właśnie z uwagi na zmianę przekroju słupów energetycznych, na majowe święto nie daliśmy po prostu rady. Muszę zabezpieczyć pieniądze na usługę, na wykonanie obejm, bo one są troszeczkę inne. W związku z tym tej tradycji stanie się zadość, kiedy tylko będą na to pieniądze - przekonuje nam burmuistrz.
Burmistrz tłumaczy też, iż flagi pojawiły się w różnych rejonach miasta. Wywieszali je sami mieszkańcy, ale też urzędnicy w jednostkach podległych gminie. Jak słyszymy, Żychlin nie rezygnuje z dotychczasowej tradycji, a jedynie dostosowuje się technicznie do nowej sytuacji.
- o ile uda się wygospodarować pieniądze, to już w listopadzie wszystko wróci do normy - zapewnia Grzegorz Ambroziak.

1 godzina temu








