Widzę ich przy stole na jedenastym piętrze olsztyńskiego bloku, gdzie Zygfryd Wilengowski próbuje przypomnieć sobie szczegóły swojego dawnego życia, których akuszerką staje się jego córka. Może dlatego tak często autorka mówi w książce o powszechnym prawie pamięci: iż na końcu życia najlepiej pamiętamy jego początek. I dlatego książkę warto przeczytać nie tylko ze względu na Warmię czy magiczne odtworzenie niebyłej już historii, ale aby poczuć siłę uczucia między córką a ojcem.
„Gdynię” bierze król Warmii. O książce Joanny Wilengowskiej „Król Warmii i Saturna”
9 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- „Gdynię” bierze król Warmii. O książce Joanny Wilengowskiej „Król Warmii i Saturna”
Powiązane
O prezydencie Nawrockim / janko
7 minut temu
XI edycja Konkursu Arbitrażowego Lewiatan
25 minut temu
Czy po wyborach Putin ogłosi mobilizację?
35 minut temu
Wojna wojną, a spektakl musi trwać [OPINIA]
36 minut temu
O nowym 'garniturze' Obajtka / Hardy
44 minut temu
Polecane
Ogromna akcja policji w Warszawie. 101 osób zatrzymanych
1 godzina temu
Produkcja budowlano-montażowa w sierpniu 2026 r.
1 godzina temu











